Dawno nie było mowy o pielęgnacji z racji tego, że nie wprowadzam żadnych nowości tylko staram się systematycznie stosować to, co już przetestowałam i daje efekty. Jest to proces żmudny i długotrwały a na efekty trzeba tez sporo czekać. Zadowolona jednak jestem bo widzę, ze włosy mają zdrowszy wygląd odzyskały połysk i mam sporo małych odrastających włosów.

teraz tylko popracować trzeba nad długością, ale jak się nie uda to nie będę płakać - w sumie taka długość mi nawet odpowiada :)
pozdrawiam
chciałam dla porównania dwa zdjęcia obok siebie umieścić i się nie udało, ale widać, ze teraz jest ich znacznie więcej i już nie jest to sianko
Dziś po raz pierwszy od pierwszego wpisu czyli listopad 2016 - prawie rok - byłam u fryzjerki żeby zrobić sobie kolor - dopiero teraz się odważyłam położyć refleksy
to zdjęcie zrobiłam przed wyjściem do fryzjerki
a to zaraz po powrocie :)
Muszę jednak się lekko zmotywować bo jakoś lekko odpuściłam troskę o włosy
czyli
- do wcierania wyciąg z czarnej rzepy lub nafta kosmetyczna ( dla mnie najlepsze)
- maseczki do włosów - WaX oraz maseczka drożdżowa babuszki agafii - (obie przetestowane , sprawdzone)
- z domowych tradycyjna z żółtkiem, olejkiem rycynowym i cytryną
- systematyczne podcinanie końcówek, suszarka tylko na większe wyjścia - bardzo bardzo rzadko
pozdrawiam
Ślicznie !!
OdpowiedzUsuńI w tej fryzurce Aniu Ci uroczo - widać że włosy się wzmocniły i tak jak piszesz sporo czasu trzeba coś używać by powiedzieć że działa. Mi wcierki pomagają bo maluchów mam sporo ale cebulek niestety nie wzmacniają bo włosy wypadają ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
W nowej fryzurce wyglądasz ślicznie i tak troszkę buńczucznie! Tak trzymać, włosy coraz piękniejsze.Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń