Już w okresie około świątecznym odczułam silną potrzebę posiadania czerwonego sweterka najlepiej z warkoczami. To wszystko przez telewizję która w mojej podświadomości taką potrzebę zrodziła, bo jak święta to wiadomo - mikołaj w czerwonym kubraczku, skarpety nad kominkiem - czerwone, czasem bombka na choince. Innym razem pomykająca aktorka w sweterku lub czapeczce w najbardziej słusznym kolorze jaki na ten czas pasuje. Zauważyłam że wchodząc do sklepów mój wzrok już sam kierował się na wieszaki z ubraniami w czerwonym kolorze. No i masz jaki kolor włóczki wybrałam - wiadomo czerwony i nie ciemny czerwony czy stonowany czerwony. Czerwony w soczystym malinowym kolorze, którego mimo wielu prób nie udało mi się uchwycić na zdjęciach. Ale wiadomo, ze na dobre zdjęcie wpływa wiele czynników, ale najważniejszy to dobry aparat, a nie taki zwykły do strzelania fotek.Potem oczywiście odpowiednie światło, sceneria itd. Wstawię zdjęcie na którym dla porównania dołączyłam czerwoną włóczkę z...
Tu włóczka żyje własnym życiem, oczka się gubią, a bałagan jest w pełni kontrolowany.”