Maj zaczęłam dokładnie tak, jak lubię najbardziej — kolorowo i twórczo 🌸
Na drutach i szydełku powstaje bawełniany komplecik dla mojej wnusi. Turkus, róż, trochę kremu… same radosne kolory, które aż proszą się o lato.
W trakcie pracy zrobiłam szybkie, robocze zdjęcie — takie zwykłe, na stole, bez stylizacji. I trochę pod wpływem chwili pomyślałam: a co, jeśli poproszę czat AI o zmianę tła?
Efekt? Zupełnie inny klimat zdjęcia — bardziej „instagramowy”, bardziej dopieszczony. I tu pojawia się pytanie, które chodzi mi po głowie…
Co myślicie o takiej pomocy w naszym dziewiarskim świecie? 🤔
Czy to fajne ułatwienie i sposób na ładne pokazanie swojej pracy?
A może jednak odbiera trochę tej autentyczności, którą tak cenimy w rękodziele?
Ja sama mam mieszane uczucia — z jednej strony wygoda i efekt wow, z drugiej… lubię te moje „prawdziwe”, trochę chaotyczne kadry z procesu tworzenia 💛


Ależ oswoiłaś sztukę "kwadrat babuni z serduszkami", to nie lada wyczyn. Będzie wnusia paradować. Niestety, nowe technologie odsuwają człowieka, aby się nie przemęczył. Chce sie tej autentyczności, ale... jak ktoś będzie wystawiał zdjecia pokoregowane, to nasza autentyczność przy tym będzie bladą. No i przecież nikt nie życzy sobie powrotu do lampy naftowej... Pozdrawiam serdecznie. Dobrej wiosny życzę.
OdpowiedzUsuńNa którejś z grup na fb, jedna z dziewiarek napisała że zrobiła sweter i poprosiła Al żeby ubrał go w modelkę. Nawet nie wiedziałam że tak można, wiadomo że jak sweterek zaprezentowała piękna modelka to już każdy inaczej postrzega taki wyrób. Ale z drugiej strony ktoś może przecież zarzucić tej dziewiarxe że sweter nie jest jej ręczna robota tylko stworzony przez all. Powiem Ci moją droga że ja miałabym czasami problem z rozróżnienie tego, choć moja córka od razu widzi różnice. Zaczęłam się wtedy zastanawiać czy taka pomoc służy bardziej do remu czy nie. Czy warto w ten sposób z niej korzystać i iść na skróty czy bardziej się samemu postarać 😉. Często widzę na grupach fajne prace, ale bardzo niedbale zaprezentowane i muszę przyznać że mogą być niewiem jak autentyczne ale słabo to wtedy wygląda.
UsuńZgadzam się, że jeżeli Al wszystko upiększy za nas, to pozbawi nas tej satysfakcji z dobrze wykonanej roboty. Co do niechlujnych prezentowanych prac , to często na grupie ze skarpetkami widzę pokazywane wyroby z nieobciętymi nitkami i nawet na jakiejś wymiętuszonej pościeli. Z trudem wstrzymuję się, aby nie napisać odpowiedniego komentarza, ale nie chcę zaliczać się do hejterów.
UsuńJednak wolę Twoje zdjęcie, takie jest swojskie , śliczny komplecik dla wnusi, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńNo ciekawi mnie właśnie opinia innych, pozdrawiam 🙂
UsuńKwadraty babuni z sercami - cuuudne! Jeśli zaś chodzi o Twoje pytanie i porównanie obydwu zdjęć - uprzedzam, komentarz może być trochę długi;-) Ja sama nie lubię tych obrazków tak wycacanych przez AI, nierealnych, plastikowych, przesłodzonych, włóczki czasem wyglądają jakby z gumy. Miałam zamiar przytoczyć w komentarzu ten post z fb z wygenerowaną modelką, ale widzę że do Ciebie też trafił. Z zaciekawieniem przeczytałam wszystkie komentarze i zdziwiło mnie, że tak wiele osób niemal potępia tę sztuczność i obawę o to, że i projekt może być wygenerowany, nikt jednak (na tamten moment) nie zwrócił uwagi, że ważne jest jak dzianina wygląda na prawdziwym człowieku. W Ravelry najcenniejsze jest dla mnie to, że możemy te same projekty zobaczyć na konkretnych osobach, na różnych sylwetkach. Porównałyście z Honoratą zdjęcia poprawiane, wyidealizowane przez AI z niedbałymi, źle zrobionymi zdjęciami. To jest osobna kwestia, niektóre zdjęcia faktycznie są bezkrytyczne, do pokazywania można by tę wymiętoszoną pościel po prostu rozprostować. Takich zdjęć jak Twoje pierwsze mam całe mnóstwo i bardzo je lubię, bo zatrzymują moment w trakcie pracy, moje emocje, nawet przypominają rozmowę, bo wtedy zwykle wysyłam zdjęcie komuś, dla kogo właśnie robię. Ale po prostu ich nie publikuję, zazwyczaj;-) Na obydwu Twoich zdjęciach w roli głównej jest na szczęście dzianina. Owszem na pierwszym trochę bałaganu, a z tego drugiego wieje pustką i sztucznymi dekoracjami. Ja tak to odbieram. I na pierwszym oprócz dziecięcej dzianiny widzę też piękną podłogę. Zamykając temat - AI to po prostu narzędzie, które przy okazji bardzo dużo mówi o nas. To że w taki sposób AI robi ilustracje oznacza, że ludzie mają takie wyobrażenia o pięknie, taki jest ideał estetyki, mam nadzieję, że nie dla każdego i że akurat w dziewiarstwie to najważniejsza pozostanie ta prawdziwa, zrobiona dzianina:-) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Mario za tak wyczerpującą odpowiedź. Masz rację ważne jest żeby dany wyrób zobaczyć na różnych sylwetkach, nie każdy przecież ma figurę modelki. Może w przypadku osób które pragną swój wyrób sprzedawać, miałoby to sens, ale takie osoby wtedy pokazują te sweterki na młodych dziewczynach i to też pięknie prezentuje dzianine. Boję się że z wygody zaczniemy zdawać się w każdej sprawie na sztuczne inteligencję i nasza wyobraźnia i kreatywność zanikna. Dzięki za pochwalę nie podłogi 😅 ma już ponad 30 lat i czeka właśnie na remont, już za chwileczkę 🙃. Pozdrawiam
UsuńPrzepiękny komplecik fajnie się prezentuje 😀. Aniu dobry temat poruszyłaś. Tak zdjęcie ładne ułożone, ale jak zaczniemy takie spotykać to mi się nasuwa myśl, czy to jest ręczna robota czy już nie. Spotkałam już schematy które nie mają logiki … Nigdy nie będziemy doskonale, to i na naszych zdjęciach musi być widać naturalność ten realny kadr w którym staramy się uchwycić obraz. Nie chce sztuczności na pokaz i chyba na dłuższą metę tak prezentowane zdjęcia by mnie nie wciągały . Nasza natura ma wsobie piękno ale i pewne braki, musimy czuć i jedno i drugie dla własnego samopoczucia 😀 pozdrawiam
OdpowiedzUsuń