czwartek, 19 stycznia 2017

Co ja robię?

czy szyję narzutę dla Siebie? Oczywiście, że ...nie, bo przecież takie słodkie słoniki to aż się proszą żeby je uszyć dla jakiejś małej dziewczynki.... 
no i przekładam, układam, dopasowuje, konsultuje z mamą małej dziewczynki, słucham sugestii... znowu przekładam te kwadraty i paski....zamiast ułatwić - utrudniam sobie....ale....

.......skończyłam tym razem mała narzutkę do łóżeczka lub zawinięcia o wymiarach 86/111 cm,

Barwną, niezwykle miłą w dotyku i ciepłą bo narzutka jest trzywarstwowa z ociepliną w środku, wykonaną metodą patwork. 

No po prostu podoba mnie się ;) :) :P






i co teraz? chyba jestem gotowa na duże rozmiary i mogę spróbować uszyć narzutę w wymiarach XXL :)
będzie to nie lada wyzwanie bo maszynę posiadam taką najzwyklejszą i pikowanie to będzie nie lada wyczyn  hmmmmmmmm hmmmmmm, 

no i tęskno mi do drutów, chyba zacznę jakiś kocyk ;)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Ostatnia testowana włóczka dla Bafpol

trochę z tym projektem zeszło bo musiałam oszczędzać mocna łokieć, ale skończone i się dobrze nosi

włóczka to La Passion Daisy - 50g – 171mt, 70% mikrofibra, 30% poliamid
sweterek na 116cm wzrostu - poszło 3 motki, druty nr 3

Sama włoczka jest miękka, miła i gdybym wybrała inny kolor to pewnie bym chętnie zrobiła coś dla Siebie

właścicielka jest z bluzeczki zadowolona i chętnie pozowała :) można powiedzieć ze to urodzona modelka :)




zwykła biała bluzeczka - rękaw 3/4, na karczku delikatny wzorek, pasuje do każdej stylizacji :)

środa, 11 stycznia 2017

Narzutko - kołderka

Dumna jestem niesłychanie.............. ;) :)
moja pierwsza narzuta, jest dobrze ocieplona więc letnią porą może służyć jako kołderka
jednak nie dla mnie tylko dla jakiegoś maluszka :)
przyznam się, ze obawy miałam i najpierw zrobiłam mniejszą formą, a teraz chodzę - ogladam i się zachwycam buhahaha :)
same popatrzcie ;)

Kołderka jest trójwarstwowa, uszyta z bawełnianych kawałków, metodą patwork, wypełniona miękką ociepliną :)









zostało mi jeszcze kilka skrawków, więc może do kompletu uszyję taką plaskatą podusie :)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Włosy raport 3

ten ostatni miesiąc był tak intensywny, że lekko zaniedbałam zabiegi kosmetyczne na włosach, ale miesiąc minął wiec sprawozdanie musi być ;)

przyznaję, że sprawdziłam swój plan naprawczy i w tym miesiącu zdecydowanie on zawiódł
- nie piłam pokrzywy - nie łykałam tranu - 
- maseczki z żółtek nie było - wcierki też nie

tak to właśnie bywa, na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że okres przedświąteczny, święta, sylwester - no i zleciało

dobra wiadomość jest jednak taka, że zaczynają odrastać małe włoski :)

1. Ponadto zafundowałam dwa razy w tym miesiącu moim włosom maseczkę z drożdży - pół paczki świeżych drożdży, 1 łyżka miodu, łyżeczka mleka  - mleko dodawałam po trochu, żeby ciapka mi się nie zrobiła, nałożyłam maseczkę, czepek, ręcznik i tak sobie ze 3 godziny spędziłam nad książką,  :)
Co prawda jeszcze na drugi dzień czułam wokół siebie zapach drożdży, ale dałam radę, proponuje jednak tą maseczkę robić wieczorem może w piątek, jeśli planujemy spędzić sobotę w domu, szczególnie jeśli komuś przeszkadza zapach drożdży

Po dwóch razach trudno powiedzieć coś więcej o tej maseczce, ale włosy są ok, więc będę ją dalej stosowała

2. W tym miesiącu zrezygnowałam z wcierki z nafty z olejkiem rycynowym, bo za często musiałam myć głowę, zamieniłam ją na wcierkę o której przeczytałam gdzieś na blogu, jedna  z dziewczyn zachwycała się wcierką zrobioną z żelu aloesowego + miłorząb japoński (zerkamy) jeśli chcemy poczytać więcej na ten temat

Zamiana nie wpłynęła korzystnie jak dla mnie, bo skóra głowy zaczęła mnie strasznie swędzieć po tej wcierce i miałam wysuszone włosy - jak dla mnie - odpada
zdecydowanie powracam do olejku rycynowego - jednak moje wysuszone włosy potrzebują nawilżania i natłuszczania



na tej fotce widać, ze się lekko przesuszyły 

3. Nadal do mycia głowy nie używam szamponów, do tej pory myłam tylko żółtkami, ale w tym miesiącu korzystając z podpowiedzi jednej z Was i przeczytawszy recenzje na ten temat zakupiłam do mycia głowy 
piankę normalizującą do higieny intymnej :)  tak to wygląda  zaglądamy . Moja skóra głowy pokochała ten kwas mlekowy, choć włosy są zawsze po umyciu napuszone, muszę wtedy dodatkowo ujarzmiać je jakąś maseczką bez spłukiwania.
4. do farbowania cały czas ten sam ziołowy balsam henna color 

Taaaaak - zdecydowanie muszę wrócić do maseczki z żółtek - sama widzę różnicę

Prosta sprawa z tą pielęgnacją to nie jest - ale nadal będę stosowała domowe sposoby i kosmetyki - jak mi braknie zdecydowanie czasu to wtedy zakupię jakieś gotowce ;) :)
Ciągle mam w planach ugotować to siemię do płukania - ech

środa, 4 stycznia 2017

Czytamy i dziergamy z Maknetą

dzisiaj środowe popołudnie czyli chwila dla Siebie :)

najpierw o książce - Joanna Miszczuk - Córki swoich matek

Jakoś tak ostatnio się składa, ze czytam książkę, która okazuje się być ostatnim tomem z serii, brrrrrrrr
tym razem tez tak trafiłam, wpadam do biblioteki pytam co nowego, koleżanka daje mi książkę, a potem w domu okazuje się, że to ostatni tom. 
Trudno teraz poszukam wcześniejszych bo nie ulega wątpliwości, ze muszę je przeczytać. Książka spodobała mi się już od pierwszych stron i zajęła mi czas na kilka dobrych wieczorów. W recenzjach wyczytałam, że to najsłabsza z serii część, nie mam porównania - może to i dobrze, bo ją polecam :)

Teraz robótkowo

Pomysł zrodził się w mojej głowie ponad rok temu, kiedy przydarzyła mi się przykra sytuacja.
W skrócie to wyglądało tak - wymianka - ja robię na drutach chustę - osoba z drugiej strony szyje dla mnie narzutę
Niestety trafiła mi się nieuczciwa osoba do wymianki, chusty poszły w świat, narzuty ani widu ani słychu.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, co prawda podburzyło to mocno we mnie zaufanie do osób, które podobnie jak ja mają swoje pasje, ale tak bywa
Niemniej jednak pomysł uszytku narzuty zrodził się w głowie i został :)

Pomysł niejako szalony bo krawcowa ze mnie taka jak za przeproszeniem - z koziej dupy trąba ;) ale........
Cały rok, zaprzyjaźniałam się z maszyną, oglądałam filmiki oraz zdjęcia innych szyjących osób no i z nowym rokiem postanowiłam
- jak nie teraz to kiedy?

materiały już są, teraz tylko zawinąć rękawy i brać się do pracy
trzymajcie mocno kciuki, oby się udało :)

aparat nadal w serwisie, wiec fotki zrobione telefonem 


jak się uda, to będzie źle :(

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy Rok

No i mamy Nowy Rok 2017, co nam przyniesie? Zawsze tego dnia patrze w okno i zastanawiam się co powinnam zmienić w moim życiu?
Planów na kolejny Rok mam tyle, ze nie sposób ich opisać, z każdym kolejnym rokiem wcale ich nie ubywa, a chyba powinno się to jakoś stosunkowo do wieku umniejszać? a może nie? 
Wiele z tych pomysłów jest zwykłych, bardzo przyziemnych, część z nich nawet do zrealizowania. Jednak druga część jest bardzo szalona, że nawet nie wypowiadam ich na głos, są one tylko dla mnie i pozostają w sferze marzeń. 
Każdy powinien mieć takie swoje skrywane marzenia, bo z nimi życie nabiera barw i kolorytu. 

W tym Roku będzie mniej tematów robótkowych związanych z drutami lub szydełkiem ponieważ kolejna diagnoza lekarza to - " łokieć golfisty" a to oznacza, ze rękę mam nadal oszczędzać, co jakiś czas będzie się pewnie pojawiał jakiś sweterek lub inna robótka :)

Żeby więc tą lukę zapewnić dalej będę ciągnęła wątek z włosami i czasami się dzieliła, epizodami z życia :)

Mam nadzieję, że będzie to miejsce, gdzie nadal będziecie chętnie zaglądały i dzieliły się swoimi spostrzeżeniami, pomysłami albo zwykłym dobrym słowem bo ono jest dla mnie bardzo ważne :)

Więc moje drogie, życzę Wam i Sobie - oby nam się lepiej żyło i jak najmniej nas dzieliło ;)





środa, 28 grudnia 2016

Już za chwileczkę...


już za momencik, przywitamy kolejny rok, podobnie jak w tamtym roku  nie robię żadnych podsumowań, ani nie podejmuję nowych wyzwań, 
cieszę się każda chwilą i czekam co mi Nowy Rok w darze przyniesie :)

Cieszę się ze mam tu swoje miejsce, że poznałam dzięki tej stronie wiele osób i ciągle poznaje nowe. 
Naszła mnie jeszcze tylko ochota, żeby czasem wstawiać tu małe epizody z życia wzięte, bo wiadomo, że .........pisać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej................. :) 
Czasami chciałabym móc podzielić się z Wami swoimi myślami, niestety posiadanie umiejętności przelewania myśli na papier to już inna bajka
Ale taki sytuacje z życia wzięte - czemu nie, popróbuje - co mnie do tego skłoniło? taka sytuacja

Trzy siostry: A - D- G
rozmowy głównie przez internet w formie zostawianych wiadomości w wolnej chwili

dzień pierwszy

D do A
- byłam dzisiaj u fryzjerki i ona powiedziała, ze powinnam napisać książkę o tym co przeszłam
- to napisz
- ale ja nie umiem
- to poczytaj w internecie od czego zacząć
- radzą, żeby usiąść i zacząć pisać
- to siadaj i pisz

dzień drugi

D do A
-przeczytam ci co napisałam
- czytaj.....hm no niezłe...pisz dalej

Wieczorem A przytrafiła się taka sytuacja, że musiała o niej komuś opowiedzieć- usiadła,opisała ją, po czym wysłała do D


dzień trzeci

G do A
- podobno piszesz książkę?
- ????!!!!
- D mi powiedziała, ze jej wczoraj przysłałaś do poczytania
- Zgłupiałaś?! Jaką książkę, fakty opisałam, co mi się przytrafiło, (zgrzyt zębami)
- (śmiech przez łzy) D mi wczoraj napisała, że Twoja lepsza i ona w takim razie książki nie pisze

dzień czwarty

napisać do D - jak jej idzie pisanie książki????



no i mam nadzieję, że jednak nowy rok będzie dla mnie łaskawy i będę mogła wrócić do dziergania, bardziej intensywnego niż rządek dziennie  ;) :)

pozdrawiam Was i życzę szampańskiej zabawy do białego rana :)

czwartek, 22 grudnia 2016

Życzenia Świateczne


Niech te święta spokój Wam przyniosą, 
a radość chodzi za Wami krok w krok.

Niechaj dostarczą tyle optymizmu,by starczyło na cały Nowy Rok.



dobrze, ze jesteście :)

wtorek, 20 grudnia 2016

Czytanie z Maknetą

przeczytane :


Ewans - nadal polecam, teraz czytam jego dzienniki pisane w drodze - kolejną część już czwartą 

Teresa Opoka - Żona psychopaty - co najmniej do połowy książki strasznie mnie irytowała bohaterka, mam jednak świadomość, że wynikało to z nieznajomości problemu, jednak sama książka wciągnęła mnie i doczytałam do końca

Izabella Sowa - podróż poślubna - mimo dobrych recenzji książka zdecydowanie do mnie nie trafiła, może to do młodszego pokolenia ;) :)


czwartek, 15 grudnia 2016

Inspiracje mało swiąteczne ;)

Ponieważ, nadal nie mogę dziergać, co jest straszne!!!! oglądam projekty innych, a, że zimą dominuje u mnie potrzeba kolorów, przeglądając projekty na ravelry mój wzrok wyłapywał tylko i wyłącznie projekty o ciepłych nasyconych barwach, no może oprócz pierwszej bluzeczki tu są kolory lekko stonowane ;) :)
wszystkie projekty są proste i za darmo do pobrania
prostota tego sweterka bardzo mnie urzekła, 

połączenie drutów i szydełka, ale jakże prosta sukienka na lato :)
i jeszcze dwa proste szydełkowe cudeńka - wystarczą jakieś kolorowe resztki i gotowe


kocyk o którym od dawna myślę, ale póki co tylko oglądam

a Wy macie jakieś typy albo wypatrzone projekty, wrzućcie w komentarzach linki do upatrzonego projektu - chętnie pooglądam :)

a na wieczór zimowy - proszę się częstować :)


piątek, 9 grudnia 2016

Włosy - raport 2


Cieszę się, ze ostatni post o włosach przyniósł mi wiele komentarzy od Was z radami i podpowiedziami - wszystko sobie zapisałam na liście, żeby w każdej chwili do niej móc sięgnąć. Długa droga jeszcze przede mną, po miesiącu zmagań to widzę. 

Miesiąc pielęgnacji mam już za sobą. Głównym celem jest zatrzymanie wypadania włosów bo jak to mówią - takie włosy to rzadkość  ;)
Cel drugi to nawilżenie bo wysuszone są jak wiór. 

plan naprawczy nie zmieniony od miesiąca, nic nowego póki co nie wprowadzam

- herbatka z pokrzywy - jak mi się przypomni - oj oj niedobrze
- tran nadal łykam, nie tylko ze względu na włosy 
- codziennie wcieram na noc naftę kosmetyczną z olejkiem rycynowym - tu jestem konsekwentna


- nadal myję głowę żółtkami,

co ciekawe miałam tzw większe wyjście więc umyłam głowę szamponem, który mam od jakiegoś czasu i nigdy na niego nie narzekałam, Włosy nie narzekały, ale moja skóra głowy i owszem, swędziała okropnie i zaraz po powrocie do domu zmuszona byłam ją natłuścić naftą z olejkiem - jakieś pomysły dlaczego?

to szampon z którego korzystam, teraz już bardzo sporadycznie

Jedyna zmiana jaka nastąpiła to kolor- musiałam już koniecznie odrosty ufarbować - Frasia mi poradziła biohenne, jednak u nas nigdzie nie mogłam jej zakupić, więc stanęło na ziołowym balsamie henna color  - miał być jasny brąz, wyszedł jakiś taki ciemny, same zobaczcie


zdjęcie to zrobiłam po umyciu głowy domowej roboty szamponem -  żółtka +kilka kropli cytryny+ kilka kropli olejku rycynowego

Może Wam się wydawać, że to wiele, ale tak naprawdę to nie jest tego tak dużo i się właśnie zastanawiam czy nie wprowadzić czegoś nowego - dzięki Wam mam kilka typów do łykania, ale dostałam od lekarki ostatnio zestaw witamin z grupy B - na inną okoliczność - więc chyba nie będę jeszcze w tym miesiącu dodawać nic nowego od środka

Natomiast mam zamiar zakupić wyciąg z czarnej rzepy na skórę głowy, żeby wcierać na zmianę z naftą kosmetyczną, 

Wiadomo, tez, że jak słabe włosy to i paznokcie, dlatego zakupiłam taki preparat do paznokci i po miesiącu Wam powiem czy działa :)
ma dobre notowania wśród "blogerek", jest nasz polski i ma dobrą cenę ;)


Pozdrawiam Was i idę pochrupać marchewkę :)


Rozdawajka u Chmurki



ja już się ustawiłam po czerwone pudełko - teraz Wasza kolej :)

środa, 7 grudnia 2016

Czytamy i nadal świątecznie

akcja czytamy i dziergamy z Maknetą - trwa - stosik już przeczytany
wszystkie książki mogę spokojnie polecić, jest w nich intryga, mroczne morderstwa i dużo śmiechu (Marta Osa i Olga Rudnicka) oraz zadumania (Ewans)


 ciasteczka według podanego przepisu gotowe -same zobaczcie ;)


serwetki nadal się szyją, to kolejna z nich



trochę to powoli mi idzie w tym roku, ale mam jeszcze trochę czasu, wiec pewnie zdążę :)

Ciekawa jestem jak Wy sobie radzicie z przygotowaniami do świąt? 

U mnie to idzie etapami, bo inaczej bym nie dała rady, w tym roku święta praktycznie weekendowe, wiec cała rodzinka zjedzie dopiero na sobotę, więc praktycznie wszystko muszę ogarnąć sama.

niedziela, 4 grudnia 2016

Cykl świąteczny.........

tym razem zróbmy wspólnie pierniczki bo to już pora, żeby zdążyły do świąt nabrać mocy urzędowej ;)

oczywiście to pierwsza tura, jeszcze mam w planach trochę popierniczyć i ładnie udekorować te wszystkie pierniki w tym tygodniu

ponieważ ja muszę jednak oszczędzać rękę to do roboty zagoniłam moją córkę :)

poniżej podam jeszcze przepis na pierniczki ku pamięci

składniki:

- 2 szkl mąki
- 3/4 szkl cukru
- 2 łyżki miodu
- 1 i 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 torebki przyprawy piernikowej
- 1 łyżka masła
- 1 jajko
- 1/3 szkl letniego mleka

Mąka i miód - wymieszać, dodać cukier, soda i przyprawa, dodać masło i jajko
dolewając mleka zagniatać ciasto. 

Ciasteczka piec 15 min w 180*

Dekorować wedle uznania :)

Miłego pierniczenia ;) :)

piątek, 2 grudnia 2016

Cykl świąteczny .........

Diagnoza wstępna postawiona - nerw łokciowy 
nie wiem czy to dobrze czy źle ale chwilowo zakaz dziergania, mam oszczędzać rękę i brać leki - zobaczymy

Co robi więc osoba kreatywna? :)

Krawcowa ze mnie żadna, ale proste podkładki do dekoracji stołu chyba dam rade uszyć, materiały zakupiłam, trzymajcie kciuki .....:D



 pierwsze proste podkładki gotowe, a teraz przerwa na kawę 



niebawem pokażę resztę, muszę szyć również z przerwami

czwartek, 1 grudnia 2016

Cykl świąteczny........

Wszyscy albo prawie wszyscy teraz pokazują prezenty i ozdoby świąteczne, więc ja postanowiłam w tym roku, że nie będę wyjątkiem i tez kilka pokażę :) ;)

zacznę jednak od prezentu zrobionego dla ...............Siebie  :D

włóczka to Greta Multi Natura (10dg - 410mt)  z firmy Bafpol, w ramach podziękowania za testy :)

sama wybrałam i sama zrobiłam, ale na maszynie dziewiarskiej ( knitting machine) , ponieważ ręka nadal boli i muszę ją jednak oszczędzać :(

Włóczka jest bardzo wydajna, na sweterek wyszło mi 3 motki 

W melanżach stawiam zawsze na prostotę i taki sobie sweterek zrobiłam :)
długi - szeroki luzacki ;)

Robiłam od góry metodą na C, potem tylko zszywanie i gotowe, na dole rozcięcie, tył lekko dłuższy od przodu

niestety chyba będę o niego toczyła wojnę z córką, bo jak założyła do zdjęć to już do pracy w nim pojechała :)

włóczka niesamowicie miękka i miła, do tego ciepła - mimo że ma w składzie 65% akrylu a tylko 35 % wełny to jeszcze ją sobie zafunduje w innym kolorze :)



 mały poślizg ;)


 do następnego wpisu - buziaki dla Was  ;)




wtorek, 29 listopada 2016

Filcowanie na mokro

kolejne próby które okazały się chyba niepowodzeniem, zreszta same oceńcie, potrzebuje konstruktywnych opini i rad szczególnie od fachowców w tej dziedzinie ;):)

jeszcze mi zostało trochę kawałków czesanki, wiec próby trwają nadal mniej lub więcej udane
tym razem ćwiczyłam razem z kobietkami na youtube filcowanie kwiatów :)

efekt jakoś mnie nie zadowolił nooooo ale coś tam wyszło, ku pamięci zapisuję, w końcu to trzeba pokazywać i te mniej udane efekty eksperymentów :D





taki sobie kwiat - pojęcia nie mam do czego to mi może posłużyć buhaha jak macie jakieś pomysły to śmiało .....  chętnie posłucham ;)

drugi kwiat - technika układania była inna - efekt nawet mi przypadł do gustu - nie udało się jednak połączyć go z materiałem na którym chciałam to ufilcować - porażka




wszystko zrobiłam jak pani na filmie - widać podkład miałam zły albo co..?  no właśnie...co?
ponieważ jednak kwiat się ufilcował - zrobiłam do niego podkład tez filcowy i wyszedł taki kawałek materiału


jeszcze nie wiem do czego go wykorzystam, pomysł już nieśmiały mi zaświtał.ale póki co. ...cicho szaaaaa bo licho nie śpi ;)

mam jeszcze ufilcowany kawałek na futerał do telefonu - w trakcie realizacji i tego akurat nie pokażę bo będzie prezentem drobnym dla kogoś :)



To w temacie filcowania tyle, próby mniej lub bardziej udane nadal będą bo mi się spodobało, resztek jeszcze trochę mam, wiec muszę wykorzystać do końca, jeśli chodzi o filcowanie samo w sobie niby proste a jednak..........nie ;) :)

Chętnie posłucham porad w tym temacie, jeśli macie jakieś doświadczenia to podzielcie się nimi :)
Pozdrawiam słonecznie bo za oknem zaczyna się zima :)

środa, 23 listopada 2016

Test dla Bafpol

tym razem mało słów więcej fotek

udało mi się skończyć kolejny projekt dla firmy BAFPOL

- włóczka Alize Alpaca Royal - 5 motków - 55%acrylic, 15%wool,30%alpaca
druty nr 4; 5
rozmiar sweterka uniwersalny od S do L

projekt nazwałam  zimowe otulenie  :)

Włóczka jest miękka, więc te przeplatane warkocze robiło się bardzo przyjemnie i szybko, korzystałam z drutów nr 3,75 i 4, w opisie producent zaleca 4 i 5. w sumie te warkoczyki na piątkach - czemu nie, jednak chciałam żeby sweterek był bardziej ciepły.

Nie mam pojęcia jak będzie po kilku praniach, ale póki co jestem ze sweterka zadowolona, jest ciepły, nie gryzie a to dla mnie ogromnie ważne :)

Włóczka jest wydajna bo na tak duży sweter robiony warkoczami poszło tylko 5 motków, zostało dosłownie kilka metrów nitki





jeszcze tylko usiąść i skończyć opis :)

ps. ręka boli jakby mniej albo się już przyzwyczaiłam, nadal biegam po lekarzach i próbuje zdiagnozować dolegliwość, trzeba mieć zdrowie i fizyczne i psychiczne ;)