środa, 25 listopada 2015

Wspólne czytanie i dzierganie z Maknetą

tydzień minął jak mgnienie oka 
za oknem zrobiło się biało to znak, ze trzeba przyśpieszyć z robótkami :)

fioletowy sweterek otrzymał nowe życie i więcej prucia już nie będzie, jednak nadal brak mu odpowiedniej wkładki wiec tylko zdjęcie podglądowe na mojej skromnej osobie ;)
uprzedzam jednak, ze to nie mój rozmiar ;)

dane - słabe ;) dwa motki wełenki od Tysi i fioletowy z edziewiarki - niestety pruta wełenka kilka razy wiec i metki już nie posiadam, ani nazwy ani metrów nie podam, prosty krój a dół delikatnie zakończony z przodu i tyłu rzędami skróconymi żeby się zaokrąglił,

za oknem słońce wiec nie tracę nadziei na jakieś lepsze zdjęcia 

książka nadal ta sama - podróżuje po Peru- kraju barwnym jak motyle, ale czy ja bym tam chciała się wybrać? jak czytam z tej perspektywy to chyba - nie

9 komentarzy:

  1. Piekny sweterek Aniu. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny sweterek Ci wyszedł.
    Ostatnio podobają mi się tak proste wzory. Sama ich szukam i wplatam w moje udziergi.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna wełenka nie wymaga skomplikowanych wzorów, bardzo podoba mi się ten sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny sweterek :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że włóczka znalazła swoje ostateczne przeznaczenie:) Wzór wcale nie taki najprostszy i połączenie niezwykle ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny sweterek. Czasem trzeba się nagimnastykować ;) Ja bym chyba do Peru poleciała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sweterek super się prezentuje, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Baaardzo ładnie i pasuje do urody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, sweterek ładny :) Sama bym takim nie pogardziła.
    Pozdrowionka, Marta

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)