poniedziałek, 24 września 2018

No i mamy jesień

tą zimną, deszczową i wietrzną ;)

taką, za która nie każdy przepada, ale taką dzięki której wyciągamy z szuflady nasze chusty i się otulamy :)

Przyznaję, ze już nie mogłam się doczekać, żeby Wam pokazać najnowszy udzierg

Miałam okazję testować przepiękną chustę autorstwa Renaty Witkowskiej z bloga Dziergawki o nazwie Julietta - wzór do pobrania   
do wtorku z rabatem 20% więc się śpieszcie bo naprawdę warto

Zanim pokażę zdjęcia słów kilka o samej chuście
Miałam się nie zgłaszać do testów, no miałam, ale jak tylko zobaczyłam ta chustę to moje postanowienia legły w gruzach. Chusta zauroczyła mnie od pierwszego spojrzenia :)
Potem były obawy czy podołam, ale moje obawy uleciały jak tylko wzięłam do ręki druty i przerobiłam pierwsze rzędy. Wzór jest napisany powiedziałabym perfekcyjnie, krok po kroku prowadzi za rękę :) Podzielony na sekcje co bardzo ułatwia pracę, dzięki temu można wykonać więcej lub mniej powtórzeń wzoru i zrobić sobie mniejszą lub większą chustę - co kto lubi

Na początku testu napisałam do Renaty, ze to wzór raczej dla zaawansowanych dziewiarek - teraz muszę to odszczekać, wzór jest naprawdę dla każdej dziewiarki która umie na drutach robić oczka prawe i lewe ;)






ja robiłam tą chustę z tego co akurat miałam w domu
włóczka Strickgarn Bamboo (50% akrylu, 50% wiskozy) oraz Merino Gold 200; druty 6 mm; rozmiar 195 x 74 cm.

ale za chwilkę pokażę drugą w innej wersji kolorystycznej i tak będzie tu przez dłuższą chwilę, bo moje córki jak zobaczyły tą chustę to złożyły zamówienia na tą chustę :)

Ta jest przeznaczona dla mojej siostry a to oznacza, ze dla Siebie muszę dopiero zrobić chustę .. buhaha 
Chusta jest cudownie miękka, przytulna i już wczoraj spełniła swoją rolę, razem z córką musiałyśmy się nią dzielić, 
Pozdrawiam Was cieplutko do kolejnego postu już za chwilkę :)

czwartek, 16 sierpnia 2018

Pracowity czas

raz w roku zamieniam się w przykładną gospodynię domową i robię przetwory, w tym roku wyjątkowo obficie owocują mi śliwki i jabłka, maliny -  więc dżemów i soków będzie pod dostatkiem :)


jeszcze dzień robienia dżemów, reszta pójdzie na kompoty, bo już przypaliłam wszystkie garnki buhahaha 


dlatego między przetworami i rwaniem orzechów czasu mam naprawdę mało na robótkowanie, ale wieczorem coś tam zawsze bezproblemowego zrobię i przy okazji resztek uszczuplę zapasy  :)



taaaaaaaak, ale to oczywiście nie wszystko
postanowiłam się zmierzyć z nową techniką szydełkową niby prostą, ale jakoś do tej pory nie miałam okazji 
i tyle w temacie - lecę bo mi się znowu śliwki przypalą ;) :)

piątek, 10 sierpnia 2018

Z resztek

Z obrusu zostało mi trochę kordonka, więc postanowiłam nie chować go do pudła tylko od ręki wyrobić, znalazłam element który mi się spodobał i wyglądał na prosty :)

elementy są o tyle dobre, że jak widzisz koniec nitki to zakańczasz robótkę :)
trochę żałuję że nie starczyło na więcej bo obrus z tego elementy byłby świetny i już wiem, ze zakupię nowe kordonki w celu zrobienia tym wzorem obrusu :)
a tymczasem ni to obrusik ni to bieżnik, ale pasuję na moją ławę :)



 i jeszcze nieudolna próba pokazania go z góry ;)

i kto powiedział, że szewc bez butów chodzi? :) :) :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego wypoczynku
U mnie spadł długo wyczekiwany deszcz, a od poniedziałku zaczynam zbiór orzechów :)




piątek, 3 sierpnia 2018

Stuletni UFOK

że za szybko?.... tak się jakoś zbiegło...choć szybko nie było, bo obrus robiłam chyba ze dwa lata albo i dłużej. no nie pamiętam....

ale teraz dumna i blada prezentuję mój własnoręcznie zrobiony obrus szydełkowy :)
nici to kordonek nowosolski - zabijcie nie pamiętam ile szpuli poszło 5 lub 6, na szpuli było 1ooometrów, kolor ecru, szydełko chyba nr 0 w moim oznaczeniu

to tyle ile pamiętam ze szczegółów, wzór znaleziony w internecie, też zaginął w trakcie realizacji a potem przy jakiejś okazji generalnych porządków się znalazł i tym sposobem udało mi się obrus skończyć :)

zdjęcia robione bladym świtem ale i tak lało się po plecach okropnie, bo postanowiłam na tle przyrody strzelić focie ;) :) :)




można też na lnianym np obrusie go prezentować :)





podoba, nie podoba, rzecz gustu, tyle mnie pracy kosztował, że i tak jestem z niego dumna :)
i wiecie co, choć się zarzekałam że nigdy więcej, to już mi chodzi po głowie wzór na kolejny obrus buhahaha :)

środa, 1 sierpnia 2018

Teardrop

dziękuje Wam za odpowiedzi w poprzednim poście :) 
kilkoma głosami wygrała borówka, dlatego pokazuję dzisiaj malinkę, tym bardziej że borówka to wzór który już pokazywałam kilka razy ostatnio więc ograniczę się tylko do jednej fotki 


a większą uwage poświęce malinowej chuście :)

Teardrop po raz kolejny po wielu latach, stara chusta tak często była noszona, że uległa zniszczeniu, więc postanowiłam zrobić nową
dzięki uprzejmości Beatki z Pasmanteria Szpilka - zostałam właścicielką pięknych moteczków Nako Fiore w kolorze malinowym
dane: 3 motki Nako Fiore - 25% len, 35% bawełny, 40% wiskoza
motek 50g.= 150 m. druty nr 5
prezentacja na mojej skromnej osobie, nie bardzo wiem czy mi pasuje ten kolor czy nie, jednak chusta jak i sama włóczka są przepiękne i miłe, jedyną wadą włóczki jest słaby skręt i trzeba bardzo uważać na rozdwajanie w czasie robótki - zdecydowanie będę nosiła szczególnie jesienią do siwego płaszczyka :)



upał okrutny więc zdjęcia szybko robione, nie wiem jak sobie dajecie radę z upałami, bo ja kiepsko, słowem leżę i kwiczę ;)
pozdrawiam w klimacie tropikalnym ;)

piątek, 27 lipca 2018

środa, 18 lipca 2018

Kwiatowa terapia

żeby tradycji stało się zadość :)




siedzę i patrzę sobie, widok nigdy mi się nudzi a i jakoś tak weselej się robi, robótki w rękach nie mam, przyznaję bez bicia, jest to czas totalnego lenistwa wtedy ;) :)
Dzisiaj mżawka za oknem więc idę piec chleb, to już miesiąc jak zrezygnowałam całkowicie ze sklepowego pieczywa :)
Jeden chleb na próbę robię z mąki gryczanej - ciekawi mnie czy będzie mi smakował :)
Pozdrawiam z centralnej pochmurnej ;)

chlebek wyszedł, nawet mi smakuje, choć wolę jednak z mąki orkiszowej chyba ;)



piątek, 13 lipca 2018

Siostry dwie

prawie bliźniacze :)






sama nie wiem która opcja jest lepsza - czy robić od jasnego koloru do ciemnego czy odwrotnie? Macie swoje typy?
Włóczka YarnArt Flowers - 260g-1000m - druty nr 5

Włóczkę kupiłam raczej z ciekawości i długo się zastanawiałam jaką chustę z nie zrobić, w końcu postawiłam na entrelac, okazało się jednak po zrobieniu pierwszej chusty, że zużyłam dopiero połowę motka, więc od razu dalszy ciąg nitki nabrałam na chustę bliźniaczą :)

Czy się jeszcze skusze na taką wełenkę typu ombre? Czas pokaże, teraz muszę skończyć przerwaną przed wyjazdem chustę koralikową z lnu :)

Dziękuję Wam za miłe słowa pod ostatnim postem i pozdrawiam w klimacie wakacyjnym :)


sobota, 7 lipca 2018

Chusta entrelac i wakacje

Na wakacjach skorzystałam z okazji i zrobiłam sesję chusty. Kolor nawet pasował do scenerii.............. :)
Jednak jeśli myślicie że łatwo zrobić sesję na bulwarze pełnym ludzi w dodatku kiedy wieje i świeci prosto w oczy to spróbujcie :D






poszłyśmy z córką kilka metrów dalej i już było łatwiej, ale zdjęcia już były robione z telefonu, więc i jakość inna





Wypoczynek uważam za udany pogoda była w kratkę i to lubię :) do domu wróciłam już z chęcią, więc to znaczy że wystarczy leniuchowania :)
Więcej o chuście napiszę w następnym poście. Pozdrawiam Was słonecznie i wakacyjnie


wtorek, 19 czerwca 2018

Latem tylko len



Przeglądam stare posty chuściane i tym razem mój wybór padł na Abrazo :)
wzór do chusty pod linkiem - https://www.ravelry.com/patterns/library/abrazo-4

chusta znana i lubiana, tym razem wykonałam ją z lnu zakupionego w kolorowym motku, poszedł jeden motek, druty w części gładkiej nr 3,7; ażur nr 5

chustę pokazuję do sukienki w dwóch wersjach kolorystycznych, ale kto powiedział, że trzeba się ograniczać  :)
chusta w kolorze kobaltu na okrycie ramion okazjonalnie , weselnie lub plażowo - jak kto woli, wiadomo przecież ze len w każdej scenerii będzie się pięknie prezentował :)







jeszcze mi tego lnu zostało na jakąś chustę, pytanie tylko jaką?, ale czy wypada zabierać robótkę na wakacje?

z ostatniej chwili - dokupiłam lniana sukienkę, hmmmmm chyba tez pasuje :)

 teraz mogę jechać na wakacje :)

sobota, 9 czerwca 2018

Finisz

jednak udało mi się skończyć przed niedzielą, druga gail gotowa i uprana, jeszcze ją czeka tylko blokowanie 
bawełna ma takie niesamowite kolory ze jestem zachwycona i choć długo żałowałam że nie udało mi się mamy namówić na inną chustę (oczami wyobraźni już widziałam z niej chustę entrelac ;)) to jestem zachwycona ułożeniem kolorów, od razu mi przychodzą na myśl fale oceanu przeplatane piaskiem :)

widać urlop nad morzem potrzebny jak nic :)


sea water ocean wave underwater swimming pool blue swimming coral reef reef aqua turquoise azure organism shoal marine biology water resources



Znalezione obrazy dla zapytania ocean


zanim oddam nowej właścicielce to się nią jeszcze otulę :)


no jak nic moje kolory tego lata, aż żal się rozstać ;)
mój pomocnik i towarzysz tej robótki 
bałam się podnosić z leżaka, żeby potem się nie okazało że nie mam gdzie usiąść ;) :D


teraz już tak szybko nic nie pokaże pewnie, wiec pozdrawiam Was w klimacie wakacyjnym