No i jednak muszę przyznać ze dotkliwie zaczynam odczuwać brak aparatu fotograficznego, bo żadna fotka nie oddaje uroku sweterka. Sama jestem zaskoczona tym, ze tak idealnie wbiłam się w rozmiar. :)
Choć zamysł był taki, żeby sweterek zrobić większy. ;)
Niestety żadnych danych nie podam bo robiłam na oko, a potem sweterek został przekazany dla maluszka. Zrobiłam z resztek bawełny, na szydełku - na około pół roku.
Przy następnym postaram się spisać jakieś szczegóły. :)
Za oknem prawdziwa wiosna, a co za tym idzie, dużo pracy w ogrodzie. W tym roku mam ambitny plan założyć ogródek warzywny taki większy niż dotychczas. :)
Wszyscy zgodnie jednym głosem mówią, ze w tym roku wyjątkowo sucho będzie, ale może się uda jakieś warzywa swoje mieć. Kwiaty już wypielone, pną się w górę, mam nadzieję, ze niebawem będą cieszyły oko, jak zakwitną.
W sumie ta izolacja na wsi, nie jest aż tak dokuczliwa, kawał sadu do spacerów, pracy też pod dostatkiem, ławeczka na tarasie już przygotowana. Gdyby tylko nie ta obawa i niepokój.....
Trzymajcie się cieplutko, dbajcie o Siebie i uważajcie. Do następnego, mam nadzieję, niebawem wpisu.






