środa, 22 lutego 2017

Wykończenie i prezentacja

najpierw krótko w formie zdjęć pokażę jak obszyłam narzutę, nie robiłam oddzielnie plisy tylko wykorzystałam to co zostało na brzegach 






a teraz moi kochani pozwolicie
czas na prezentację
w roli głównej oczywiście oprócz narzuty - Grucha ;) :)



 ani myślę stąd zejść :)




 kota się zgonić nie dało i już



mówcie co chcecie, ale dumna jestem z tej narzuty jak cho.......aaaaaaaaa ;)

ale pracy przy tym że fiu fiu... no ale się córcia doczekała  wreszcie



poniedziałek, 20 lutego 2017

Pracowity dzień

czyli ciąg dalszy narzuty - panele wszystkie zszyte i gotowe 

kolejne etapy powstawania narzuty - w formie zdjęć 

-najpierw pierwsza warstwa - spód narzuty w jednym kolorze - rozłożony i przymocowany, żeby się nie przesuwał


- teraz układam drugą warstwę ocieplającą

i trzecia  wzorzysta :)

taaaaaaaaaa - fastrygowałam z przerwami na rozprostowanie kości ;)

potem było pikowanie - czyli najcięższe wyzwanie - teraz już wiem że muszę kupić gumowane rękawice, bo materiał się ślizgał okrutnie


ale udało się - pikowanie zakończone  ;) :)



zostało już tylko wykończenie - jupiiiiiiiiii

sobota, 18 lutego 2017

Włosy raport nr 4

dawno nie było tu nic nowego w temacie


a zmian jest kilka, niestety ze smutkiem muszę stwierdzić, ze całkowicie w ostatnim czasie zrezygnowałam z domowych maseczek - należą mi się baty

wprowadziłam kilka nowości :
- zamiast domowych maseczek - jedna kupna bardzo zachwalana przez moją koleżankę


jeszcze nie wiem czy będziemy ze sobą na dobre i złe - ale początki są obiecujące :)

- do wcierania - trochę słaba fotka - wyciąg z czarnej rzodkwi


zapach taki sobie, ale moja skóra na głowie specyfik lubi bez dwóch zdań

- wewnętrznie - tak... tak złamałam się, bo łykania tabletek nie lubię


praktycznie codziennie - no chyba, że zapomnę, ale łykam

Po tym czasie czyli od listopada, kiedy zaczęłam intensywnie ratować to co zostało na mojej głowie, wygląda to tak:



czyli - wypadanie zostało ograniczone do minimum - uffff
urosło trochę nowych włosów - co mnie cieszy
niestety nadal mam wrażenie, ze jeśli chodzi o nawilżenie włosów to według mnie są suche 

muszę się zmobilizować jednak i wrócić do maseczki z żółtek i olejku rycynowego przynajmniej raz w tygodniu

 konsekwentnie unikam szamponu  - tyle w temacie :)

środa, 15 lutego 2017

RLS - restless legs syndrome

czyli Zespół Niespokojnych Nóg - ostatnio u nas bardzo popularna choroba szczególnie jak sie ogląda reklamy :D

wiec ja jako kobieta na wskroś nowoczesna i chcąca iść z postępem czasu na wczorajszy wieczór zaraziłam się tą dolegliwością buhahaha - Honoratka zna mnie chyba lepiej niż ja sama :)

ponieważ nogi same przebierały, a biegać z wiadomych przyczyn nie mogę, ale pedałować i owszem :))) 
wiec dzisiaj szybciutko pokazuję tylko zszyte 6 paneli ;)


 dzisiaj środowe spotkania z Maknetą to dwa słowa o tym co czytam:
skończyłam czytać Mariusz Zielke - Wyrok - choć momentami gubiłam się w zawiłościach dotyczących giełdy i zwrotach finansowych to książkę polecam zdecydowanie :)

teraz czytam Fiodora Dostojewskiego - Idiota - co mogę powiedzieć, lata mijają a ludzie nadal tacy sami....człowiek prostoduszny, szczery i uczciwy nadal w pewnych kręgach uważany jest za idiotę. 
czytam z wypiekami na twarzy choć pomału, żeby spokojnie przemyśleć każde słowo ......... tej książki nie trzeba polecać, ja po prostu trzeba przeczytać :)


  dla Was piosenka, która mnie się dzisiaj nuci i wprawia w dobry nastrój :) ;) 






wtorek, 14 lutego 2017

Z placu boju....

poprzednio pokazywałam jeden gotowy panel, dzisiaj tylko wrzucam fotkę trzech paneli już zszytych - czyli postępy jakieś już są ;) :)



ponieważ mi się noga powinęła i to tak nieszczęśliwie, że naderwałam torebkę stawową, stopa jak bania,mam oszczędzać, uziemiona jestem w domu,

Tak sobie więc myślę, ze najdalej za dwa dni znowu mi paneli przybędzie i pokażę kolejną fotkę ;) :)

tymczasem wszystkim miłego wieczoru życzę :))))




sobota, 11 lutego 2017

Narzuta - zaczynam

Chciałam po kolei pokazać jak będę szyła kolejną narzutę, wiem że w temacie jestem osobą raczkującą i sama się uczę, ale może ktoś będzie zainteresowany i będzie chciał skorzystać :)

tempo co prawda mam ślimaczę - boląca ręka skutecznie ogranicza moje zapędy twórcze, szycie małymi etapami posuwa się do przodu, niemniej jednak pierwszy panel już powstał wiec pokazuję :)

najpierw oczywiście rozrysowałam sobie wzór, przeliczyłam cm w kwadratach: będę potrzebowała 9 kwadratów różowych, 36 kwadratów biały wzór, 36 kwadratów niebieski wzór, tył narzuty będzie cały niebieski, narzuta ma mieć około 2 metrów wzdłuż i wszerz, kwadraty mają 20 cm

 wycięte kwadraty ułożyłam w panel i zszyłam


potem przecięłam  wzdłuż i wszerz, i odwróciłam dwa przeciwne kwadraty                  (trochę mniej widoczna ta fotka- winą obarczam słońce) 


po zszyciu i wyprasowaniu pierwszy panel wygląda tak


takich paneli muszę zrobić 9 więc na ciąg dalszy trzeba będzie trochę poczekać ;) :)
pozdrawiam i do następnego wpisu :) :)

wtorek, 31 stycznia 2017

Czytelniczo - promocyjnie

dzisiaj będzie gadu gadu .........

Ponieważ próbuje ogarnąć życie w którym trochę chaosu się wdarło, związanego z przenoszeniem Młodego do nowej szkoły praktycznie z dnia na dzień, ale poprzedzonego miesiącem wahań i pytań - czy powinnam, czy będzie lepiej? czy trafi z przysłowiowego ...deszczu pod rynnę?.. takie dylematy rodzica borykającego się z problemami szkolnymi .... wieczorami nie mam na nic siły i jedyne o czym marzę to właśnie książka, która wycisza i zanurza w świat fantazji   :)

Chciałam Wam przestawić początkującego autora książki, którego - nie omieszkam się pochwalić - znam osobiście :)

przedstawiam Wam go jednak za pośrednictwem innego bloga, którego autorka Agnieszka prowadzi pod kątem zaczytania :)  

http://nietypowerecenzje.blox.pl/2017/01/Wywiad-z-Lukaszem-Kosikiem-autorem-Bajek-ze.html

myślę, że warto takie tematy rozpowszechniać, zachęcam Was bardzo do przeczytania tego wywiadu, mnie on osobiście bardzo podniósł na duchu, przywołała uśmiech na twarzy i już wiem, ze będę miała dobry dzień. 

Cieszy mnie, ze są jeszcze ludzie, którzy nie narzekają, nie krytykują, ale potrafią dostrzec piękno w innym człowieku mimo jego wad :)

........ Świat Dolinki Kotlinki to świat nas samych, często niedoskonałych i tą niedoskonałość chciałem w tekście zachować. Bez moralizatorstwa i pouczania, za to z co nieco ukrytym morałem. .........

no i jeszcze bardzo spodobała mi się ten fragment, taki prawdziwy i ciepły :)


......Moją muzą jest dla mnie od lat moja małżonka. Co do tego nie ma żadnych, nawet odległych wątpliwości. Dzielenie z nią życia jest zaskakujące a zarazem usystematyzowane. Niezwykłe, a zarazem ciepłe i spokojne. Piękne, nawet podczas robienia zakupów. Kolorowe, nawet podczas wspólnego oglądania jakiegoś smutnego filmu. ...........


Zachęcam, szczególnie osoby, które maja dzieciaki, widzę po swoim Młodym, który dużo czyta, jak bardzo różni się on od większości dzieci i jak ważne dla niego jest przestrzeganie pewnych zasad, nawet mnie czasem zaskakuje swoją odpowiedzialnością ;) :) 

pozdrawiam Was serdecznie do następnego wpisu

środa, 25 stycznia 2017

Czytamy i dziergamy z Maknetą

dzisiaj będzie tego sporo bo poniżej przedstawiam Wam stosik, który sobie przygotowałam na styczeń i luty

z robótką w tle, bo pomału w ślimaczym tempie postanowiłam coś tam zrobić ;)

- Katarzyna Łochowska - Czekając na odkupienie - co do tej książki miałam mieszane uczucia, za dużo w jednej książce tego było -  lucyfer, depresja, gwałt, ogry, potępione dusze, gadające drzewa - taki mały misz masz - nie dla mnie książka, ale muszę powiedzieć, że nie mogłam odłożyć na półkę bo trzymała w napięciu no i musiałam przeczytać. 

- Magdalena Kordel - Wino z Malwiną - taki lekki przerywnik - przeczytałam w dwa długie wieczory - sięgnę po następne książki tej autorki

- Isabel Allende - Ripper - Gra o życie - zachęciła mnie do tej autorki na swoim blogu Honorata - czytam pomału, żeby nie zgubić wątku, wciągnęła mnie historia i nie mogę się doczekać kiedy wieczorem znowu po nią sięgnę

czekają na swoją kolej:

- Paulina Hawkins - dziewczyna z pociągu
- Mariusz Zielke - Wyrok - jego chyba nie muszę przedstawiać - nie mogę się już doczekać, kiedy po nią sięgnę :)


robótkowo - czekam na materiały, które zamówiła moja córka na dużą narzutę,  - część już dotarła, reszta mam nadzieję że w tym tygodniu też dotrze:)


w międzyczasie - przykładam to co mam i się zastanawiam - pasuje czy nie? ;)


co o tym myślicie, czy osiołek może mieć morskie towarzystwo? ;)


czwartek, 19 stycznia 2017

Co ja robię?

czy szyję narzutę dla Siebie? Oczywiście, że ...nie, bo przecież takie słodkie słoniki to aż się proszą żeby je uszyć dla jakiejś małej dziewczynki.... 
no i przekładam, układam, dopasowuje, konsultuje z mamą małej dziewczynki, słucham sugestii... znowu przekładam te kwadraty i paski....zamiast ułatwić - utrudniam sobie....ale....

.......skończyłam tym razem mała narzutkę do łóżeczka lub zawinięcia o wymiarach 86/111 cm,

Barwną, niezwykle miłą w dotyku i ciepłą bo narzutka jest trzywarstwowa z ociepliną w środku, wykonaną metodą patwork. 

No po prostu podoba mnie się ;) :) :P






i co teraz? chyba jestem gotowa na duże rozmiary i mogę spróbować uszyć narzutę w wymiarach XXL :)
będzie to nie lada wyzwanie bo maszynę posiadam taką najzwyklejszą i pikowanie to będzie nie lada wyczyn  hmmmmmmmm hmmmmmm, 

no i tęskno mi do drutów, chyba zacznę jakiś kocyk ;)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Ostatnia testowana włóczka dla Bafpol

trochę z tym projektem zeszło bo musiałam oszczędzać mocna łokieć, ale skończone i się dobrze nosi

włóczka to La Passion Daisy - 50g – 171mt, 70% mikrofibra, 30% poliamid
sweterek na 116cm wzrostu - poszło 3 motki, druty nr 3

Sama włoczka jest miękka, miła i gdybym wybrała inny kolor to pewnie bym chętnie zrobiła coś dla Siebie

właścicielka jest z bluzeczki zadowolona i chętnie pozowała :) można powiedzieć ze to urodzona modelka :)




zwykła biała bluzeczka - rękaw 3/4, na karczku delikatny wzorek, pasuje do każdej stylizacji :)

środa, 11 stycznia 2017

Narzutko - kołderka

Dumna jestem niesłychanie.............. ;) :)
moja pierwsza narzuta, jest dobrze ocieplona więc letnią porą może służyć jako kołderka
jednak nie dla mnie tylko dla jakiegoś maluszka :)
przyznam się, ze obawy miałam i najpierw zrobiłam mniejszą formą, a teraz chodzę - ogladam i się zachwycam buhahaha :)
same popatrzcie ;)

Kołderka jest trójwarstwowa, uszyta z bawełnianych kawałków, metodą patwork, wypełniona miękką ociepliną :)









zostało mi jeszcze kilka skrawków, więc może do kompletu uszyję taką plaskatą podusie :)

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Włosy raport 3

ten ostatni miesiąc był tak intensywny, że lekko zaniedbałam zabiegi kosmetyczne na włosach, ale miesiąc minął wiec sprawozdanie musi być ;)

przyznaję, że sprawdziłam swój plan naprawczy i w tym miesiącu zdecydowanie on zawiódł
- nie piłam pokrzywy - nie łykałam tranu - 
- maseczki z żółtek nie było - wcierki też nie

tak to właśnie bywa, na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że okres przedświąteczny, święta, sylwester - no i zleciało

dobra wiadomość jest jednak taka, że zaczynają odrastać małe włoski :)

1. Ponadto zafundowałam dwa razy w tym miesiącu moim włosom maseczkę z drożdży - pół paczki świeżych drożdży, 1 łyżka miodu, łyżeczka mleka  - mleko dodawałam po trochu, żeby ciapka mi się nie zrobiła, nałożyłam maseczkę, czepek, ręcznik i tak sobie ze 3 godziny spędziłam nad książką,  :)
Co prawda jeszcze na drugi dzień czułam wokół siebie zapach drożdży, ale dałam radę, proponuje jednak tą maseczkę robić wieczorem może w piątek, jeśli planujemy spędzić sobotę w domu, szczególnie jeśli komuś przeszkadza zapach drożdży

Po dwóch razach trudno powiedzieć coś więcej o tej maseczce, ale włosy są ok, więc będę ją dalej stosowała

2. W tym miesiącu zrezygnowałam z wcierki z nafty z olejkiem rycynowym, bo za często musiałam myć głowę, zamieniłam ją na wcierkę o której przeczytałam gdzieś na blogu, jedna  z dziewczyn zachwycała się wcierką zrobioną z żelu aloesowego + miłorząb japoński (zerkamy) jeśli chcemy poczytać więcej na ten temat

Zamiana nie wpłynęła korzystnie jak dla mnie, bo skóra głowy zaczęła mnie strasznie swędzieć po tej wcierce i miałam wysuszone włosy - jak dla mnie - odpada
zdecydowanie powracam do olejku rycynowego - jednak moje wysuszone włosy potrzebują nawilżania i natłuszczania



na tej fotce widać, ze się lekko przesuszyły 

3. Nadal do mycia głowy nie używam szamponów, do tej pory myłam tylko żółtkami, ale w tym miesiącu korzystając z podpowiedzi jednej z Was i przeczytawszy recenzje na ten temat zakupiłam do mycia głowy 
piankę normalizującą do higieny intymnej :)  tak to wygląda  zaglądamy . Moja skóra głowy pokochała ten kwas mlekowy, choć włosy są zawsze po umyciu napuszone, muszę wtedy dodatkowo ujarzmiać je jakąś maseczką bez spłukiwania.
4. do farbowania cały czas ten sam ziołowy balsam henna color 

Taaaaak - zdecydowanie muszę wrócić do maseczki z żółtek - sama widzę różnicę

Prosta sprawa z tą pielęgnacją to nie jest - ale nadal będę stosowała domowe sposoby i kosmetyki - jak mi braknie zdecydowanie czasu to wtedy zakupię jakieś gotowce ;) :)
Ciągle mam w planach ugotować to siemię do płukania - ech

środa, 4 stycznia 2017

Czytamy i dziergamy z Maknetą

dzisiaj środowe popołudnie czyli chwila dla Siebie :)

najpierw o książce - Joanna Miszczuk - Córki swoich matek

Jakoś tak ostatnio się składa, ze czytam książkę, która okazuje się być ostatnim tomem z serii, brrrrrrrr
tym razem tez tak trafiłam, wpadam do biblioteki pytam co nowego, koleżanka daje mi książkę, a potem w domu okazuje się, że to ostatni tom. 
Trudno teraz poszukam wcześniejszych bo nie ulega wątpliwości, ze muszę je przeczytać. Książka spodobała mi się już od pierwszych stron i zajęła mi czas na kilka dobrych wieczorów. W recenzjach wyczytałam, że to najsłabsza z serii część, nie mam porównania - może to i dobrze, bo ją polecam :)

Teraz robótkowo

Pomysł zrodził się w mojej głowie ponad rok temu, kiedy przydarzyła mi się przykra sytuacja.
W skrócie to wyglądało tak - wymianka - ja robię na drutach chustę - osoba z drugiej strony szyje dla mnie narzutę
Niestety trafiła mi się nieuczciwa osoba do wymianki, chusty poszły w świat, narzuty ani widu ani słychu.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, co prawda podburzyło to mocno we mnie zaufanie do osób, które podobnie jak ja mają swoje pasje, ale tak bywa
Niemniej jednak pomysł uszytku narzuty zrodził się w głowie i został :)

Pomysł niejako szalony bo krawcowa ze mnie taka jak za przeproszeniem - z koziej dupy trąba ;) ale........
Cały rok, zaprzyjaźniałam się z maszyną, oglądałam filmiki oraz zdjęcia innych szyjących osób no i z nowym rokiem postanowiłam
- jak nie teraz to kiedy?

materiały już są, teraz tylko zawinąć rękawy i brać się do pracy
trzymajcie mocno kciuki, oby się udało :)

aparat nadal w serwisie, wiec fotki zrobione telefonem 


jak się uda, to będzie źle :(

niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy Rok

No i mamy Nowy Rok 2017, co nam przyniesie? Zawsze tego dnia patrze w okno i zastanawiam się co powinnam zmienić w moim życiu?
Planów na kolejny Rok mam tyle, ze nie sposób ich opisać, z każdym kolejnym rokiem wcale ich nie ubywa, a chyba powinno się to jakoś stosunkowo do wieku umniejszać? a może nie? 
Wiele z tych pomysłów jest zwykłych, bardzo przyziemnych, część z nich nawet do zrealizowania. Jednak druga część jest bardzo szalona, że nawet nie wypowiadam ich na głos, są one tylko dla mnie i pozostają w sferze marzeń. 
Każdy powinien mieć takie swoje skrywane marzenia, bo z nimi życie nabiera barw i kolorytu. 

W tym Roku będzie mniej tematów robótkowych związanych z drutami lub szydełkiem ponieważ kolejna diagnoza lekarza to - " łokieć golfisty" a to oznacza, ze rękę mam nadal oszczędzać, co jakiś czas będzie się pewnie pojawiał jakiś sweterek lub inna robótka :)

Żeby więc tą lukę zapewnić dalej będę ciągnęła wątek z włosami i czasami się dzieliła, epizodami z życia :)

Mam nadzieję, że będzie to miejsce, gdzie nadal będziecie chętnie zaglądały i dzieliły się swoimi spostrzeżeniami, pomysłami albo zwykłym dobrym słowem bo ono jest dla mnie bardzo ważne :)

Więc moje drogie, życzę Wam i Sobie - oby nam się lepiej żyło i jak najmniej nas dzieliło ;)





środa, 28 grudnia 2016

Już za chwileczkę...


już za momencik, przywitamy kolejny rok, podobnie jak w tamtym roku  nie robię żadnych podsumowań, ani nie podejmuję nowych wyzwań, 
cieszę się każda chwilą i czekam co mi Nowy Rok w darze przyniesie :)

Cieszę się ze mam tu swoje miejsce, że poznałam dzięki tej stronie wiele osób i ciągle poznaje nowe. 
Naszła mnie jeszcze tylko ochota, żeby czasem wstawiać tu małe epizody z życia wzięte, bo wiadomo, że .........pisać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej................. :) 
Czasami chciałabym móc podzielić się z Wami swoimi myślami, niestety posiadanie umiejętności przelewania myśli na papier to już inna bajka
Ale taki sytuacje z życia wzięte - czemu nie, popróbuje - co mnie do tego skłoniło? taka sytuacja

Trzy siostry: A - D- G
rozmowy głównie przez internet w formie zostawianych wiadomości w wolnej chwili

dzień pierwszy

D do A
- byłam dzisiaj u fryzjerki i ona powiedziała, ze powinnam napisać książkę o tym co przeszłam
- to napisz
- ale ja nie umiem
- to poczytaj w internecie od czego zacząć
- radzą, żeby usiąść i zacząć pisać
- to siadaj i pisz

dzień drugi

D do A
-przeczytam ci co napisałam
- czytaj.....hm no niezłe...pisz dalej

Wieczorem A przytrafiła się taka sytuacja, że musiała o niej komuś opowiedzieć- usiadła,opisała ją, po czym wysłała do D


dzień trzeci

G do A
- podobno piszesz książkę?
- ????!!!!
- D mi powiedziała, ze jej wczoraj przysłałaś do poczytania
- Zgłupiałaś?! Jaką książkę, fakty opisałam, co mi się przytrafiło, (zgrzyt zębami)
- (śmiech przez łzy) D mi wczoraj napisała, że Twoja lepsza i ona w takim razie książki nie pisze

dzień czwarty

napisać do D - jak jej idzie pisanie książki????



no i mam nadzieję, że jednak nowy rok będzie dla mnie łaskawy i będę mogła wrócić do dziergania, bardziej intensywnego niż rządek dziennie  ;) :)

pozdrawiam Was i życzę szampańskiej zabawy do białego rana :)

czwartek, 22 grudnia 2016

Życzenia Świateczne


Niech te święta spokój Wam przyniosą, 
a radość chodzi za Wami krok w krok.

Niechaj dostarczą tyle optymizmu,by starczyło na cały Nowy Rok.



dobrze, ze jesteście :)

wtorek, 20 grudnia 2016

Czytanie z Maknetą

przeczytane :


Ewans - nadal polecam, teraz czytam jego dzienniki pisane w drodze - kolejną część już czwartą 

Teresa Opoka - Żona psychopaty - co najmniej do połowy książki strasznie mnie irytowała bohaterka, mam jednak świadomość, że wynikało to z nieznajomości problemu, jednak sama książka wciągnęła mnie i doczytałam do końca

Izabella Sowa - podróż poślubna - mimo dobrych recenzji książka zdecydowanie do mnie nie trafiła, może to do młodszego pokolenia ;) :)


czwartek, 15 grudnia 2016

Inspiracje mało swiąteczne ;)

Ponieważ, nadal nie mogę dziergać, co jest straszne!!!! oglądam projekty innych, a, że zimą dominuje u mnie potrzeba kolorów, przeglądając projekty na ravelry mój wzrok wyłapywał tylko i wyłącznie projekty o ciepłych nasyconych barwach, no może oprócz pierwszej bluzeczki tu są kolory lekko stonowane ;) :)
wszystkie projekty są proste i za darmo do pobrania
prostota tego sweterka bardzo mnie urzekła, 

połączenie drutów i szydełka, ale jakże prosta sukienka na lato :)
i jeszcze dwa proste szydełkowe cudeńka - wystarczą jakieś kolorowe resztki i gotowe


kocyk o którym od dawna myślę, ale póki co tylko oglądam

a Wy macie jakieś typy albo wypatrzone projekty, wrzućcie w komentarzach linki do upatrzonego projektu - chętnie pooglądam :)

a na wieczór zimowy - proszę się częstować :)