Przejdź do głównej zawartości

Posty

Włosy i nowe kosmetyki

Dawno nie było nic o włosach, a temat ciągle aktualny. Często włosy farbuje i nie lubię krótkich, więc staram się zachować ciągle taka sama długość. Jakiś czas temu trafiłam na kosmetyki firmy Monat, poczytałam sporo na ich temat, ale o zakupie przekonała mnie pani trycholog, która je polecała. Kosmetyki są na bazie naturalnych składników i mają za zadanie oczyścić skórę głowy z chemicznych substancji.  Nie będę opisywać na ten temat wiele, bo nie pamiętam po prostu wszystkiego, napisze tylko o tym co się zmieniło u mnie.  Zacznę od tego że cena tych kosmetyków nie jest mała, dlatego na początku zamówiłam sobie próbki. Problemem u mnie są  końce włosów, przesuszone mimo że staram się nie korzystać z suszarki i nakładam systematycznie odżywki.  A góra leży na płasko sprawiając wrażenie przylizanych. 😕 To pierwsze zdjęcie, które zrobiłam żeby wam pokazać zaraz po umyciu jak wyglądają końce, dlatego przeważnie włosy nosze upięte. Już po 6 umyciach widzę znaczną poprawę...

Cardigan w kolorze limonki

Limonkowy sweter dla drugiej córki zrobiony. Dawno już noszony, trochę musiałam poczekać na zdjęcia. Próbowałam sobie przypomnieć wzór, ale nie zapisałam i teraz przepadło, w sumie prosty i podobny do wzoru pierwszego swetra. (klikamy)  Włóczka - Alize Cotton Gold (8motków), druty nr 5, robiłam w dwie nitki. Wiem, że chętnie noszony. Bardzo lubię takie swetry, które szybko można narzucić i otulić się nimi wieczorem. Sama nadal takiego nie mam na stanie. Czas chyba pomyśleć o takim luźnym swetrzysku dla Siebie. :)    

Krawiectwo

U mnie nastał sezon orzechowy, więc większość czasu spędzam w sadzie. Niestety w tym roku orzechów zdecydowanie mniej więc pewnie za chwilę będzie po sezonie. Lato praktycznie za nami, już dawno skończyłam kolejną sweter w kolorze limonki dla córki, ale czekam na fotki, więc o tym może następnym razem. Dziś chciałam pokazać swoje uszytki w tym sezonie letnim. Takie proste na co dzień do biegania. Sprawdziły się i w upalne dni i pochmurne. :) Dumna jestem z nich bardzo, ponieważ sama zrobiłam sobie formę na bluzeczkę i tylko ją modyfikowałam. Powstały w wyniku tych małych zmian, aż trzy bluzki letnie. Do tego uszyłam też bez żadnych wykrojów z gazet tylko swojego własnego, dwie spódniczki. Jedna na zamek i z zaszewkami, lekko nie było ;) a druga z przodu ma pasek, a w tyle wszyłam gumkę.  Materiały to głównie bawełna z dodatkiem elastanu, zakupiłam specjalną igłę do dzianiny i bez problemu poszło mi szycie.  Zamówiłam też stopkę do wszywania suwaka, jak tylko przyjdzie to ...

Lima Dropsa

Tym razem przedstawiam sweter zainspirowany zdjęciem z Pinterest Zdjęcie podesłała mi córka z zapytaniem - czy  taki zrobię. :) Długo się zastanawiałam jaką wybrać włóczkę na ten sweter, w końcu wybór padł na Limę Dropsa, która jest jedną z moich ulubionych włóczek. Mam z niej sweterek bardzo wiekowy, który nadal wygląda świetnie.  Wzory warkoczy znalazłam w książce z wzorami na druty, dostosowałam ich wielkość sama, tak żeby wpasowały się w sweterek.  Najbardziej spodobały mi się w tym sweterku kieszenie. Też taki chcę z kieszeniami. :) Pewnie zrobię w niedalekiej przyszłości :D Zdjęcia mam tylko dwa, zrobione na szybko, zanim sweter trafił do właścicielki. Jak dostanę jakieś fotki na modelce, to się chętnie pochwalę. :) Dane: Lima Drops - 16 motków, druty nr 4 i 4,5 Niedługo finisz kolejnej limonki, więc do następnego wpisu.

Chabrowy top z trzciny cukrowej

Włóczka zakupiona tak bardziej z ciekawości. Znalazłam ją pod hasłem trzcina cukrowa. Bardzo byłam ciekawa tej włóczki. Niestety powiem, że zachwytu nie ma. Śliska i rozdwajająca się nitka bardzo zniechęcała w robocie, uważać trzeba było okrutnie a i tak musiałam wracać często żeby złapać pojedynczą nitkę z całości, która gdzieś się zawieruszyła, dodatkowo łączenie takiej nitki na gładkiej powierzchni, też nie należało do najłatwiejszych.  Mam nadzieję, że w noszeniu nitka okaże się bardziej wdzięczna niż w robocie. Mam jeszcze 4 motki tej włóczki w innym kolorze, więc będzie jeszcze luźna bluzeczka.  Jednak drugi raz się już na nią nie skuszę. To jest oczywiście moja subiektywna ocena. Włóczka się rozciąga i jest wydajna, na ten topik poszło mi trzy motki po 5 dg.    dane:włóczka Sugar 8886 Bluette 3 motki, druty 3,75 Pozdrawiam wakacyjnie i idę kończyć bluzeczkę z tej samej włóczki ;) :)

Annalise - test

Udało mi się dołączyć do grona testerek u Renaty Grabskiej, testowany był sweterek o nazwie Annalise wzór można nabyć tutaj Sweterek zrobiłam już jakiś czas temu i muszę powiedzieć, ze jest noszony przy tej pogodzie prawie codziennie, szczególnie wieczorami. Do swetra mam konkurencję w postaci córki. Więc nosimy go na zmianę. ;) Dlatego postanowiłam, ze jak tylko uporam się z zaczętymi robótkami, to zrobię sobie jeszcze jeden taki.  Bardzo mi się podoba konstrukcja tego sweterka,  prostota i wygoda. Lato nas tego roku nie rozpieszcza, więc nawet swetra nie chowam do szafy, leży na kanapie i jest zawsze pod ręką. Dane: 3 motki Merino (10dg/400m), druty nr 3 i 3,5.   Jeszcze dwie robótki na wykończeniu i będę mogła zacząć coś nowego dla Siebie 😁

Ogród

Dziś kilka fotek z przydomowego ogródka ;) Jeszcze fotka na której zdążyłam uwiecznić piwonie    Teraz kolej na róże i ostróżki i lawende Podoba mi się, że jak kończą kwitnąć jedne kwiaty, to zaczynają rozkwitać inne 😁 Oczywiście to nie koniec,w ogrodzie ciągle coś się dzieje :) Robótkowo o zastoju nie ma mowy, gorzej ze zdjęciami i publikacją. Mam do pokazania sweterek który testowałam, muszę tylko znaleźć chwilę, żeby dokładnie opisać proces tworzenia. Z tym znacznie gorzej bo ciągle mam coś do zrobienia w sadzie, ogrodzie i warzywach. Dziś już z pomocą syna podlaliśmy warzywa bo mimo, że deszczu nie brakuje to jednak sucho.  Postaram się jednak zmobilizować i chociaż ten testowy bo już zdjęcia są wrzucić jak najprędzej. :) Czas już nie biegnie truchcikiem tylko pędzi galopem, to już połowa lipca a ja nawet nie odczułam że są wakacje. Może dlatego że pogoda jest tak zmienna w tym roku.  W tamtym roku o tej porze już wyglądałam jak mulatka ;) :...