Przejdź do głównej zawartości

Posty

Szal szydełkiem tkany

Jako przerywnik między kolejnymi sweterkami zrobiłam szalik tak na próbę.  Nie wiedziałam czy będzie mi się podobał. Poszperałam w zapasach i znalazłam włóczkę, którą dostałam od siostry z Niemiec. Z początku miałam obawy, czy będzie mi się podobał taki szalik, ale po zrobieniu całości można dopiero ocenić robótkę. Okazało się, że szal jest miękki i ciepły, więc pewnie jeszcze coś zrobię tym sposobem. Może jakiś sweterek, a może pled lub kocyk. 😉😁 Tutaj podaję link do filmiku, jak taki szal zrobić   Wzór szala A teraz już tylko zdjęcia. Szydelko nr 3, 2 motki Northern lights -150g/450m i całkiem spory szalik. I see you 😉😉 Trzymajcie się cieplutko, bo za oknem nadal zima. :)

Merino tweed

 Po raz drugi, tym razem jednak w kolorze czerwonym. Włóczka z allegro, ta sama co zrobiłam siwy sweterek z cekinami. Mięciutka, cienka, grzeje super. Polubiłam ją. Pomieszałam trochę nitek. Trzy czerwone to był jeden kłebuszek, drugi składa się z dwóch czerwonych i jednej siwej. Oba te kłebuszki przeplatałam, z efektu jestem zadowolona. Zdjęcie kanapowe, jakże by inaczej 😉😂.  Druty nr 3,75, sweterek waży 220g. Zważyłam go specjalnie dla jednej czytelniczki 😉.    Jest lekki i bardzo cieplutki, cieszę się, że nie poddałam się i mimo że zaliczyłam prucie to od razu wrzuciłam na druty po raz drugi. Tak, tak było prucie i to całości. Pierwsza wersja wyszła za mała, w sumie sama sobie byłam winna, już przy karczku mi nie pasowało. Ale ambitnie brnęłam dalej no i zemścilo się okrutnie. 😂😂 Jednak nie ma co się rozczulać, ważne że dobrnęłam do finiszu, tempo było ślimacze, sytuację ratowały kolejne odcinki Rancza. 😉 Mój ci on. 😉😁😁😁

Była zima i już nie ma...

 Jeszcze wczoraj moja droga do domu tak wyglądała Dziś natomiast.....  Wszędzie na drodze woda spływa, obawiam się że jutro to już wiosna zawita 🤔🤔🤔

Big Merino Dropsa

Z tej wełenki powstały dwie fajne szydełkowe czapki. Z tą czapką wiąże się bardzo zabawna historia. Pierwszą czapkę tego typu zrobiłam rok temu dla mojego obecnego zięcia. Minęło trochę czasu i czapka trafiła do pralki, bez wiedzy właściciela. Pranie wełny w pralce, każda dziewiarka wie czym się kończy. Czapka zmniejszyła mocno swoje rozmiary. Jednak się nadawała do noszenia, więc trafiła na głowę pewnego ośmiolatka.  Tu jednak historia się nie kończy. Nasz młody człowiek zawsze czapkę chował do rękawa kurtki, zgodnie z zaleceniem swojej mamy. Niestety mama o tym zapomniała i z rozpędu wrzuciła kurtkę do pralki. 😅 Ponowne pranie w pralce czapce nie wyszło na dobre, po kąpieli nie weszła nawet na głowę dwulatka.  Dostałam więc szybkie zamówienie na dwie czapki. Poprosiłam o obwód głowy młodzieńca, sądząc jednak po zdjęciu chyba ten obwód został źle zmierzony. 🤔😉 Jednak, widać że młody człowiek zadowolony, więc się cieszę.  dane: Big Merino 6 motków, robionych w dwie nit...

Sylwester 2020

Ostatni dzień w starym roku. Dziwny to był rok. Dla mnie osobiście nie najgorszy. Więcej czasu miałam na robótki, udało mi się zmobilizować i zadbać o zdrowie mimo tych wszystkich ograniczeń, oczywiście minusem było to, że wszystko prywatnie.  Musiałam zmienić przyzwyczajenia, bo dom znowu zapełnił mi się po brzegi domownikami. 🙂 Ale nie narzekam, było gwarno i wesoło i bardzo pracowicie 😂 Nie oglądam tv ani nie czytam prasy dzięki czemu moje zdrowie psychiczne jest w normie. Wszelkie rozmowy na temat wszystkich teorii spiskowych dotyczących wirusa i szczepień ucinam od ręki. Każdy ma swoje zdanie i nie mam zamiaru nikogo wyprowadzać z błędu, ale też nie życzę Sobie, aby ktoś mi wykładał swoje racje.  Jest to też dzień w którym obchodzimy z mężem kolejna rocznicę małżeństwa.  W tym roku na tą okazję mam odpowiedni strój sylwestrowy, błyszczący i cieplutki 😁😅 Włóczka ze starych zapasów, wełenka ze steliną, więc skarpetki się błyszczą i można w nich tańcować. Jaki sylwe...

Świątecznie

Już za chwilę, większość z nas usiądzie z rodziną przy wigilijnym stole.  Chciałabym Wam życzyć, aby ten czas spędzony wspólnie z najbliższymi, był czasem pełnym radości i uśmiechu. Żebyśmy na chwilę zapomnieli o tym roku, który tak nam dał w kość i cieszyli się chwilą. Dla wszystkich tych co obchodzą Boże Narodzenie i tych, którzy świętują inaczej. Dużo dobra i miłości. Niech nie braknie Wam czasu w tym okresie również na chwile wytchnienia z robótką. 😘😉🙂

Prezenty

Dzisiaj mam dla was post o radości dawania (innym i sobie ). W tym roku przygotowałam sporo prezentów dla najbliższych z czego się bardzo cieszę. Post będzie typowo opisowy bez zdjęć, bo wiadoma sprawa. Najpierw muszą je zobaczyć te osoby, dla których je przygotowałam. :) - Kaszmirowy szal - Cieplutki i leciutki sweterek z merynosa - Wełniane skarpetki, które rozgrzeją nawet największych zmarzluchów - Czapka z merynosa (z która wiąże się zabawna historia i opiszę ją po świętach) - Prezentem może być też przygotowanie energetycznego napoju dla smakoszy: sok z cytryny i pomarańczy plus imbir i miód    - Książka, która zawiera w sobie ‘klucz do szczęścia’. Hygge jest jednym z najpiękniejszych duńskich słów. To określenie na uczucie szczęścia, ciepła, komfortu i bezpieczeństwa. - Na koniec zostawiłam prezent który wymagał najmniej wysiłku. Zestaw naturalnych kosmetyków MONAT które ja podarowałam sobie parę miesięcy temu i jestem nimi zachwycona. Kosmetyki są dość drogie. Nie zmien...