wtorek, 3 marca 2009

Super Express

Tak w skrócie bym nazwała ten sweter, dziecko zaglądało nad głową i dyszało w kark, a mnie się trzęsły ręcę. Nigdy więcej robótki na czas, oczywiście nie obyło się bez gafy, ale protest żeby pruć był zbyt silny - bo nie zdąże. No to dałam spokój, jak nie zauważycie to się nie przyznam ;)
W każdym razie dziś dziewczę wróciło ze szkoły happy :D podobno nasłuchało się pochwał, hmmmm, a taki zwykły sweterek

chyba jednak kieszonki przyszyję na stałe bo ciągną się w dół, no i wracam
do "niedźwiedzich łap"

Przeglądalam asortyment włóczek na necie i tak się zastanawiam nad "Luną" czy się będzie nadawać do mojego zamysłu czy nie, tego sweterka w poprzednim wpisie, jak myślicie?

C.d.
Chwilowo dopadło mnie brzydkie schorzenie zwane rwą barkową więc robótki leżą odłogiem i niewiem kiedy znowu do nich wrócę. Tempo dwa rządki dziennie....hmmmmmm

Ponieważ bezczynnie jednak siedzieć nie potrafię będę wrzucać biżuterię czasami :)


naszyjnik na zamówienie w fioletach
składniki: ametyst, masa perłowa, turmalin, kulki millefiori

3 komentarze:

  1. swietny sweterek i nie dziwie sie,ze corka uszczesliwiona...a luna na lapy nadaje sie idealnie..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  2. sweterek śliczny
    z luny robię sweterek wprawdzie nie łapy,robi się z niej super

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za podpowiedzi, ja właśnie mam w planach zakup, ale u nas w sklepach nie ma, więc chyba zamówię przez internet, tylko tak z fotografii to ciężko kolor wybrać

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)