czwartek, 6 kwietnia 2017

Wiatraki

powstają w tempie hmm chyba ślimaczym, w wolnej chwili staram sie doszywać kolejna elementy
niestety ostatnie dwa tygodnie dość intensywnie wiązały się z porządkami gruntownymi w szafach i garderobie oraz malowaniem ścian w kuchni, więc szycie poszło do kąta
mam nadzieję, że po świętach na spokojnie powrócę do elementów



Nie mam pojęcia jednak, jaki będzie efekt końcowy narzuty, bo będzie to narzuta z kawałków które mi zostały, wiec może się okazać że moja narzuta będzie miała nazwę ala Picasso (można kliknąć w linka)  :D (buhahaha) 

Tymczasem jeszcze czekają mnie dwie wizyty z Młodym u specjalistów, oby zakończone pozytywnie, wiec trzymajcie kciuki....i ... do  miłego poświątecznego relacjonowania co... kto.... gdzie i z kim .......... ;) :)

4 komentarze:

  1. zapowiada sie wiecej niż dobrze

    OdpowiedzUsuń
  2. Kliknęłam w link i bardzo mi się spodobało :) Twoja narzuta zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiatraki bardzo energetyczne. Zdrowia życzę i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Aniu :) Przede wszystkim zdrowia Tobie życzę, a dzieła Twoich rąk są przecudowne. Gratuluję! Moc serdeczności dla Ciebie Serce *

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)