środa, 19 maja 2010

ciągle pada………

tararam tararam…….. była sobie kiedyś taka piosenka
deszczowe dni powinny sprzyjać robótkom……….hm ale działają odwrotnie
Udało mi się jednak skończyć kolejną chustę
szal 179
z cudownej włóczki – urugwajskiej merino, to był ostatni motek z tej serii więc pewnie teraz trochę się uspokoję z tymi chustami … tak mi się zdaje ;)
i jeszcze dwa zbliżenia wzoru w celu lepszej widoczności troszkę je przyciemniłam
szal 180 szal 181
no i nic więcej nie dodam bo nastrój mam jak ta pogoda

8 komentarzy:

  1. Piękna chusta z cudownej włóczki! A u nas na północy na razie prawie bez deszczu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne Merino to i chusta piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz wiem czemu nie masz czasu wstąpić do mnie na kawę. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny ten szal, jestem miłośniczką szali, szaliszków... pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)