to teraz ma………….
jakby mało było tego że musze biegać za zdrową żywnością i gotować nowe potrawy to jeszcze zgodziłam się na nowego domownika ;)wybór imienia była trudny ale udało się po wielu negocjacjach.
oto mały dino :)
dlatego proponuje dobrze zacząć dzisiejszy chłodny dzień :)
po takiej rozgrzewce druty i szydełka będą nam same śmigały ;)
a mnie to już powinny bo mam rozgrzebane : dwa sweterki, dwie chusty i jeszcze na szybko wieczorem zrobiłam sobie kolejny przerywnik ;)
małe oglądało bajkę więc miałam chwilkę żeby zrobić te fotki zanim się zorientuje co w trawie piszczy ;) :)
włóczka Himalaya Padisah, tak mi przypasowała że mam ochotę kupić jeszcze w innych kolorach i zrobić ze dwie, ale tak naprawdę to mam już całą reklamówkę tych chust
Pięęęęęęęęęekna ta chusta i super model :) Też się właśnie zabieram za mojego Padisaha ;) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńChusta śliczna, a psiak słodki! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCHUSTA bardzo śliczna.Pozdrawiam Anka
OdpowiedzUsuńAle ci arcydzieło wyszło . brawo
OdpowiedzUsuńChusta śliczna, a piesio rasy beagle to moja ulubiona psina bo sama takiego drania mam, jest dominatorem, ale jak zrobi blaglana minke to nie mozna mu sie oprzec...bo to urodzone glodomory.
OdpowiedzUsuńPiękna chusta, a psina to sama radość :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu życzę.
Chusta piekna. Pies - chyba to baset- moja ulubiona rasa.Cudny jest!
OdpowiedzUsuńAle ja w sprawie alergii jeszcze - w Polsce prawie do każdej kiełbasy dodawana jest soja.
Soja jest także dodawana niemal do wszystkich surowych mięs mielonych - w różnej ilości.
Dorosłego baseta weterynarz kazał karmić raz dziennie,by nie utuczyć. Żadnej sztucznej karmy.Gotowałam kaszę na płuckach, z warzywami, majerankiem, czasem nawet czosnkiem.Mroziłam podzielone porcje.Głodomór straszny ale nie można utuczyć i będzie problem z chodzeniem po schodach.Nasz ważył ok.40 kg.
Świetny nowy domownik,a chysta cudna-ach te kolorki
OdpowiedzUsuńta chusta jest po prostu cudna...
OdpowiedzUsuńMoje małe tez w takim skupieniu bajki ogladąją:)
Co do nowego domownika, to u mnie głosem rozsądku w tej sprawie jest Mąż. Ja bardzo, ale to bardzo bym chciała ale on szybko studzi mój zapał wymieniając mi dodatkowe obowiązki:)
-co do kiełbasy to dzięki za podpowiedź - nie zdawałam sobie sprawy że tam też soję pchają
OdpowiedzUsuń-psie obowiązki to sprawa córki nie moja na szczęście ;)
-a kolory chusty w rzeczywistości są jeszcze piękniejsze bo tu mi zieleń nie wyszła tak jak w oryginale cudownie soczysta i współgra z tym fioletem :)
dzięki za wszystkie porady podpowiedzi i pochwały ;) :) miodzio na moje serce ;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚliczny pisak a chusta ma bardzo ciekawe kolory i w ogóle super jest:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna chusta! Ostatnio oglądałam tą włóczkę w motkach i nie potrafiłam sobie wyobrazić jak wygląda w robótce - teraz wiem, że pięknie.
OdpowiedzUsuńPsiaczek wygląda uroczo i życzę by sprawiał tylko radość!!! a nie kłopoty ;)