na wesele ale pomyślałam ze może by tak dla odmiany chusta.
Swallowtail Lace Shawl – podobał mi się od dawna i pewnie machnę jeszcze taki w wersji zimowej ale ten jest wyjątkowo wersja letnia z DLG – cuuuuuuudowna włóczka, a szal lekki jak piórka, jak tylko nadarzy się okazja to go zważę bo zostało mi jeszcze z pół motka
na przekór zimie kolejna robótka też będzie letnia -
siateczkowa tunika – jak oczywiście wyjdzie bo robiona jest metodą prób i błędów po raz pierwszy zresztą wiec trzymajcie kciuki ;)
ponieważ zbliżają się Walentynki a większość z was dzierga i wyszywa jakieś serduszka to ja jako akcent walentynkowy dodałam trochę różu na blogu ;)




































































































































































































































