wtorek, 6 kwietnia 2010

Zlany poniedziałek

dlaczego zlany? zaraz zobaczycie, wiadomo że w czasie akcji trudno było wszystko uchwycić za szybko rozegrała się cała dramaturgia ;)
więc na spokojnie już po wszystkim wzięłam aparat żeby uwiecznić co tu się działo – a działo się oj działo :)
Obraz 095
Obraz 096
Obraz 109
na szczęście młodzież sprawnie usunęła szkody i można było podać kawę i ciasta :)
Obraz 098
najlepsze było “małe” spokojnie całą akcję przesiedziało przed kompem klikając w klawiaturę, nieświadome tego co się działo za plecami ;) :)
no i na koniec akcent robótkowy
skończyłam spódniczkę ale podbicie u krawcowej więc pokazuję na czymś bardzo podobnym
Obraz 072
Obraz 073
Obraz 076
kolor taki jak na pierwszych zdjęciach jednak za oknem deszcz i nie ma szans na fotki przy oświetleniu słonecznym, może jak już będzie całość uszyta :)

8 komentarzy:

  1. Ale sie działo suuuper!!!!Mnie tam nie zlali tylko ja musiałam, ale mi sie udało ;-))))spódniczka sliczna taka delikatna!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna spódnica...
    widzę, ze elementy już Ci nie straszne:)
    niezłe "zlanie" było
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj,działo się działo...
    spódniczka super...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. W zyciu nie wpadlabym na zrobienie spodniczki azurwej na szydelku, ale jak juz widze efekt prawie koncowy bardzo mi sie podoba. Chyba odstawie na jakis czas drutki i wykombinuje sobie taka spodniczke na lato.

    OdpowiedzUsuń
  5. no ładnie się działo :)
    Aniu spódniczka przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu tradycji stało sie zadość, to wyraźnie widać na zalanych ścianach. Ale co tam twój najmłodszy oglądał na komputerze, że go atrakcja śmingusa ominęła. Spódniczka super, a jakże - nie można mieć innego zdania na ten temat

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)