środa, 28 października 2015

Czytamy i dziergamy z Maknetą


w planach dziś Upadek Gigantów - Ken Follett

pojęcia nie mam czy mi się spodoba, zdałam się całkowicie tym razem na koleżankę w tej kwestii 

z robótkowych spraw :
szybki test chusty - ale o tym napisze jak już skończę
sweterek dla syna o czym wspomniałam już w poprzednim wpisie
skończony zwyklak z golfem - czeka na sesję :)

ponieważ aparat ze starości zaniemógł poprosiłam córkę aby sprawiła mi nowy - czekam cierpliwie, aż dojedzie z nim do domu :)
chwilowo więc będzie bez fotek ;)

pozdrawiam wszystkie czytające i dziergające :D


wtorek, 27 października 2015

Priorytet

dostałam zamówienie od mojego 10-latka
to wielkie święto, syn powiedział ze chce sweter

upewniłam się dwa razy czy oby na pewno będzie go nosił - potwierdził :)

no i się dzieje - wszystko inne poszło w odstawkę
wzoruje się na tej fotce 



poczyniłam już wyliczenia i nadziałam na druty wełenkę z polo natura

dziś mała fotka z telefonu

miłego dzionka bo za oknem przymrozek :)


sobota, 24 października 2015

Koniec zabawy

a szkoda bo muszę przyznać że jesteście niesamowite i macie także wyczucie 

dlatego najpierw 

OGROMNIE DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM KTÓRZY WZIĘLI UDZIAŁ W ZABAWIE 

duży ukłon w Waszą stronę że Wam się po prostu chciało :) 

teraz dwa słowa o tym co porabia moje dziewczę

skończyło Filologię Angielską ze specjalizacją - tłumacz

czyli mogłaby pracować np w wydawnictwie przy przekładzie książki - o czym marzy ;)

niestety nie posiada uprawnień do nauki w placówkach oświatowych typu - przedszkole, szkoła, gimnazjum czy liceum

dlatego miałyśmy zagwozdkę jak wybrać zwycięzce bo sporo osób obstawiało ten angielski - czy ja się tym gdzieś chwaliłam? 

Na ten rok moja córka podpisała kontrakt na pracę w prywatnej szkole językowej gdzie jest - LEKTOREM JĘZYKA ANGIELSKIEGO 

 i takiej odpowiedzi udzieliło - Dzianinowe Studio - gratuluję

w tej szkole prowadzi zajęcia zarówno z grupą maluchów jak i gimnazjalistów oraz osób dorosłych
dlatego strój jest tak różnorodny, w zależności od grupy wiekowej ;) :)

drugą nagrodę pozostawiłam w rękach mojej córki bo w końcu to o jej strój chodziło 

 druga nagroda wędruję do 

Ciapara - gratuluję :)


pozdrowienia od modelki, która wróciła z pracy i zaczyna weekend




a dziewczyny proszę o kontakt na emaila :)

czwartek, 22 października 2015

Dzień czwarty

czy ja pisałam ze przerwę zabawę jak ktoś zgadnie? Oczywiście, ze nie ;)przecież mamy jeszcze nagrodę drugą,

 na najbardziej kreatywne, śmieszne albo dziwaczne spostrzeżenia lub myśli, które wam się nasunęły patrząc na ubiór




środa, 21 października 2015

wtorek, 20 października 2015

Dzień drugi

miałam nie komentować ale wrzucam dwa słowa gwoli wyjaśnienia, 

dziewczę w pracy się nie przebiera, 
inaczej zabawa musiałaby mieć inny charakter, ubiór ma na sobie od rana do powrotu do domu :) ;) 




niedziela, 18 października 2015

zabawa

ale najpierw krótko skąd pomysł :)

bawiąc w stolicy u córki zostałam zabrana na wizytę u fryzjera - stylisty aby zmienił mój "image" :D
ponieważ jestem kobietą oszczędną w słowa a nie taką która na fotelu u fryzjera opowiada cale swoje życie,  krótko skwitowałam że jestem u profesjonalisty i nie będę go uczyła zawodu - czekam na propozycje zmian z jego strony, po czym zamilkłam 

pan fryzjer próbując zagaić rozmowę - spytał czy jestem lekarzem?
to pytanie tak mnie rozbawiło że musiałam spytać z czego to wnioskuje? ze sposobu bycia? ze sposobu ubierania? mam to wypisane na czole? - czy ja wyglądam na lekarza? :P

Skończyło się, że moje "image" pozostało takie samo pan fryzjer stylista nic u mnie nie chciał zmieniać, nawet kolor uznał ze jest idealny  :D 
a niech to - widziałam rozczarowanie córki, która się chyba spodziewała ze wyjdę ogolona na łyso i z czerwonym pasemkiem włosów - buhaaaaaaaahahahaha

nasunęło mi to jednak myśl - ŻE JAK CIĘ WIDZA TAK CIĘ PISZĄ
zatem proponuje zabawę - nagrody będą również :)

1. codziennie od poniedziałku do piątku będę wklejała zdjęcie mojej córki przed wyjściem do pracy
2. należy pod każdym zdjęciem zgadnąć czym się zajmuje moje dziewczę i napisać dlaczego tak uważacie, czy to zwykły strzał czy jakiś detal w ubiorze którym się sugerujecie :)
3. powklejać banerek o zabawie na blogach i profilu FB

Nagrody będą dwie
- pierwsza za prawidłową odpowiedź to 3 motki KidSilka
- druga za najbardziej ciekawe i oryginalne uzasadnienie wyboru  to 3 motki Kid Royal

wyniki zabawy i losowanie za tydzień :)
zaczynamy od jutra 

to jak są chętne? :)

piątek, 16 października 2015

Opis swetra - notatki

dość ogólny ale myślę że osoby które robią na drutach dadzą radę ;) :)

dane - 4 motki włóczki cashmere gold (320m - 10dg) Skład: 55% Wełna,40% Akryl, 5% Kaszmir
 i 1 motek cieniowanej wełenki o podobnej grubości - ja ze starych zapasów wzięłam ręcznie farbowaną wełenkę od Tysi,
druty nr 3,25, rozmiar zamierzony L, ale córce która nosi rozmiar S tez pasuje ;)



plecy:
na druty nabrać 110 oczek i pierwsze 10 rzędów przerobić francuzem
- potem ściegiem gładkim przerobić 10 rzędów siwym i 2 rzędy kolorem  - powtarzać to będziemy miały 12 pasków kolorem i wtedy zaczniemy spuszczać pod pachę oczka
kształtowanie talii - zaczynam po przerobieniu 40 rzędów, spuszczam co 10 rzędów po 2 oczka 5 razy - na drucie mam 100oczek
potem 10 rzędów talia i zaczynam dodawać po 2 oczka co 10 rzędów 5 razy

spuszczanie pod pachą - ja spuściłam jednorazowo 4 oczka i w następnym rzędzie jeszcze jedno, zaczynając jednocześnie wrabiać wzór
wzór oczywiście jest dowolny ja skorzystałam z gotowego podanego w tym sweterku

góra u mnie od pachy do ramion miała 58 rzędów - następnie ponieważ lubię mieć przykryty kark
zrobiłam podwyższenie na dekolt tyłu :
Przerabiamy podwyższenie na dekolt tyłu następująco: umieścić 1 marker na środku tyłu. Zacząć na prawej stronie robótki przerobić 10 oczek za markerem, obrócić, zacisnąć nitkę i w rzędzie powrotnym przer. 20zacisnąć nitkę i przer. 30...itd, .w ten sposób rzędami skróconym doszłam do końca ramienia
plecy zostawiłam na drucie 


przody:
na przody nabrałam po 55 oczek każdy , robiłam dwa równocześnie jednym kolorem tak samo jak tył do momentu kiedy zaczęłam spuszczać pod pachy
równocześnie spuszczając pod pachą oczka zaczęłam tez spuszczać z drugiej strony oczka na dekolt
miałam na drucie 50 oczek i musiałam zrobić 58 rzędów wiec spuszczanie oczek musiało być równomierne
tu biję się w piersi - nie zapisałam robiłam trochę na wyczucie - spuszczałam naprzemiennie co 2 lub co 4 rzędy kontrolując każdy przerobiony rządek , kształtowanie ramion zrobiłam podobnie jak kształtowanie tyłu z tym że zawracałam co 5 oczek.

potem połączyłam ramiona wykorzystują ten sposób
 na drucie zostawiłam oczka na tyle pleców
Zszyłam boki i .......

rękawy
zrobiłam od góry formułując główkę rzędami skróconymi
nabrałam naokoło rękawa 80 oczek
potem w dół zrobiłam 110 rzędów zmniejszając o 2 oczka co 10 rzędów,  na końcu rękawa miałam 60 oczek, na koniec jeszcze 10 rzędów francuzem i zakończyłam
pomocny link z dokładnym wytłumaczeniem jak to zrobić - myślę ze mogę go polecić i zachęcić do zaglądania tam, bo mnóstwo tam pomocnych porad :)
 na szczęście są inni którzy lepiej tłumaczą ;)

listwa 
robiona francuzem , najpierw nabrałam oczka na listwę, pierwsze 6 rzędów przerobiłam całość,
w siódmym rzędzie licząc od  środka tyłu zrobiłam 10 oczek i wróciłam, przerobiłam oczka do drugiego ramienia i dalej 10 oczek i znowu wróciłam, za każdym razem do tych przerobionych oczek dodawałam 10 kolejnych w ten sposób wydłużałam plisę, aż do miejsca gdzie zrobiłam pierwszą dziurkę, potem jeszcze zrobiłam 6 rzędów całością 


 i jeszcze link do dziurek gdyby ktoś potrzebował :)


no dobra to takie ogólne tłumaczenia, gdyby komuś się udało z niego zrobić sweterek to będę wdzięczna jeśli pochwalicie się nim i  wrzucicie linka do mojego opisu :)
wasze fotki tez będą mile widziane - chętnie umieszczę je u siebie również za Wasza zgodą :)

Miłego dziergania :)

środa, 14 października 2015

Sweter zwykły niezwykły

do powstania kolejnego sweterka zainspirowała mnie ta fotka :)
 praktycznie gotowiec więc założenie było ze poleci szybko i bezproblemowo



tak wyglądał początek robótki


 
już na tym etapie przeczucie mi podpowiadało ze - ZA DUŻO OCZEK
no ale przecież opis......

dół poleciał szybko niestety rozmiar wyszedł o dwa numery za duży, sprułam bez zastanowienia i żalu

ok - dwa dni siedziałam i się zastanawiałam co dalej, oprócz tego ze za duży to ten okrągły karczek nie przypadł mi do gustu, przejrzałam stare fotki różnych sweterków które robiłam i  stwierdziłam, ze tradycyjny w serek - to jest  to - czego mi trzeba i co mi leży ;)

uwinęłam się migiem - można powiedzieć - w efekcie pękła mi żyłka na palcu i teraz muszę zwolnić tempo, bo paluch zsiniał cały
ale sweterek jest :D

prosty w kawałkach robiony tradycyjnie - potem zszywany - uffffffffff
ale inaczej się nie dało - same zobaczcie ;)

z efektu jestem zadowolona ogromnie, córka już go dziś do pracy przygarnęła, ale przed wyjściem zapozowała

dziękuję jej ogromnie bo zimno było straszne ;) :)

na pierwszy rzut oka - zwykły szaraczek :)

 ale , ale gdzie ta kolorowa jesień? :)
a proszę bardzo, jest ..........


 wzór tak mi się spodobał, że nie mogłam go ominąć ;)


 nasza ciekawska koteczka tez przyszła zapozować, bo przecież coś się dzieje :)

 no dobra starczy tego dobrego, zimnoooooooooooo


tak sobie myślę że jak wam się spodobał to jakieś notatki robiłam, więc może taki ogólny opis przygotuje, są chętne? :)

 dziś środa czyli zapraszam do wspólnego dziergania i czytania z Maknetą 
ja czytam - Stieg LArson "Zamek z piasku, który runął" - jednym tchem, oczywiście po nocach ;)




piątek, 9 października 2015

Sweter na maszynie

trafia mi się czasami zły dzień, zły humor, zła robótka ;)
brak chęci do dziergania - 

 czy Wam się też tak przytrafia ?

 mnie ostatnio opuściło wyczucie dziewiarki albo i nie- ale nie chciałam słuchać wewnętrznego głosu,twardo trzymałam się opisu i choć wewnętrzny głos podpowiadał - za dużo oczek - dziergałam dalej bo przecież opis...
 w ten sposób powstały dwa swetry za duże o co najmniej dwa numery
poszły wiec do kąta bo serca do prucia nie miałam
Ale dość tego 
pierwszy z dwóch już został przerobiony jednak ciągle brak czasu na zdjęcia - dziś udało mi się złapać córkę jak się szykowała do pracy i są fotki, tak na szybko :)

teraz jak je oglądam to mi wykończenie dołu nie pasuje bo jakoś się wywija - chyba je przy najbliższej okazji poprawię, córce to nie przeszkadza ale mnie tak ;)

tak wyglądał przed pruciem


tak wygląda teraz




knitting machine
niestety zapomniałam ile motków było na stanie przez to prucie 



Kwiecień 2