piątek, 11 września 2015

Trzecia

robótka została zakończona, ale.......... była robiona tak długo i koncepcja w trakcie dziergania zmieniała się tyle razy, ze powstało - "niewiadomoco" więc teraz leży i czeka, aż zbiorę siły i spruje :(


mam nauczkę - zaczynać - kończyć - nie odkładać ;)


 po tym niestety kiepskim udziergu co robię? ano... bawię się 



nie nie...nie robię żadnej kwiatowej bluzeczki ;) to raczej nie moja bajka

wykańczam resztki kordonka z pudła - będzie może firanka? kto wie ...

czy zatęskniłam za drutami? jakoś mi brak ... chyba kopa porządnego błuhahaha 
piękna wełenka od Tysi leży i czeka - opis jest - tylko chęci brak, 

no to pomarudziłam i idę, może czekolada pomoże ;) :)
obym tylko potem nie musiała w rozmiarze xxxxl dziergać bo chyba nie uradzę :D
do miłego lepszego wpisu ;)



3 komentarze:

  1. To niebieskie coś jest śliczne, jaki to rozmiar? Musisz pruc? Może jeśli to 38 wymienilabys się ze mną? Wzielabym to dla cory, tunika to jest? Daj znać jeśli możesz. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niebieska tunika jest cudowna :-) Mam nadzieję, że jednak nie będziesz jej pruła...
    Ciekawa jestem, co powstanie z tych pięknych elementów...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)