czwartek, 29 stycznia 2015

Pstrokato

trzymanie kciuków chyba pomogło bo udało mi się w końcu skończyć sweter 4 tygodnie to sporo :)

co do swetra to już tyle o nim pisałam ze chyba wystarczy 
dla przypomnienia powiem że robiłam z różnych kłębków limy które powyciągałam z zakamarków :)

jeszcze takiego kolorowego swetra nie posiadałam - będzie w sam raz na wiosenne spacery do sadu :)

sweter nie posiada guzików ma być noszony luźno ewentualnie z paskiem
zastanawiam się jeszcze nad haftkami, może kupię i doszyje


ale zacznę od mojego fotografa który ostatnio ma ogromny dylemat :)

 
chwilowo pozwolił mi użyć swojej gitary do sesji :)
ekhm trochę mnie poniosło ;) :) 

  


 
 o matko jak to grzeje - rób ta fotkę szybko :P


 można i z paskiem :)

teraz będzie pewnie dłuuuuuuuuuuuuuga cisza ;) :)
do środy ;)

16 komentarzy:

  1. Świetny, doskonale połączyłaś kolory. Praktyczne piękno.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ursa - nie było to zaplanowane ale jakoś wyszło całkiem całkiem :)

      Usuń
  2. Faktycznie bardzo kolorowy... :-)
    Świetny sweterek :-) Na wiosnę będzie idealny.
    A czemuż to młody mężczyzna nie chce już grać na gitarze...? Szkoda...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to każde dziecko woli się bawić ale mama czuwa ;)

      Usuń
  3. Wcale bym nie powiedziała, że z resztek. Wygląda tak jakby był to zaplanowany efekt. Pozdrawiam a młody niech się bierze do grania będzie potem laski wygrywał na gitarę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to mu to mówię ;) to się wtedy śmieje i gra :)

      Usuń
  4. Świetny sweterek i niebanalny dylemat 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? widzę ze rozumiesz o co chodzi młodemu :) ;)

      Usuń
  5. Świetny sweter - bardzo ciekawie zestawiłaś te "resztki".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama jestem zaskoczona że to tak fajnie nawet wyszło ;) :)

      Usuń
  6. Aniu, a gdzie ta pstrokacizna? Bo ja widzę tylko fajny sweter z wzorem w norweskim stylu. Robiłaś długo, bo wrabiany wzór wymaga uwagi niezależnie od stopnia swego skomplikowania. A Młody, jak każdy młody jest zapewne nieco rozczarowany faktem, że umiejętność gry na gitarze wymaga jednak nauki i ćwiczeń.
    Miłego, :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Anabell - jak dla mnie to bardzo kolorowo bo ja jestem jednokolorowa ;) :)
    a młodemu za łatwo to przychodzi, wystarczy że raz mu się pokaże i on to już gra, dlatego chciałby wszystko bez wysiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny sweterek;- świetne połączenie kolorów.
    Z tym graniem : to uważam, że nic na siłę. Młody musi sam podjąć decyzję.
    To pierwsze zdjęcie przywołało u mnie wspomnienia. Mój syn z przed kilku lat (nawiasem mówiąc bardzo podobny;- przynajmniej wtedy, do Młodego), taka sama gitara, taki sam piecyk do gitary......to bardzo miłe wspomnienie......
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam za żakardowy wzorek. kiedyś, dawno temu też takie robiłam, a dziś, nie wiedzieć czemu, wydają mi się nie do przejścia. Cóż, to chyba lenistwo.
    Pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)