Marzec przywitał nas prawdziwie wiosenną aurą. Ciepłe promienie słońca od razu wywołały uśmiech na twarzy, dodały energii i obudziły we mnie chęć do działania. W powietrzu czuć już zmianę — dni są dłuższe, świat jakby jaśniejszy, a my razem z nim budzimy się do życia.
Nie trzeba było długo czekać. Sięgnęłam do pudła z włóczkami i wyciągnęłam tę najbardziej kolorową, która grzecznie przeleżała dwa sezony. Czekała na swój moment — i wreszcie się doczekała. Teraz powstaje z niej wiosenna chusta. Taka w sam raz do otulenia się podczas spacerów, kiedy jest już przyjemnie ciepło, ale ramiona wciąż proszą o lekkie okrycie.
Chustę robię francuzem, więc pracy jest sporo, a rzędy potrafią się dłużyć. Pomyślałam więc, że to idealny moment, by spróbować czegoś nowego. Zapisałam się do biblioteki z audiobookami. Do tej pory nie mogłam się do tego przekonać — zawsze byłam wierna papierowym książkom. Lubię ich zapach, szelest kartek i to uczucie, kiedy trzymam historię w dłoniach.
A jednak… coś się zmieniło. Słuchanie książek podczas robótek okazało się strzałem w dziesiątkę. Nagle czas przestał się dłużyć, a kolejne rzędy przybywają niemal niezauważenie. Wciągnęłam się tak bardzo, że zaczynam się zastanawiać, dlaczego tak długo się przed tym wzbraniałam.
Wiosna przynosi nowe kolory, nowe pomysły i — jak widać — także nowe nawyki. Czasem warto pozwolić sobie na małą zmianę. Nigdy nie wiadomo, ile radości może przynieść.
Odsluchane dwie książki. 😁



Obie książki mnie zainteresowały. Chusta pewnie będzie piekna, ładna wełna, kojarzy mi się z moją ukochaną jesienią. Niech pracuje się nad nią wybornie. Pozdrawiam serdecznie, pięknych dni. :))
OdpowiedzUsuńNie spieszę się pomału przerabiam oczko za oczkiem 🙂 sama jestem ciekawa jaki będzie efekt końcowy. Pozdrawiam ☺️
UsuńFaktycznie audiobooki są lepsze niż telewizja przy dzierganiu. Ja jeszcze nie korzystałam z nich, ale ostatnio mało dziergam. Chusta robiona tym ściegiem będzie cieplutka, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńKoniecznie spróbuj, też długo się opierała, a teraz już słucham trzecia książkę 😅. Chociaż nie rezygnuje z wersji papierowej. Chusta będzie bardziej wiosenna, zobaczymy co wyjdzie 😉. Pozdrawiam Iwonko
UsuńJa się rozpraszam przy słuchaniu ale to świetny pomysł bo robótka się robi 😀 i jest dwa w jednym - zaciekawiłaś mnie tymi propozycjami ta metka - jak łatwo oceniać 😀 pozdrawiam miłego dziergania i słuchania
OdpowiedzUsuńTeż mi się wydawało że nie będę słuchać, ale jak jest dobry lektor i wciągająca książka, to nic nie rozproszy Cię. Ta druga książka naprawdę warta polecenia. Pozdrawiam 🙂
UsuńAleż lubisz tajemnice, taki maluśki kawałeczek robótki pokazałaś, a jestem bardzo ciekawa jak te kolory sie układają. Audiobooki to jeden z najlepszych wynalazków, też lubię słuchać książki przy dzierganiu. Życzę jak najwięcej radosnych wiosennych dni.
OdpowiedzUsuńTak jakoś wyszło 🤭 a na efekt końcowy jeszcze trzeba poczekać bo coraz dłuższe te boki, a do końca sporo jeszcze zostało. Nie mam pojęcia kiedy to skończę i jak duża ta chusta wyjdzie 🤔. Ja jakoś zawsze lu miałam kartkówka książkę. Ale muszę przyznać że jak mi syn jeszcze kupił słuchawki bezprzewodowe to chętnie słucham książki nawet w samochodzie. Wersję papierowe też leżą i czekają na wieczory 🙂
UsuńMarzec rozpoczął się u Ciebie kolorowo, motek przypomina piękną prymulkę. Audiobooki towarzyszą mi od lat, witaj więc w klubie:-) Zaciekawiła mnie Twoja biblioteka audiobooków. Ja czasem wypożyczam audiobooki z biblioteki miejskiej, to bezpłatnie, a odpłatnie z audioteki. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJa swoją przygodę dopiero zaczynam z audiobookami. Korzystam póki co z bezpłatnej opcji właśnie. Ale tu wybór jest ograniczony. Może się pokusze o wykupienie płatnego abonamentu. 🙂 Pozdrawiam
Usuń