Maj zaczęłam dokładnie tak, jak lubię najbardziej — kolorowo i twórczo 🌸 Na drutach i szydełku powstaje bawełniany komplecik dla mojej wnusi. Turkus, róż, trochę kremu… same radosne kolory, które aż proszą się o lato. W trakcie pracy zrobiłam szybkie, robocze zdjęcie — takie zwykłe, na stole, bez stylizacji. I trochę pod wpływem chwili pomyślałam: a co, jeśli poproszę czat AI o zmianę tła? Efekt? Zupełnie inny klimat zdjęcia — bardziej „instagramowy”, bardziej dopieszczony. I tu pojawia się pytanie, które chodzi mi po głowie… Co myślicie o takiej pomocy w naszym dziewiarskim świecie? 🤔 Czy to fajne ułatwienie i sposób na ładne pokazanie swojej pracy? A może jednak odbiera trochę tej autentyczności, którą tak cenimy w rękodziele? Ja sama mam mieszane uczucia — z jednej strony wygoda i efekt wow, z drugiej… lubię te moje „prawdziwe”, trochę chaotyczne kadry z procesu tworzenia 💛
Tu włóczka żyje własnym życiem, oczka się gubią, a bałagan jest w pełni kontrolowany.”