środa, 21 czerwca 2017

Walka z wiatrakami......

tak można powiedzieć o leczeniu się u specjalistów, kto się leczy ten wie.........już nawet zaczęłam się sama diagnozować z wujkiem google, bo po pół roku albo więcej nadal nie wiadomo co mi dolega, worek pieniędzy już zostawiłam na prywatnej rehabilitacji, więc w sumie nie mam czym się martwić, że nie mogę trzymać w łapkach drutów bo i tak już by na włóczkę nie starczyło (śmiech przez łzy ) 
po ostatnim leniwym dzierganiu, które pokazywałam ostatnio znowu zaczęły mi drętwieć paluchy - co za cholera??? ;) 

do tego doszły bioderka, które rano nie bardzo chcą się podnieść........
ale żeby nie było, że narzekam, nie... nie...rano zsuwam się z łózka i pomalutku zaczynam ćwiczonka systematycznie czy chcę ....czy nie.... nie ma wyjścia

ponieważ robótkowo nie bardzo mam co pokazać to upubliczniam trochę fotek z ćwiczeń :D 





 lecę...lecę...leceeę.... :D
ta ostatnia pozycja jeszcze budzi moje obawy bo ciągle się boję, ze polecę :)
to do miłego kolejnego wpisu, może z jakiejś wycieczki rowerowej ;)

23 komentarze:

  1. dobre ćwiczenia nie są złe. :) dobrze jest się poruszać rano. super ćwiczenia :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie są akurat dobre, dzięki przetrwałam jakoś dwa lata - raz lepiej raz gorzej ;)

      Usuń
  2. A masz opisy wyników swoich badań? Nie jestem pewna, że te ćwiczenia, które demonstrujesz są dla Ciebie wskazane. To nie są ćwiczenia na kręgosłup dobre.Przy wszystkich dolegliwościach odkręgosłupowych przed wszystkim trzeba wyrobić sobie gorset mięśniowy stabilizujący kręgosłup.
    I wyrabia się go zupełnie innymi ćwiczeniami, początkowo wykonywanymi w pozycji horyzontalnej. Powinnaś koniecznie pływać, "żabką" lub na grzbiecie. Rower też nie służy kręgosłupowi jeśli coś się z nim dzieje.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anabell mam dyskopatię lędżwiową i pani lekarz od rehabilitacji sama kazała mi to ćwiczyć, ale ostatnio mam też problem z biodrami jeszcze nie zdiagnozowany - oby jak najprędzej i powiem ci, ze jak poćwicze po nocy to moje biodra dopiero zaczynają funkcjonoać

      Usuń
    2. rower może być ale tylko na gładkiej nawierzchni i z kierownicą podniesioną, żeby plecy były proste, a pływanie i owszem ale tylko na plecach, żabka w moim przypadku - zakazana - pozdrawiam

      Usuń
  3. O diagnozach i leczeniu się u specjalistów to mi nawet nie wspominaj :)..porażka całkowita.
    Chyba wezmę z Ciebie przykład, bo też się rano z łóżka zwlec nie mogę :):). A te ćwiczenia to sama wyszukałaś gdzieś w necie?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie - poleciła mi pani lekarz fizjoterapii - znalazłam panią która prowadzi zajęcia rozciągająco wzmacniajace- dwa lata na nie uczęszczałam, a teraz ćwiczę czasami sama, do tego są jeszcze ćwiczenia izometryczne :)

      Usuń
  4. Współczuję i życzę powrotu do zdrowia albo przynajmniej - na dobry początek - porządnej diagnozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje i tej porządnej diagnozy sie trzymajmy :)

      Usuń
  5. Anabell ma rację.Takie objawy to kręgosłup a takie ćwiczenia robią tylko krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nigdy bym się nie odważyła wymyślać dla siebie ćwiczeń ;) wszystko jest pod nadzorem - oczywiście to tylko kilka z nich na rozciąganie, potem są jeszcze ćwiczenia na wzmocnienie

      Usuń
  6. Mi na kręgosłup pomogło jedno proste ćwiczenie polecone przez neurologa. Leżysz na plecach, nogi podkurczone do pośladków, stopy na ziemi kolana razem. I teraz przerzucasz złączone kolana z jednej strony na drugą tak aby kolanem dotknąć ziemi ale plecy muszą leżeć. Na początku było ciężko ale teraz śmigam bez problemu i plecy nie bolą:) Polecam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też to ćwiczonko mam w zestawie Basiu :)

      Usuń
  7. Kłopoty z biodrami są jakąś plagą i często leczone są operacyjnie.Dobrze,że Tobie ćwiczenia pomagają. Mnie też bolą,choć może nie aż tak,ale coraz wolniej chodzę, na diagnozę dopiero czekam i bardzo się denerwuje.Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cie doskonale, dzisiaj poszłam do innej pani lekarki rehabilitantki do tego neurolog, jak ma dwa fachy to może coś powie.... nie powiedziała mi jednak za wiele, oprócz tego że dała skierowanie na rehabilitacyjne zabiegi - do wybrania w lutym 2018 buhaha- no i obiecała przygotować swój zestaw ćwiczeń, ech, wiec jeszcze mi została do zaliczenia wizyta u reumatologa

      Usuń
  8. Cierpnące palce... ta , znam to. Najgorzej cierpły i bolały mnie w nocy. Ból przechodził, po kilkudziesięciu minutach siedzenia, ale kiedy się położyłam, znowu cierpły. Też chodziłam po lekarzach, jeden mówił to, drugi tamto, nawet jakieś sterydy, które pomagały na chwilę.
    Wreszcie diagnoza- zespół cieśni nadgarstka. Zdecydowałam się na zabieg/ obie dłonie, oczywiście po kolei/. Od 4 lat robię znowu na drutach i nie ma żadnych problemów. Życzę dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ale u mnie nic nie wyszło, żadnej cieśni ani nic takiego :( zrobię kilka rzędów i lipa, palec zaczyna boleć i leci dalej.... no trudno chyba te druty pójda w odstawkę jednak

      Usuń
  9. Aniu kochana, czytam i czytam, to co piszesz i tak sobie myślę ;) zdarza mi się ;) Zwróciłaś uwagę na to, czy podczas dziergania opierasz, choćby lekko łokcie o oparcie fotela/wersalki? A biodra? Trzy lata temu ból bioder, również nie zdiagnozowany...:( Postawiła mnie na nogi, dosłownie! Akupunktura. Poszłam bez przekonania. Po pierwszym zabiegu zatańczyłam kankanę! Przyprawiając małżona o zawał serca, bo do gabinetu musiał mnie wprowadzić :(
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy opieram - raczej staram się być oparta a to źle? co do tych igieł to ja się chyba tego za bardzo kurcze boję, choć moja siostra korzystała i tez była zadowolona, no nie wiem...niewiem

      Usuń
    2. Igieł się nie obawiaj, nie czuć ich :D posłuchaj siostry :) miałam na myśli opieranie rąk i łokci :) ja bardzo tego pilnuję, gdy się zapominam natychmiast mrowienie, drętwienie palcy i ból przywołują mnie do porządku ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)))

      Usuń
  10. Aniu byłam na rehabilitacji po operacji w Niemczech, tam kazano mi robić takie coś: dwie piłki tenisowe zawiązać w skarpetkę, położyć się na dywanie na płasko, twarz w sufit:), te piłki podłożyć sobie pod tył głowy, w miejscu gdzie kończy się czaszka. Może nawet lekko boleć (cisnąć). W ten sposób mózg otrzymuje informację, aby "wyluzować" wszystkie mięśnie przy kręgosłupie, tym samym jakieś skurcze itp. Stosowałam, pomaga. Drugie ćwiczenie to też na leżąco na dywanie, z nogami na taborecie- uda pod kątem prostym do tułowia, łydki na taborecie, nogi zgięte w kolanach, leżeć spokojnie nie kręcąc głową (i nie czytając!), patrzeć w sufit lub drzemać 15 minut.
    Spróbuj, co Ci zależy......
    Pozdrawiam, Elka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to z leżeniem pod kątem to tak tak, choć przyznaje ze te 15 minut zawsze mi brakuje ale znam i stosuje - to ćwiczenie z piłeczkami to pierwsze słyszę :) Ogólnie teraz dużo czytam o podobnych dolegliwościach i bólach bioder, ostatnio wyczytałam, że przyczyną mogą być też mięśniaki w macicy - ale ginekolog zaprzeczył - ciekawe

      Usuń
  11. Również mam drętwienia rąk i bóle kręgosłupa, kiedy zbyt dużo robię na drutach lub szydełkiem, ale z czasem samo przechodzi kiedy robię inne czynności związane z domem lub w ogródku, bądź kiedy dam im od dziergania odpocząć. Medykiem nie jestem, a więc innych rad udzielać nie będę bo nie chciałaby Ci zaszkodzić. Myślę, że sama najlepiej wiesz co Ci szkodzi a co pomaga. W związku z czym, widzę jak bardzo się starasz z wyprzedzeniem zapobiec różnym dolegliwościom i co bardzo podziwiam Twoją pomysłowość w ćwiczeniach, a zwłaszcza cierpliwość w ich wykonaniu i odwagę. Gratuluję i zdrowia nade wszystko życzę, oraz dobrego samopoczucia po tak ogromnych wysiłkach, jak i miłego każdego dnia. Moc serdeczności Aniu

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)