niedziela, 27 maja 2018

pisklę

wróciłam dziś do domu a tam po trawie biega sikorka, pewnie uczy się latać, pies chodził obok nieufnie i oglądał co to w trawie skacze, więc postanowiłam ptaszka na drzewo zanieść, ale on nie bardzo chciał mnie opuścić :)
Córka szybko złapała za telefon i sesja z ptaszkiem gotowa ;)

 maleństwo udało się na wędrówkę i pięło w górę

potem usiadło i się zadomowiło
 

 no tak po drodze jeszcze chyba chciało sobie gniazdo zrobić ;)
 ale zostawiłam pisklę na drzewie, mam nadzieję ze sobie poradzi


piątek, 25 maja 2018

Super ekspress

tempo miałam zawrotne jak na mnie ostatnimy czasy, ale jak złapałam za druty to już przepadło, chusta nie dała odsapnąć, jak tylko przechodziłam obok robótki to łapałam za druty i dorabiałam jeden kwadracik i w ten sposób 5 dni i chusta gotowa :)
dla przypomnienia, wzór to entrelac, robiony od góry do dołu razem z Intensywnie Kreatywną (odsyłam do jej filmików)

włóczka to Amber multi - mikrofibra 100% - poszło mi 1,5 motka może, druty nr 4 albo 5 - no nie mam jak zmierzyć grubości

liść zaczerpnięty z chusty https://www.ravelry.com/patterns/library/dianna

to tyle teraz porządna prezentacja, dawno takiej nie było, Młody zgodził się fotografować ;) :)









stwierdziłam że nie będę się ograniczać, bo wszystkie ujęcia mi się podobały ;) :)
a teraz grzecznie i powoli wracam do gail ;) :)
miłego wypoczynku dla Was moi drodzy

czwartek, 24 maja 2018

Na szybko

będzie bo nic gotowego, a wiele się dzieje

zacznę od przypominajki
pamiętacie tę chustę? sentyment do niej miałam, chlip chlip
ale już jej nie mam wiec postanowiłam że drugą taką zrobię, włóczka ta sama co poprzednio tylko kolor inny....a i dodam listeczki

więc się dzieje, bezczelnie bez kolejki bo przecież gail miałam dla mamy robić drugą, 
ale o czym to ja chciałam..... no właśnie jak zauważyłyście  to kolory nie układają się tak jakbym chciała
........a jak bym chciała..........no wiadomo tak jak w poprzedniej ( dla niezorientowanych - każdy kwadracik chciałam w innym kolorze ) a tu lipa......moje drogie....lipa....melanż wyszedł.....
więc już wiem że zrobię jeszcze jedną ale w późniejszym czasie, taką z kilku kolorów chyba, choć liczyłam że ogarnę bez plątania nitek. 
Chyba że macie jakieś podpowiedzi z czego ją zrobić żeby efekt był taki jak w poprzedniej a z jednego motka robiona... podpowiedzcie proszę  :)
Na pocieszenie sobie zakładkę do książki zrobiłam i już mi lepiej ;) :)

Pozdrawiam wiosennie, słonecznie i prawie weekendowo bo to przecież już czwartek ;) :)
czekam na podpowiedzi w sprawie włóczki do chusty 

niedziela, 13 maja 2018

Lody waniliowo-czekoladowe

jak tylko skończyłam chustę Gail i ją rozłożyłam to naszło mnie takie skojarzenie :) zresztą moja córka, której wysłałam zdjęcia, tez miała podobne ;)

najważniejsze jednak ze pierwsza Gail już skończona i nawet  o dziwo fajnie wyszła, kolory się rozłożyły i wyglądają jak smugi, 


teraz chwila oddechu i zacznę drugą, mam nadzieję, ze pójdzie szybciej :) :)
chyba że mi w tym znowu przeszkodzą jakieś kwiaty, które będę musiała posadzić  ;)
dziękuję Wam za wszystkie podpowiedzi dotyczące kwiatów :)

środa, 9 maja 2018

w klimacie kwiatowym - ciąg dalszy

Wyczytałam, że dobrym towarzystwem dla ostróżki mogą być orliki -  podaję linka
skusiłam się na nie z jednego powodu - podobno odstraszają ślimaki :))))
zakupiłam, posadziłam i czekam ;)
doczytałam tez że trzeba bardzo uważać, bo rozsiewa się i zajmuje każda chcianą i niechcianą powierzchnie, hmmmmm - mieszane teraz mam uczucia


a to mi wpadło w oko, jakiś kwiatek jednoroczny, zapomniałam już nazwy - posadzę niech cieszy oko tymczasem :)


trwa praca przy powstawaniu nowego miejsca na zakupiony żarnowiec, niestety luneło z nieba deszczem i to całkiem nieźle, wiec prace zostały przerwane :)

dziękuję za podpowiedź jaki to kwiatek mi zniknął, dobra wiadomość jest taka że chyba posiał się sam z nasion bo wschodzą mi gęsto w jednym miejscu jakieś roślinki, trzymajcie kciuki ;)

Zapisuję wszystko dokładnie również ku mojej pamięci, pomysł z metkami przy kwiatkach tez nie jest zły, ale postaram się nie kupować zbyt dużo gatunków żeby zapamiętać dokładnie co tam mi wyrosło :)

właściwie to na ten rok raczej skończyłam z zakupami kwiatowymi, jedynie chce kupić  wrzosy  dla towarzystwa żarnowca

tak wygląda proces powstawania nowego miejsca, jak widać sporo jeszcze pracy zostało 

ta zielona ściana to pleciona leszczyna, jak opadną liście to zostaną tylko gałązki, ale teraz tez nieźle wygląda :) 



poniedziałek, 7 maja 2018

Moje rośliny nowe i stare

Klimat kwiatowo ogródkowy będzie się chyba częściej powtarzał bo w tamtym roku zaczęłam sadzić kwiaty tu przypomnienie 
http://anpar40.blogspot.com/2017/07/kwiatowo.html

w tym roku postanowiłam temat rozwinąć bardziej, oczywiście w temacie rabatek nadal raczkuje, ale dużo czytam i staram się pożyteczne dla mnie tematy zapisywać. 
Jest tylko mały problem w tamtym roku jak zakupiłam pierwsze roślinki i tak dobrze schowałam ich nazwy że sama nie mogę ich teraz znaleźć buhahaha, no ale od czego mamy wyszukiwanie obrazem
znalazłam pierwsza z nich to :  

Ostróżka ogrodowa - link do informacji o tej roślince - zdjęcie z tamtego roku



Uprawa i pielęgnacja Sadzimy wiosną lub wczesną jesienią. W pierwszym roku okrywamy rośliny na zimę. Wysokie rośliny mogą wymagać podpórek. Rozmnażanie Sadzonki pędowe pobrane z podstawy karpy wczesną wiosną. Podział karpy po przekwitnięciu (trudne ze względu na głęboki system korzeniowy). Siew nasion. Cięcie Przycinamy kwiatostany zaraz po przekwitnięciu. Po kwitnieniu skracamy pędy do około 10 cm nad ziemią. Podlewanie i nawożenie Zapewniamy umiarkowanie wilgotne podłoże. W okresach suszy podlewamy rzadko, a obficie. Nawożenie na wiosnę nawozami wolno działającymi.

Tawułka - link do strony gdzie znajdziecie więcej informacji - zdjęcie z tamtego roku



no i doczytałam że znalazłam jej złe miejsce i towarzystwo, bo ta roślina lubi miejsca lekko zacienione i sadzi ją się w towarzystwie paproci, irysów, pierwiosnków, rdestów i innych roślin lubiących zacienione miejsca. Na jesieni muszę ją przesadzić, bo nie mam przygotowanego miejsca dla niej teraz. 

Ostatnia roślinka niestety nie została znaleziona, wujek google nie chce współpracować, może ktoś wie co to za kwiat???

niestety w tym przypadku wyszukiwanie obrazem mnie zawiodło, w każdym razie ta akurat roślinka mi w tym roku nie wzeszła, zaraz jak tylko pokazały się małe zielone listki to coś je zeżarło :(
zdjęcie z tamtego roku
nowa roslina zakupiona w tym roku 
Skalnica Arendsa link do strony z informacją


posadziłam w towarzystwie ostróżki i mam nadzieję że towarzystwo będzie pasowało, w planie rozsadzenie na całej długości kamieni :)

Druga nowa roślinka zakupiona w tym roku to Cytisus Boskoop Ruby - Żarnowiec link z informacją 


Roślina jest bardzo łatwa w uprawie. Lubi ciepłe, słoneczne i suche środowisko. Jest odporna na niedobór wody, jednak dobrze aby podłoże było piaszczyste i przewiewne. Sprzyja jej odczyn kwaśny do obojętnego. Bardzo lubi cięcie. Idealnie nadaje się do formowania Zwłaszcza sprzyja mu cięcie wykonane po kwitnieniu. Pobudza to roślinę do rozwoju w następnym roku i odmładza okaz. Pędy najlepiej przyciąć do połowy długości, pozostawiając pędy zdrewniałe.

Jeszcze w doniczce bo dopiero przygotowuje dla niej odpowiednie miejsce, jak skończę to nie omieszkam się pochwalić. Nowe rabatki w tym roku chcę zrobić dwie i na tym chyba poprzestanę choć powiem Wam że pomysłów mam sporo ;) 

Wszystko ku pamięci musiałam zapisać, żeby za rok wiedzieć gdzie szukać tych informacji :D

Chusta Galii rośnie pomału mam nadzieję że pod koniec miesiąca będzie już gotowa, 
Pozdrawiam Was wiosennie, słonecznie i idę pogrzebać w ziemi ;) :)

środa, 25 kwietnia 2018

Post przyrodniczy z akcentem robótkowym

Dzisiaj post przeznaczony z myślą o Honoracie która chciała dowiedzieć się czegoś więcej o leszczynie, co prawda na ten temat wiedzę ogromną ma mój małżonek ja tylko wykonuje polecenia ;) :P
ale fotki poglądowe zrobiłam, widoki do podziwiania dla wszystkich są przeznaczone

Uwielbiam wiosnę kiedy wszystko zaczyna się zielenić i budzić do życia, nie wyobrażam sobie że mogłabym ją spędzać gdzie indziej niż w swoim sadzie i oby tak pozostało do końca ;)
Najpierw kilka słów o roślinkach które rosną u mnie na podwórku w tym roku postanowiłam sobie zaoszczędzić roboty i truskawki posadziłam na czarnej agrowłókninie co ma podobno zaoszczędzić mi pracy w pieleniu - bez fotki
Maliny tez zabezpieczyłam przed chwastami, niestety nie dość szczelnie bo coś tam wyrasta ale może dam rade z taką małą ilością chwastów


w pewnym programie ogrodniczym usłyszałam, ze można położyć na ziemi karton, który się w ziemi szybko rozkłada a zatrzymuje rozwój chwastów, a na karton należy wysypać trociny. Tak też zrobiłam, ale trocin chyba za mało miałam i tu gdzie się dwa kartony stykają chwasty znalazły przerwę i wyrastają :))

Moja kosztela, która jest dużo starsza ode mnie pięknie zakwitła, próbujemy ją zaszczepić, bo teraz już takich odmian nie ma, niestety bez rezultatów, jeśli ktoś ma jakieś dobre rady i wiedzę w temacie to chętnie posłucham bo kosztela jest już przeznaczona do wycinki


Sezon na mlecz uważam za rozpoczęty, więc jeśli ktoś robi z mleczy miód lub coś innego to czas najwyższy udać się na łąki z koszyczkiem

teraz kilka słów dla Honoraty
co roku przy drzewku wyrastają nowe pędy, które systematycznie wycinam
ponieważ chcemy żeby leszczyna rosła jako drzewo a nie jako krzew, także sporo pracy ;)
dodatkowo mój małżonek drzewka przycina 

i nie mam pojęcia czym się kieruje wycinając tą a nie inną gałązkę ;)

Koniecznie na zdjeciu musi być moja nieodłączna towarzyska spacerów :)
Zawsze przede mną lub za mną czeka, aż ją dogonię :) 
Pies zawsze pobiegnie za zającem lub bażantem, niestety nie jestem dość szybka, żeby to uchwycić na zdjęciu, a szkoda.
Natomiast kocica idzie ze mną krok w krok i wraca na podwórko,
  
Ostatni rzut okiem na sad i powrót do domu 
na koniec akcent robótkowy :)
w niedzielę dostałam od mamy włóczkę i zamówienie na dwie chusty

z obu ma powstać chusta gali, mimo moich prób namówienia mamę na inną chustę ze względu na to, ze bawełna multicolor :) mama pozostała nieugięta w kwestii chusty. Obawiam się ze nie będzie w tej włóczce  widać wzoru. 
Zrobić po swojemu czy wedle życzenia klientki? :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.



ścianka bardzo oryginalna (miałam nadzieję że tu będzie mniej wiało....niestety.....) stuletnia jak moja bluzeczka.....ale już wiem, że ulubiona :)


Chciałam zaprezentować ulubiony ciuszek z wdziękiem, ale wiatr bardzo przeszkadzał buhahaha 


robiłam tą bluzeczkę tak długo, że zapomniałam co to za bawełna, ekhm, musicie wybaczyć, pamiętam tylko że z fibro natura, druty nr 3,5, ile poszło włóczki? dobre pytanie..... 
Leżała w koszyczku tak długo i robiła się tak powoli, że zapomniałam, ale to jest mój ulubiony krój bluzki :)

Także ten tego w koszyczku została jeszcze jedna puchata robótka. 
Za oknem nareszcie wiosna, wiec wykorzystuje ten czas na spacery, przejażdżki rowerowe i sadzenie krzaczków, a pies chodzi za mną i próbuje kopać doły tam gdzie świeża ziemia. Mam jednak nadzieję, że mimo to uda się tym krzaczkom i kwiatom urosnąć ;)
Posadziłam sobie krzaczek Forsycji- pewnie w tym roku jeszcze oka nie będzie cieszył bo malutki, ale za rok mam nadzieję, że już będzie pięknie kwitł :)

Pozdrawiam Was moje drogie wiosennie i zbieram się do sadu, czas zadbać o leszczynę, żeby na jesieni jeść pyszne orzeszki :D