Kolorowy kwiecień i miękkość merynosa
Czasem największe włóczkowe skarby trafiają się zupełnie przypadkiem — tak było i tym razem. W małym sklepiku, na wyprzedaży, udało mi się znaleźć prawdziwą perełkę.
Włóczka, która zachwyca
Tym razem w moje ręce trafiła SIMY’S Hope DK — włóczka wykonana w 100% z wełny merynosów, o długości 300 m / 100 g. Już przy pierwszym dotyku wiedziałam, że to coś wyjątkowego. Jest niezwykle miękka, delikatna i wręcz stworzona do dziecięcych projektów.
I rzeczywiście — sprawdziła się idealnie.
Małe sweterki, wielka radość
Z tej włóczki powstały dwa sweterki dla mojej wnusi, która była nimi absolutnie zachwycona 🥰
To zawsze największa nagroda — widzieć radość dziecka, które nosi coś wykonanego własnymi rękami.
Udało mi się kupić:
- 2 motki w kolorze winogronowym
- 1 motek w ciepłym, słonecznym żółtym
Szczerze mówiąc, bardzo żałuję, że nie było więcej — sama chętnie zrobiłabym sobie sweter w tym pięknym odcieniu 💛
Trochę słońca na przekór pogodzie
Kwiecień bywa kapryśny, dlatego postanowiłam dodać mu trochę koloru i ciepła. Te radosne sweterki były moją odpowiedzią na szarą pogodę — i muszę przyznać, że spełniły swoją rolę.
Rękawy z przypadku… i potrzeby
W sweterku w paseczki zdecydowałam się na rękawy 3/4 — głównie dlatego, że włóczka powoli się kończyła.
Okazało się jednak, że był to strzał w dziesiątkę!
Moja wnusia od dawna powtarza:
„Babciu, tylko zrób krótkie rękawy!” 😄
Długie jej przeszkadzają, więc tym razem idealnie trafiłam w jej potrzeby — nawet jeśli początkowo był to czysty przypadek.
Takie projekty przypominają mi, że rękodzieło to nie tylko włóczka i druty, ale przede wszystkim emocje, wspomnienia i małe codzienne radości ❤️







Przeczytane
Mistrz i Małgorzata” to uznana powieść rosyjska łącząca satyrę, fantastyczne motywy i głębokie pytania o dobro i zło — uznawana za jedno z największych dzieł literatury XX wieku.
To fikcyjna powieść sensacyjna/thriller, której akcja toczy się w Watykannie podczas konklawe, czyli zamkniętego zgromadzenia kardynałów wybierających nowego papieża. Opisuje intrygi, polityczne gry i moralne wybory uczestników tego procesu.
Odsluchane Opowieść o relacjach rodzinnych, o samotności o opiece nad rodzicami. Warta odsłuchania lub przeczytania.
Historia inspirowana prawdziwym losami lekarki żyjącej w Chinach za czasów panowania dynastii Ming. Nie sposób się od niej oderwać, słuchałam w każdej wolnej chwili.
Obydwa sweterki na modelce prezentują się rewelacyjnie. Jakość merynosów jest wspaniała, to fakt. Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńDziękuję Iwonko, cieszy mnie ze wnusia lubi nosić sweterki i mam dla kogo dziergac 🙂
UsuńI tylko trzy niteczki a takie cuda wyczarowałaś Modelka piękna i ładnie sweterki pokazuję 😀 niech się dobrze noszą 😀 ciekawe książki - pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Beatko, a książki polecam
UsuńNie mogłam połapać się, jak to widziany już sweterek na czyimś cudzym blogu. A tu widzę zmianę tytułu, i cały kregosłup postu ma inny kształt. Czy to już będzie tak? Sweterki piękne, i widocznie wnusia bardzo je lubi, bo tak fikuśnie do zdjęć pozuje. Mistrza i Małgorzatę czytałam we wczesnej młodości i nie mogłam połapać się, czym tak wszyscy zachwycają się. Kilka lat temu przeczytałam ponownie i stwierdziałm, że już do tej ksiazki nareszczie "dorosłam". "Zadzwoń kiedy dojedziesz" rozdziera mi duszę, kiedy zaczynam myślec do przodu. Trzy dni temu spacerowałam po Krakowie Z Marią Zofią i ona mi bardzo polecała ta ksiązkę Lisy See, więc mam w planach . Pozdrawiam serdecznie .
OdpowiedzUsuńTytuł zmieniłam i taki już zostanie 🤭, jakoś teraz bardziej mi ten pasuje, już teraz tu tylko druty, więc czas na zmianę nadszedł. Co do Mistrza i Małgorzaty to też moje drugie podejście, tym razem w życiu dorosłym. A słuchanie książek bardzo mnie ciągnęło, mogę robić różne rzeczy i spokojnie słuchać. Zazdroszczę spacerów po Krakowie 🙂 pozdrawiam
UsuńIstna modelka. :) Boskie sweterki. No kocham fiolet, genialnie dobrałaś kolory. Sama bym te sweterki nosiła. hihi No, ale taka prawda, totalnie moje klimaty, a ten pierwszy to już w 100%. :) Pozdrawiam Cię serdecznie, cieszę się, że inni mają babcie, na których mogą polegać, zawsze o takiej marzyłam. Wielu chwil przepełnionych szczęściem Ci życzę. :****
OdpowiedzUsuńNie powiem, też bym taki nosiła 😅, ale włóczka z wyprzedaży i końcówka kolorów. Ale może jeszcze kiedyś na taki kolor winogronowy trafię 🤭 dziękuję za dobre słowo 🙃
UsuńPrzepiękne sweterki, masz super zdolne rączki! I dziękuję za polecajki książkowe. Pozdrawiam wiosennie😘
OdpowiedzUsuń