Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

Maj 3

 Na dworze zrobiła się już prawdziwie ciepła wiosna. Zakwitły kwiaty, wszystko się zazieleniło i właśnie wtedy zaczynam odczuwać nieodpartą potrzebę sięgnięcia po szydełko. Druty powędrowały już do kartonu — w takie ciepłe dni wełniane robótki zupełnie mnie nie kuszą. Za to w głowie mnożą się pomysły na lekkie, szydełkowe letnie wdzianka  Zdążyłam jednak jeszcze przed nadejściem tych cieplejszych dni zrobić sweterek dla wnusi. Włóczka jest ta sama co w poprzednim poście, zmieniła się tylko kolorystyka. Wzór karczku znalazłam na Drops Design, a reszta to już moja własna twórczość.  Pozdrawiam 😁 

Maj 2

Ostatnie tygodnie spędziłam oczywiście z drutami w rękach. Tym razem powstał kolejny sweterek, ale wyjątkowy, bo dla mojego najmłodszego wnuka. Chyba nic nie daje mi tyle radości, co robienie maleńkich ubrań.  Wybrałam miękką włóczkę w jasnym, wiosennym kolorze i prosty wzór, który będzie wygodny do codziennego noszenia. Jak zwykle podczas dziergania myślałam o tym, jak szybko rosną dzieci i jak dobrze jest móc podarować im coś zrobionego własnymi rękami. W każdym oczku jest przecież trochę czasu, cierpliwości i czułości. Włóczka Simy's Truth Sock,  Simy's Studio Truth Sock  jest wykonana z cudownie miękkiej  100% wełny merino  superwash. Włóczka jest  ręcznie farbowana  w taki sposób, że podstawowy kolor jest uzupełniony paskami i plamkami w różnych innych odcieniach. Daje to piękny mieszany efekt. Coraz częściej zabieram też swoją kawę do ogrodu. Jeszcze nie wszystko kwitnie tak, jak latem, ale widać już pierwszą świeżą zieleń i to wystarcza, żeby od...

Maj

Maj zaczęłam dokładnie tak, jak lubię najbardziej — kolorowo i twórczo 🌸 Na drutach i szydełku powstaje bawełniany komplecik dla mojej wnusi. Turkus, róż, trochę kremu… same radosne kolory, które aż proszą się o lato. W trakcie pracy zrobiłam szybkie, robocze zdjęcie — takie zwykłe, na stole, bez stylizacji. I trochę pod wpływem chwili pomyślałam: a co, jeśli poproszę czat AI o zmianę tła? Efekt? Zupełnie inny klimat zdjęcia — bardziej „instagramowy”, bardziej dopieszczony. I tu pojawia się pytanie, które chodzi mi po głowie… Co myślicie o takiej pomocy w naszym dziewiarskim świecie? 🤔 Czy to fajne ułatwienie i sposób na ładne pokazanie swojej pracy? A może jednak odbiera trochę tej autentyczności, którą tak cenimy w rękodziele? Ja sama mam mieszane uczucia — z jednej strony wygoda i efekt wow, z drugiej… lubię te moje „prawdziwe”, trochę chaotyczne kadry z procesu tworzenia 💛