Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lipiec post nr 2

Już na spokojnie mogę usiąść i pokazać coś co powstało między rekrutacją syna na studia a weselem drugiego syna.  Moja śliczna modelka tym razem współpracowała i chętnie pozowała do zdjęcia.  Bluzeczka powstała z cudnej bawełny Mondial Basic Lux ,  przywiezionej przez starszą córkę z Włoch, do tego druty nr 3,5 i bluzeczka gotowa.  To dopiero połowa robótki, teraz muszę dorobić spodenki do kompletu. Pozdrawiam 😀 

Lipiec

Matura zaliczona, dziś wszyscy maturzyści mogli odczytać w końcu wyniki matur. Teraz szybko uzupełnić papiery ma uczelnię i czekamy na wyniki rekrutacji. Jeden stres mniej dla Młodego. Grafik dość napięty, za dwa tygodnie wesele syna.  Dlatego r obótkowo powstaje głównie coś małego. Na szydełku zrobiłam już jeden komplecik, który dobrze się nosi. Bawełna ze starych zapasów, szydełko nr 3, wzór jakoś tak żaden konkretny, zwykłe kwadraty i słupki.   Teraz powstaje drugi zestaw, ale na drutach i ze spodniami.  Znowu zrobiło się upalnie, wiec jest co robić przy kwiatach i warzywach. Ale co jakiś czas pokropi deszczyk i dobrze, bo oszczędności wody są ważne. U nas ogłoszono, żeby nie podlewać ogrodów i nie napełniać basenów.  Mam nadzieję że świadomość ludzi też jest większa i jednak większość stara się oszczędnie gospodarzyć wodą.  Pozdrawiam Was w ten upalny u nas dzień. 😊

Czerwiec post nr 2

 Testy u Reni zostały zakończone a wzór został opublikowany. Dlatego pokazuje również swoje udziergi. Skarpetki Mirror Hearts to skarpetki dziergane od palców, Renia jest mistrzynią mozaiki, a jej wzory są skrupulatnie napisane i uwzględniają różne opcje i warianty. Skarpetki można dowolnie modyfikować i bawić się kolorami. Ja zdążyłam zrobić tylko dwie pary, ale powiem Wam, że na trzecią parę, gdzie mam zamiar pobawić się kolorami , już włóczka leży. :)  Wzór można  kupić tu     RAVELRY klik . Gorąco zachęcam do poznawania nowych technik dziergania skarpetek, a na Walentynki serduszkowe skarpetki jak znalazł. :) Zajrzyjcie też do   Reni na bloga     , żeby obejrzeć inne skarpetki  wydziergane przez dziewczyny. Każda jest inna i niepowtarzalna.  Reni bardzo dziękuję za możliwość testowania opisu. ⁕

Czerwiec

Sweet Dreams  w wersji letniej z czystego lnu w przepięknym czerwonym kolorze znalezionego w pudle . 350m w 50g, druty nr 3 i 3,75 ażur , poszło dwa motki.  Jeszcze będzie niebieska , jest w trakcie dziergania.  Znowu uszczuplam zapasy, więc jak skończę drugą chustę to zobaczymy co wpadnie w ręce .  Większość jednak czasu spędzam w ogrodzie, więc dziergania jest mało. Kilka fotek dla przypomnienia wzoru, który bardzo lubię. Ogranicza mnie tylko mała liczba motków bo to resztki, inaczej chusta byłaby większa . 🙂 I wiecie co w tym roku stuknęło 15 lat jak prowadzę bloga , a ja to przegapiłam.;) Koniecznie muszę to zmienić i znaleźć więcej czasu, żeby spokojnie to przetrawić.  I pisać więcej, ale taki szalony okres ostatnio. Najpierw matura młodego (jak ten czas leci), teraz czekamy na wyniki i przed młodym decyzja gdzie i co studiować. składanie papierów na studia i takie tam... Za chwile ślub kolejnego syna, więc też jest o czym myśleć. Mam nadzieję, że już w si...

Maj

 No i nie wyrobiłam sie z postem kwietniowym. Powód bardzo prosty, brak zdjęć .  Zrobiłam w kwietniu trzy sweterki, zwykle proste, takie  żeby szybko narzucić.  Jeden w kolorze fioletowo wrzosowym dla mnie, a dwa białe dla córki i wnusi.  Niestety nadal brak porządnej sesji, żeby zaprezentować gotowy wyrób. Udało mi się tylko kilka fotek zrobić , podczas wspólnego wypadu na zakupy i kawę.  I jedno w przymierzalni, gdzie sweterek posłużył jako kocyk dla maleństwa 😅  Włóczka to Cotton Light Dropsa, druty nr 3,75, na ściągacz nr 3. Jeśli chodzi o włóczkę to mam dylemat jak ją ocenić  Nitka jest słabo skręcona , taka trochę sznurkowata, musiałam bardzo uważać , bo mi się rozdwajała. Natomiast jeśli chodzi o gotowy wyrób to jestem bardzo zadowolona. Sweterek jest cieplutki i fajnie się  go nosi. Cena tez jest do przyjęcia ,tym bardziej ze to miał być taki sweterek bardziej codzienny i podwórkowy.   Nie pamietam niestety ile mi poszło motków,...

Marzec post nr 2

Nowe ze starego czyli kolejny recykling. Sweterek z 2015-roku, który zalegał od dawna na półce. Wełna z jedwabiem z tego co pamietam,  po spruciu starczyło na takie „coś”. Chciałam z rękawami, no ale brakło włóczki. Wzór to radosna twórczość własna , ozdobiona kilkoma cekinami, żeby kreacji nadać błysku 😉 Zdjęcia zrobione na szybko przed wyjazdem, błysk słabo widać o dziwo, bo cekiny biły po oczach 😂.  Przed nami Wielki Tydzień i Święta , dlatego przyjmijcie życzenia  Niech ta Wielkanoc przyniesie Wam radość oraz siłę do pokonywania wszelkich trudności. Wesołych Świąt! I do następnego wpisu 🙂

Marzec

 Kolejny sweter, który powstał w ramach pozbywania się resztek .  6 różnych włóczek, 6 różnych kolorów i 6 różnych grubości nitki. Nie było łatwo , ale jakoś to zmiksowałam i powstał tak zwany resztkowiec.  Chciałam Wam go zaprezentować na kolejnej wyprawie  z kijkami, ale powaliło mnie paskudne zaziębienie. Wiec zamiast sesji w plenerze, fotka na płasko.  Czasem tak bywa. Z danych to zwyklak robiony od góry, reglan żeby było na maksa prosto.  Sweter jest mięciutki i ciepły , w składzie ma merino, wełnę owcza, moher, angora, jedwab i noro 🙈.  Będzie idealny na wycieczki piesze i rowerowe.  Nadal jeszcze nie wyrobiłam wszystkiego, wiec akcja wyrabiania zapasów trwa nadal. 👍 Dwa zdjęcia i sama niewiem które bardziej oddaje kolor rzeczywisty. 🤔 powiedzmy ze coś pośrodku powinno jeszcze być. Jak tylko będzie okazja to powtórzę te zdjęcia. Trzymajcie się ciepło i niech Was omijają wirusy .