Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kwiecień 3

Najnowsze posty

Kwiecień 2

  Kolorowy kwiecień i miękkość merynosa Czasem największe włóczkowe skarby trafiają się zupełnie przypadkiem — tak było i tym razem. W małym sklepiku, na wyprzedaży, udało mi się znaleźć prawdziwą perełkę. Włóczka, która zachwyca Tym razem w moje ręce trafiła SIMY’S Hope DK — włóczka wykonana w 100% z wełny merynosów, o długości 300 m / 100 g. Już przy pierwszym dotyku wiedziałam, że to coś wyjątkowego. Jest niezwykle miękka, delikatna i wręcz stworzona do dziecięcych projektów. I rzeczywiście — sprawdziła się idealnie. Małe sweterki, wielka radość Z tej włóczki powstały dwa sweterki dla mojej wnusi, która była nimi absolutnie zachwycona 🥰 To zawsze największa nagroda — widzieć radość dziecka, które nosi coś wykonanego własnymi rękami. Udało mi się kupić: 2 motki w kolorze winogronowym 1 motek w ciepłym, słonecznym żółtym Szczerze mówiąc, bardzo żałuję, że nie było więcej — sama chętnie zrobiłabym sobie sweter w tym pięknym odcieniu 💛 Trochę słońca na przekór pogodzie Kwiecień b...

Kwiecien

  Sweterek na lata – czy warto inwestować w dobrą włóczkę dla dziecka? Trzy lata temu zrobiłam dla mojej wnusi sweterek z włóczki skarpetkowej. Taki zwykły projekt „na teraz”, bez wielkich oczekiwań, raczej z myślą, że posłuży jeden sezon, może dwa. Jak to często bywa w przypadku dziecięcych ubrań – szybko się z nich wyrasta, szybko się niszczą, życie pisze własne scenariusze. A jednak… dziś dostałam zdjęcie, na którym wnusia ma na sobie dokładnie ten sam sweterek. I co więcej – nadal nosi go chętnie i często, już od trzech lat. To był dla mnie moment zatrzymania i refleksji Jakość naprawdę ma znaczenie Często słyszy się opinie, że nie warto inwestować w droższe włóczki dla dzieci. Bo wyrosną, bo szkoda pieniędzy, bo się zniszczy. Sama kiedyś też się nad tym zastanawiałam. Dziś mam na to swoją odpowiedź – warto. Ten sweterek: przetrwał wiele prań, nie rozciągnął się, nie zmechacił w sposób, który odbierałby mu urok, nadal wygląda dobrze i jest w pełni użytkowy. A p...

Marzec

 Marzec przywitał nas prawdziwie wiosenną aurą. Ciepłe promienie słońca od razu wywołały uśmiech na twarzy, dodały energii i obudziły we mnie chęć do działania. W powietrzu czuć już zmianę — dni są dłuższe, świat jakby jaśniejszy, a my razem z nim budzimy się do życia. Nie trzeba było długo czekać. Sięgnęłam do pudła z włóczkami i wyciągnęłam tę najbardziej kolorową, która grzecznie przeleżała dwa sezony. Czekała na swój moment — i wreszcie się doczekała. Teraz powstaje z niej wiosenna chusta. Taka w sam raz do otulenia się podczas spacerów, kiedy jest już przyjemnie ciepło, ale ramiona wciąż proszą o lekkie okrycie. Chustę robię francuzem, więc pracy jest sporo, a rzędy potrafią się dłużyć. Pomyślałam więc, że to idealny moment, by spróbować czegoś nowego. Zapisałam się do biblioteki z audiobookami. Do tej pory nie mogłam się do tego przekonać — zawsze byłam wierna papierowym książkom. Lubię ich zapach, szelest kartek i to uczucie, kiedy trzymam historię w dłoniach. A jednak… coś ...

Luty nr 2

Babciu, zrób mi różowy sweterek…” 💕 W pudełku z włóczkami zostały tylko dwa odcienie różu, a nowych zakupów nie było w planach. Trzeba więc było trochę pogrzebać w zapasach i wyczarować coś z małych motków. Oczko do oczka — i powstał sweterek jak z bajki. ✨ Zdążył akurat na Tłusty Czwartek, bo wnusia przyjechała z wizytą. Próbowała nawet zapozować do zdjęcia… ale mini pączusie wygrały z sesją 😅🍩 Trochę włóczki, dużo miłości i gotowe 💗

Luty

Luty zaskakuje kolorem. Kiedy świat za oknem jest biały i zimny, rodzi się potrzeba ciepła — nie tylko tego fizycznego, ale i w kolorach. Ta włóczka przyciągnęła mnie właśnie swoją barwą. Pomysłów było wiele, ale serce wybrało prostotę. Powstał sweterek zwyczajny, codzienny — taki, który czeka pod ręką, gdy trzeba szybko wyjść i wrócić do swoich spraw. Lekki, a jednocześnie otulająco ciepły. A gdy okazało się, że włóczki wystarczyło jeszcze dla małej damy, radość była podwójna. Kolorowe kwiatki dopełniły całość i wywołały uśmiech, który został na długo 🌸 Dane : Sweterek w rozmiarze L ważył 320g, a dla małej damy 160g. Włóczka niesamowicie wydajna. Kupiona jak zwykle na fb w Filateria.Włóczki i przędza z Włoch. Wełna 100procent- 250m/100g. Druty nr 5. Nitka jest w formie łańcuszka. 

Styczeń cd

 Styczeń roztańczył się karnawałem, a mała sroczka – wnusia – zapragnęła blasku. Wzięłam więc do rąk druty i cekinową niteczkę, wplotłam w nie czułość, cierpliwość i mnóstwo miłości. Tak powstały dwa błyszczące sweterki. Małe oczy lśnią z zachwytu, a moje serce z radości ✨🧶💖 Cekiny że starych zapasów, ponieważ staram się uporządkować trochę pudło i zrobić miejsce na nowe. Biały sweterek powstał z cekinów na bawełnianej notce, jest cienki i delikatny. Drugi sweterek to bardziej moherowa niteczkę z drobnymi cekinami. Dawno już nie mam niestety do nich metek.