środa, 13 maja 2009

UUUUFFFFFFFF............

tak powiedziałam jak skończyłam ta bluzeczkę, sama niewiem dlaczego mi tak powoli szło, wzór jest łatwy szybko się robi, pod warunkiem, że robi się jedną rzecz a nie kilka równoczesnie
chwilowo zdjęcie w pozycji leżącej bo właścicielka poza domem

poszło 3 motki sonaty druty 3,5

a tutaj winowajca, który spowalniał prace robótkowe sonatowej bluzeczki
miał być sweterek, jednak po zrobieniu przodów i pleców, okazało się, że zostało mało włóczki, a że włóczka z odzysku więc mowy o dokupieniu nie ma
w dwóch wersjach kolorystycznych, bo już zakupiłam do niej bluzeczki i teraz mam dylemat, dlatego chwilowo zostanie w stanie surowym, aż sprawdzę czy starczy chociaż na krótki rękawek
w najgorszym wypadku będzie kamizelka
tutaj wzór w powiększeniu, robiona na szydełku i wzór jest świetny, jednak granat podobnie jak i ciemne kolory ma to do siebie, że niekoniecznie widać urok bluzeczek
a na drutach zaczełam już zieloną sukienkę z wcześniejszego postu ;)

5 komentarzy:

  1. śliczna bluzeczka
    jestem ciekawa jak ci wyjdzie sukienka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ladny sweterek :-)
    pozdrawiam Olajda

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ladny sweterek..czasem tak jest,ze idzie ociezale robotka i nie wiadomo dlaczego...ale jak jest efekt to szybko sie zapomina o uciazliwej nad nim pracy i nosi z przyjemnoscia...ten na taki przyjemny i noszony sie zapowiada..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Malachitowa bluzeczka śliczna! Robię taka samą, tylko zrezygnowałam z ażurowych dziurek na całości. Też mi się ta robótka ciągnie :-( brakuje mi jeszcze rękawów!
    Podziwiam Twoje zdolności, masz piękne prace!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)