czwartek, 31 grudnia 2020

Sylwester 2020

Ostatni dzień w starym roku. Dziwny to był rok. Dla mnie osobiście nie najgorszy. Więcej czasu miałam na robótki, udało mi się zmobilizować i zadbać o zdrowie mimo tych wszystkich ograniczeń, oczywiście minusem było to, że wszystko prywatnie. 

Musiałam zmienić przyzwyczajenia, bo dom znowu zapełnił mi się po brzegi domownikami. 🙂 Ale nie narzekam, było gwarno i wesoło i bardzo pracowicie 😂

Nie oglądam tv ani nie czytam prasy dzięki czemu moje zdrowie psychiczne jest w normie. Wszelkie rozmowy na temat wszystkich teorii spiskowych dotyczących wirusa i szczepień ucinam od ręki. Każdy ma swoje zdanie i nie mam zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu, ale też nie życzę Sobie, aby ktoś mi wykładał swoje racje. 

Jest to też dzień w którym obchodzimy z mężem kolejna rocznicę małżeństwa. 

W tym roku na tą okazję mam odpowiedni strój sylwestrowy, błyszczący i cieplutki 😁😅

Włóczka ze starych zapasów, wełenka ze steliną, więc skarpetki się błyszczą i można w nich tańcować. Jaki sylwester taki strój. 😉

 Tym robótkowym akcentem kończę ten rok.  A Wam moi kochani

    Życzę optymizmu i wiary, że Nowy Rok będzie lepszy.

środa, 23 grudnia 2020

Świątecznie

Już za chwilę, większość z nas usiądzie z rodziną przy wigilijnym stole. 

Chciałabym Wam życzyć, aby ten czas spędzony wspólnie z najbliższymi, był czasem pełnym radości i uśmiechu. Żebyśmy na chwilę zapomnieli o tym roku, który tak nam dał w kość i cieszyli się chwilą.

Dla wszystkich tych co obchodzą Boże Narodzenie i tych, którzy świętują inaczej. Dużo dobra i miłości.


Niech nie braknie Wam czasu w tym okresie również na chwile wytchnienia z robótką. 😘😉🙂

wtorek, 22 grudnia 2020

Prezenty

Dzisiaj mam dla was post o radości dawania (innym i sobie ).

W tym roku przygotowałam sporo prezentów dla najbliższych z czego się bardzo cieszę. Post będzie typowo opisowy bez zdjęć, bo wiadoma sprawa. Najpierw muszą je zobaczyć te osoby, dla których je przygotowałam. :)

- Kaszmirowy szal

- Cieplutki i leciutki sweterek z merynosa

- Wełniane skarpetki, które rozgrzeją nawet największych zmarzluchów

- Czapka z merynosa (z która wiąże się zabawna historia i opiszę ją po świętach)

- Prezentem może być też przygotowanie energetycznego napoju dla smakoszy: sok z cytryny i pomarańczy plus imbir i miód 

 Obraz może zawierać: napój i owoc

- Książka, która zawiera w sobie ‘klucz do szczęścia’. Hygge jest jednym z najpiękniejszych duńskich słów. To określenie na uczucie szczęścia, ciepła, komfortu i bezpieczeństwa.

- Na koniec zostawiłam prezent który wymagał najmniej wysiłku. Zestaw naturalnych kosmetyków MONAT które ja podarowałam sobie parę miesięcy temu i jestem nimi zachwycona. Kosmetyki są dość drogie. Nie zmienia to faktu, że są rewelacyjne i znacząco poprawiły kondycję moich włosów i cery.

 Muszę przyznać, że wyjątkowo w tym roku udało mi się wyrobić na czas z ręcznie robionymi prezentami. Pewnie dlatego, że więcej czasu w domu spędzam. 

Czy Wam w tym roku też udało się zrobić jakąś fajną listę prezentów. Chętnie poczytam co przygotowałyście dla najbliższych. :)

niedziela, 13 grudnia 2020

Mirella + Kid Silk Rowan

Duet idealny powiedziałabym. Sweterek wyszedł cudnie miękki puszysty i ciepły. :) Jedyną jego wadą jest to, że nie jest w moim rozmiarze. ;)

Najpierw była włóczka Mirella (400m/10dg)100% jagnięca wełna merynosowa kolor limonkowy. Miałam niestety tylko dwa motki bo tylko dwa zostały na sklepie. Długo leżała i czekała na pomysł. Potem dokupiłam 3 motki Kid Silk Haze, do tego druty nr 5. Idealne połączenie. Niestety za mało, żeby wyszedł sweterek dla mnie, ciągle miałam obawy, że mi braknie włóczki.

Starczyło idealnie, w sweterek się zmieszczę, ale niestety nie ukrywam, że tak jak moja modelka to w nim nie wyglądam. :D

A ponieważ znalazłam uroczą modelkę do sesji więc nie będę żałowała fotek tym razem. :)

 







Pomysł na sweterek z głowy, robiony od góry metodą  contiguous. Prosty bez żadnych udziwnień, dodałam tylko z przodu kwiatki, żeby łatwo było rozróżnić tył od przodu.

środa, 9 grudnia 2020

Merino i pailette


Ten sweterek powstawał dość długo, był pruty i często odkładany na bok. Wełnę zakupiłam na allegro, pani zapewniała ze to 100% merino. Bardzo cieniutka, zgrzebna, zero elastyczności. Plusy tej wełenki, to, że mimo szorstkości jest miła dla ciała i świetnie grzeje. Górę ozdobiłam cekinami Pailette z Włoch.

Pierwsza opcja gdzie karczek robiłam gęsto, została spruta, bo miałam wrażenie, że  zakładam zbroję. W drugiej i ostatniej  wersji cekiny dałam tak mniej więcej co 6  rzędów.  

Chciałam zapisać taki ogólny opis karczku dla własnej pamięci, na pewno powtórzę ten sweterek w innym kolorze. No i karteluszka z rozpiską mi zginęła, no nie ma... Ki ciort 😥

No ale jeszcze poszperam, może gdzieś wcisnęłam. Pamiętam tylko, że zaczynałam od 88 oczek. Druty nr 3.7. Wełna w trzy nitki. Sweterek jest leciutki, nie mam pojęcia ile może ważyć. 🤔

Jeszcze tylko jakąś fotka, idę poprosić Młodego, może zrobi pstryk pstryk. 🙂



Dalej już poszło klasycznie, rozdzielam na rękawy i korpus. Dół poprawiałam też dwa razy. Welenka nie ma elastyczności więc w pierwszej wersji zrobiła mi się falbanka, sprulam tą część i zrobiłam mniejszymi drutami, teraz jest dobrze. 

Włóczka w noszeniu zachowuje się jak len, im dłużej nosisz tym bardziej workowata jest, ale po praniu wraca do normy.

Noszony praktycznie codziennie. 😁

Lepszych fotek niestety nie będzie bo pogoda szara, w domu też w związku z tym mało światła.

Pozdrawiam Was gorąco, za chwilę pewnie będzie kolejny post, ambitnie postanowiłam częściej w grudniu tu zaglądać.

Zostawiam Was z pierniczkami, już ozdobionymi. Proszę się częstować, kto może. 

Brak opisu. Brak opisu.

niedziela, 6 grudnia 2020

Grudzień- edycja specjalna :)

Jak co roku chciałam się z podzielić przepisem na moje świąteczne pierniczki. Pomyślałam, że może w tym roku zrobimy wyjątkową edycje. 

Chciałabym zaprosić każdą/każdego z was do stworzenia postu z przepisem który u was jest hitem świątecznym i zamieści link w komentarzu tak abyśmy mogli się poodwiedzać nawzajem, lepiej poznać i podzielić magią świąt. Myślę, że ze względu na wyjątkową sytuację panującą w tym roku wszystkim nam przyda się trochę pozytywnej energii  Oficjalnie rozpoczynam świąteczne pierniczenie- edycja specjalna !

Przepis:
2 szkl mąki,
2 łyżki miodu (prawdziwego),
3/4 szkl. cukru, 
1 i 1/2 łyżeczki sody,
1/2 torebki przyprawy piernikowej,
1 łyżka masła,
1 jajko,
1/3 szkl. letniego mleka

Z podanych  składników wyrabiam ciasto i biorę się za wycinanie różnych kształtów pierniczków. :)
Piekę 10 minut w 180*, choć w przepisie jest 15 minut, dla mojego piekarnika to zdecydowanie za dużo, już przetestowałam, ale każdy piekarnik inaczej grzeje, więc trzeba to u Siebie sprawdzić samemu.

 

W tym roku tak się też złożyło, że wpis robię 6 grudnia. Jest to dla mnie dzień wyjątkowy, bo 15lat temu na świat przyszedł Młody.

No i w tym roku wygrałam konkurs na najniższą osobę w naszej licznej rodzince. :D

Pozdrawiam Was i wysyłam moc pozytywnej energii. :)

Kwiecień 2