Styczeń roztańczył się karnawałem, a mała sroczka – wnusia – zapragnęła blasku.
Wzięłam więc do rąk druty i cekinową niteczkę, wplotłam w nie czułość, cierpliwość i mnóstwo miłości.
Tak powstały dwa błyszczące sweterki.
Małe oczy lśnią z zachwytu, a moje serce z radości ✨🧶💖

Cekiny że starych zapasów, ponieważ staram się uporządkować trochę pudło i zrobić miejsce na nowe. Biały sweterek powstał z cekinów na bawełnianej notce, jest cienki i delikatny. Drugi sweterek to bardziej moherowa niteczkę z drobnymi cekinami. Dawno już nie mam niestety do nich metek.
Wnusia wygląda, jak gwiazda, więc się cieszy. Jeżeli dobrze zrozumiałam, to biała bawełna nie miała cekinów, tylko Ty je pojedynczo dodawałaś w trakcie dziergania. Wielki szacun za taką robotę. Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTe cekiny razem z bawełniana nitka już były Iwonko, a wnusia zachwycona
Usuń