Zmobilizowałam się w końcu i zrobiłam kilka fotek wnusi w nowych wdziankach.
Miałam po jednym motki lnu zakupionego dawno temu. Niestety przewinięty więc nie mam pojęcia ile tam było metrów. Robiłam szydelkiem nr 2.
Falbanki wygrały, więc zrobię jeszcze jedna falbaniastą, tylko chwilowo, znowu przerwa, bo pękła żyłka na palcu, ech.
Wzoru ma bluzeczki nie mam, robiłam jak miałam fantazję. 😂 A teraz muszę powtórzyć falbanki i się zastanawiam czy się uda. 😅
Pozdrawiam Was w upalny poranek. Wypoczywajcie i nabierajcie sił. 🙂
Wrzesień w kolorach mojego swetra Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie . Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka? A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci. A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...







Piękne tuniczki dla pięknej małej damy. Ja też ostatnio przedłożyłam szydełko nad drutami.
OdpowiedzUsuńDziękuję 🙂 jakoś letnia pora zawsze wybieram szydełko, ale druty też są w użyciu tylko mniej.
UsuńSkoro len, to tuniczki nie tylko są ładne, ale i przewiewne, idealne na upały. Z pękniętą żyłką udaj sie do rehabilitantów. Oni są lepsi od lekarzy w wielu kwestiach. Lekarz ma 1 semestr rehabilitacji w programie, a rehabilitant 5 lat. Mnie się ostatnio posklejały błony i ścięgna, w całym, prawym pasie ciała co skutkowało ogromnym bólem w nodze. Jeden rehabilitacyjny zabieg manualny od szyji do pięty i jestem, jak nowa. Życzę zdrówka.
OdpowiedzUsuńDziękuję za podpowiedź, moja siostra jest fizjoterapeutka, ale jakoś nic mi nie podpowiedziała, czego bym nie wiedziała. Ostatnio jedna dziewczyna do której jeżdżę na masaże zaproponowała żebym moczyła ręce w siemieniu. A tuniczki lniane na gole ciałko, się super sprawdzają. 🙂
UsuńA miałam pytać, czy wnusia nosi te urocze ubranka na gołe ciało. Bo o ile byłam przekonana, że w takich ciuszkach może być za ciepło, tak teraz patrząc na Twoją wnusię widzę głęboki sens ażurowych szydełkowych ubranek. Tylko właśnie wydaje mi się, że najlepiej w upał na gołe ciało.
OdpowiedzUsuńNie mogę się napatrzeć na Twoje cudne prace. Ja też stawiam na falbaniastą.
Falbaniastą bardziej fantazyjna 😉 a pomysł był własny. Córka chciała jak najprościej dlatego różowa jako pierwsza taka prosta powstała, a przy drugiej już zrobiłam tak dla odmiany inaczej. Teraz powstaje kolejna z falbankami troszkę też. 😁
Usuń