Szybko mijają świateczne i wolne dni, teraz mogę spokojnie usiąść i co nieco napisać.
Przygotowania do świąt zawsze są zaplanowane, wielki tydzień spędzamy prawie świątecznie - jeden dzień pieczemy, drugi robimy sałatki - to dla ciała, po południu dbamy o coś dla ducha
Jedyna zmiana w tym roku polegała na tym, że pisanki malowane były ręką małego, szło mu nawet dobrze, a jajka w koszyku już dawno nie były tak kolorowe ;)

Jedyna zmiana w tym roku polegała na tym, że pisanki malowane były ręką małego, szło mu nawet dobrze, a jajka w koszyku już dawno nie były tak kolorowe ;)
przygotowania śwąteczne były tak dla niego męczące bo wyjątkowo w tym roku brał w nich aktywny udział, dlatego wieczorem padł wykończony ;)
Co do "lanego poniedziałku" - lanie spokojnie przeczekałam w łazience, potem tylko wystawiłam głowę i oszacowałam straty. Znalazłam i wyciągnełam kilka sztuk ścierek
Jak woda została zebrana, stoły zostały zastawione, a młodzież wspominała poprzednie lane poniedziałki, oj wesoło było :)
robótkowo powstała tylko serwetka, ale mam nadzieję, że w tym tygodniu jeszcze jakąś robótke skończę
Serwetka śliczna!
OdpowiedzUsuńOj,widać że święta udane.
OdpowiedzUsuńSerwetka prześliczna
serweta sliczna...lany poniedzialek mokry:)..fajnie i wesolo mialas w swieta..pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuń