sobota, 20 marca 2010

Ciąg dalszy ćwiczeń z elementami

nawet nieźle idzie trzeba przyznać, że jak nie muszę rwać tych nitek to robienie czegoś z elementów to prawdziwa przyjemność, dlatego wdzięczna jestem ogromnie Lucynce że potrafi wyjaśnić człowiekowi nawet tak cienkiemu jak ja, jak to robić ;)
no i znowu parę fotek
noc 033
noc 035
noc 036
noc 037
noc 038
noc 040
noc 041
noc 043
no i dalej się już powtarza, starałam sie zrobić te fotki tak krok po kroku i musze przyznać że to strasznie pracochłonne
no i dwa słowa do Samosi– jeżeli ja człowiek bardziej zaprzyjaźniony z drutami niż szydełkiem załapałam te elementy to się nie zastanawiaj tylko łap za szydełko ;)

3 komentarze:

  1. super wychodzi...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. prawda? zupełnie innego spojrzenia na robienie z elementów się nabiera, jak tych nitek nie trzeba wciąż odcinać... a później wszywanie jeszcze gorsze...
    fajnie wychodzi
    gdzieś (chyba na osince) widziałam cudną sukienkę z takich właśnie kwiatuszków
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę jak pięknie Ci idzie! Tylko czekać jak gotowe cudeńko pokażesz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)