Przejdź do głównej zawartości

Kwiecień 3

 Są takie rzeczy, które mają w sobie coś więcej niż tylko funkcję użytkową. Niosą historię, emocje i wspomnienia. Ubranka robione ręcznie dla dzieci właśnie takie są — powstają powoli, z uwagą i sercem, często jeszcze zanim maluch pojawi się na świecie.

Z biegiem lat nie tracą swojej wartości. Wręcz przeciwnie — zyskują ją. Przechodzą z rąk do rąk, zmieniają właścicieli, ale wciąż pozostają częścią tej samej opowieści. Każde kolejne dziecko dopisuje do niej swój rozdział: pierwszy krok, śmiech, zdjęcia, które zostają na zawsze.

Tym razem w roli głównej jest sukienka robiona na drutach. Delikatna, miękka, stworzona z myślą o komforcie i swobodzie ruchów. Towarzyszyła już jednemu dziecku, teraz cieszy kolejne — i wygląda na to, że jeszcze długo nie powiedziała ostatniego słowa.

To właśnie w ręcznie robionych ubrankach jest najpiękniejsze — ich trwałość nie tylko fizyczna, ale i emocjonalna. Nie wychodzą z mody, nie tracą uroku. Zmieniamy tylko właściciela, a one dalej spełniają swoją rolę.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak ta historia zaczęła się wcześniej, zajrzyj tutaj:

https://anpar40.blogspot.com/2016/05/sukienka-dla-dziewczynki.html?m=1

A dziś zostawiam Wam zdjęcie tej sukienki na mojej wnusi 🙂


Komentarze

  1. Fantastyczna sukienka, a wnuczka na serio modelka idealna. Twoje prace są zawsze takie pomysłowe, totalnie piękne. Czuć, ze tworzysz je z miłością z oddaniem i każdy sweterek, każde ubranie wykonane dla ukochanych istot ma swą historię, zamykasz w nich ogrom uczuć, które otwierają się dla innych. Tak myślę i każdy sweter, który zrobiła dla mnie Madre ma właśnie całą gamę pięknych uczuć, które czuję. :) Uściski wielkie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za tak piękne i pełne serca słowa ❤️ Twoje słowa są dla mnie motywacją i radością. Ściskam Cię mocno 🤗

      Usuń
  2. Masz rację: ubranka dziecięce niosą swoje przesłanie. Zrobiłam na drutach komplet do chrztu dla pierwszej wnuczki, druga też była w nim ochrzczona. A teraz mama dziewczynek trzyma komplet na pamiątkę. Zresztą moja córka też była chrzczona na poduszce, której poszewkę wyszyła moja mama, a wcześniej należała do mojego brata. Dzisiaj też trzymam tę poszewkę na pamiątkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to są rzeczy na lata, które mają swoją historię i można ją przekazywać w rodzinie. Ta sukienka ma 10 lat a nadal będzie noszona ☺️

      Usuń
  3. Śliczna i pomysłowa ta sukieneczka, a obie urocze modelki wdzięcznie ją prezentują. Moja córka znalazła na strychu małe sweterki, które robiłam dla jej synów, nikomu ich nie dała, odświeżyła je i przechowuje dla swoich, przyszłych wnuków. Te rzeczy maja dla niej wartość sentymentalną. Warto dziergać i szydełkować dla tych, którzy to doceniają. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cudownie Iwonko, u nas w rodzinie te robione ubranka wędrują, w zależności od potrzeby 🙂 może kiedyś zatocza koło. A ja z wielką przyjemnością robię kolejna rzecz na zamówienie wnuczki 🤭😁

      Usuń
  4. Sukieneczka urocza, a emocje związane z tworzeniem ubranek dla dzieci trudno wyrazić słowami, bo wplatamy w to miłość. Może dlatego tak dobrze służą, cieszą i zostają na dłużej. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, tyle miłości wplecionej w nitki 🤭

      Usuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Październik

Sweterek od Renaty Grabskiej tak mi się spodobał, że robiłam dwa równocześnie. Jeden ze wzorem tak jak w opisie, a drugi z ciemniejsze włóczki też z opisu ale bez wzoru tylko na gładko. Ciemny kolor tłumił wzór, więc z niego zrezygnowałam. Włóczke miałam ze starych zapasów, jedwab z bawełna i cekinami.  W sierpniu jadąc nad morze spędziłam 7 godzin w aucie w jedną stronę i potem tyle samo wracając. Więc wykorzystałam ten czas bardzo owocne. ☺️ Sweterek dostała w prezencie córka.  Link do opisu Renatki we wcześniejszym poście.  Pozdrawiam wszystkich zaglądajacych. 🙂

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Wrzesien

 Wrzesień u mnie miesiącem przetworów, porządkowania ogródka i wieczornym drutowaniem. Miałam okazję testować nowy sweterek od @comfortzoneknits.  Sweterek nosi nazwę Msr Grey odsyłam na stronę Renatki   https://www.instagram.com/comfortzoneknits?igsh=MWpweGIybTJ6N211Ng== Bardzo praktyczny sweterek, szybko go przybywało bo robiłam na drutach 3.75. Wzór powtarzalny więc wieczory przy filmie i drutach spedzalam.  Mam go zawsze pod ręką, a ponieważ zagościła już jesień, więc praktycznie codziennie go narzucam przed wyjściem. Napewno zrobię taki jeszcze w ciemniejszy kolorze. Chciałam zrobić go z ciemnego brązu, ale wzór byłby wtedy mało widoczny.  Muszę jeszcze przemyśleć, ale póki co wnusia spytała czy jej też taki zrobię 😅🤣 Chcialam schować się przed słońcem a fotograf zamiast powiedzieć że słabo widać to cyknął i gotowe. Ech coraz trudniej o dobrego fotografa 😅🤣. Innych fotek nie posiadam, może jeszcze się trafi okazja, żeby zrobić wyrazniejsze zdjęcia swete...