Sweterek na lata – czy warto inwestować w dobrą włóczkę dla dziecka?
Trzy lata temu zrobiłam dla mojej wnusi sweterek z włóczki skarpetkowej. Taki zwykły projekt „na teraz”, bez wielkich oczekiwań, raczej z myślą, że posłuży jeden sezon, może dwa. Jak to często bywa w przypadku dziecięcych ubrań – szybko się z nich wyrasta, szybko się niszczą, życie pisze własne scenariusze.
A jednak… dziś dostałam zdjęcie, na którym wnusia ma na sobie dokładnie ten sam sweterek. I co więcej – nadal nosi go chętnie i często, już od trzech lat.
To był dla mnie moment zatrzymania i refleksji
Jakość naprawdę ma znaczenie
Często słyszy się opinie, że nie warto inwestować w droższe włóczki dla dzieci. Bo wyrosną, bo szkoda pieniędzy, bo się zniszczy. Sama kiedyś też się nad tym zastanawiałam.
Dziś mam na to swoją odpowiedź – warto.
Ten sweterek:
- przetrwał wiele prań,
- nie rozciągnął się,
- nie zmechacił w sposób, który odbierałby mu urok,
- nadal wygląda dobrze i jest w pełni użytkowy.
A przede wszystkim – jest noszony. I to chyba najważniejsze.
Często pojawia się pytanie: czy sweterek gryzie?
Zawsze wtedy odpowiadam z uśmiechem — skoro dziecko nosi go chętnie, to najwyraźniej wcale nie gryzie 😉
To dla mnie najlepszy dowód na to, że włóczka została dobrze dobrana, a sam sweterek jest nie tylko ładny, ale też wygodny i przyjemny w noszeniu.
Tymczasem na moją wnusię czeka już kolejny, gotowy sweterek 🧶
Dziś tylko mała zapowiedź w postaci zdjęcia, a w kolejnym wpisie podzielę się wszystkimi szczegółami.
Dla wszystkich, z okazji nadchodzących Świąt, zostawiam dobre słowo.
Dbajcie o siebie, wypoczywajcie i spędzajcie ten czas tak, jak lubicie i możecie.
Do zobaczenia po Świętach 🌷



Ten wieloletni sweterek jest cudny. Jeżeli nie musiałaś go przedłużać, to jednak troszkę się równomiernie rozciągnął. Fioletowy udzierg jest bardziej dorosły, pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńNie musiałam nic przy nim robić bo był zrobiony dłuższy. Ale sweterek jest jednym z ulubionych 🙂
UsuńCudne sweterki! Zawsze lubiłam ubrania rosnące wraz z dzieckiem, zarówno u moich dzieci jak i u wnuków. Wzruszają mnie dzianiki, o których - tak jak Ty myślałam, że robię je na chwilę, a po długim czasie wciąż widzę w tym dzieci.
OdpowiedzUsuńJa się cieszę że jedna z wnusio odziedziczył po mnie miłość do sweterkow już od najmłodszych lat ❤️ cieszy mnie też jak widzę że ciągle w nich chodzi 🙃
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń