Przejdź do głównej zawartości

Posty

Klasyczny kaszmirowy sweter

Na każdą okazję sweterek. Miał być luźny i szeroki do spodni, ale powiem Wam że do sukienki też fajnie wyglada. Lekki i ciepły.  Kaszmir kupiła mi córka na aliexpress  w czterech kolorach. Ten jest pierwszy z serii, która się tu pojawi niebawem.  Włóczka jest miła i mięciutka, sweterek został już przetestowany w trudnych warunkach i mogę z całą pewnością stwierdzić, że mimo swojej cienizny i lekkości grzeje bardzo dobrze.  Po namoczeniu trochę się wyciągnął, ale ponieważ mam go nosić do spodni to nie skracałam go. Zreszta to zawsze mogę zrobić.  Sweterek został zważony ;) .Waży 270 g, same widzicie, że bardzo malutko.  Ręczna robota to ściągacze i wykończenia. Całe reszta gładkich oczek została zrobiona maszynowo. Druty do sciągaczy i wykończenia nr 2,75. W skrócie: - przód i tył po 140 oczek - ściagacz 30 rzędów - gładka część do pachy 140 rzędów - pod pachę spuściłam po 4 oczka z każdej strony - tył w górę 66 rzędów i zaokrąglenie ramion rzędami skróconym...

Shaggy

Włóczka moherowa o nazwie Shaggy zakupiona w Madobo w kolorze- niebiański .  Dane:13 motków, druty nr 9. Skład : 75% moher,20% wełna, 5% nylon. Motek 25g. Poszło całkiem sprawnie. W ciągu tygodnia powstał sweterek dla córki. Szeroki luźny, żeby mógł tam się zmieścić rosnący brzuszek. ☺️ Na druty nabrałam po 65 oczek na przód i 65 na tył. Na rękawy 51 oczek, potem przy mankiecie zamknęłam oczka po dwa w jednym. Dzięki temu zrobiła się bufka. Tył dłuższy od przodu. To takie najważniejsze dane. Sweter jest prosty, więc nie ma co się rozpisywać. Dziś skorzystałyśmy z ładnej pogody i zrobiłyśmy kilka zdjęć na spacerze.  Jak widać córka zadowolona, to ja też. 🙂 Jedynym mankamentem włóczki jest to, że sypie się. Miałam ochotę sobie też zakupić i zrobić w innym kolorze takie swetrzysko, jednak dla mnie to obłażenie jest problemem, więc chyba sobie odpuszczę. Pozdrawiam Was cieplutko, pogoda w tym tygodniu ma nas nie rozpieszczać, więc dbajcie o Siebie. 😘

Wełna plus baby alpaka moher

 To skład na cieplutki i luksusowy sweterek 😁  Wełenka zakupiona u Magdalena Kuncewicz, a baby alpaka z Włóczek Warmii (zdjęcie pożyczone ze strony sklepu)   Połączyłam co dało fajny melanż, druty nr 5. Poszło około 1200 metrów. Brakowała mi sweterka narzutki, że starych już wyrosłam. Oczywiście postawiłam znowu na prostotę, jakoś mi ostatnio po drodze z takimi prostymi bez wzorów.  Taka wersja skrócona opisu, to co zapamiętałam to notuję, dla Siebie, a może ktoś będzie chciał i skorzysta. Nabrałam 90 oczek. Co 4 rząd dobierałam równomiernie po 15 oczek co 6 oczko. Potem już tylko zwiększam liczbę oczek czyli co 7, 8, 9 itd dodaje po 15 oczek. Wtedy karczek mi się ładnie układa. Gdy na drutach miałam już 255 oczek dodałam 21 oczek, ale tylko dlatego że karczek już był dość długi, a brakowało mi oczek w szerokości. Przy cieńszych drutach ta zasada dodawania sprawdza się idealnie. Czyli zaczynam od 90 oczek dodając po 15oczek mam 105, 129, 135, 150 itd. Mam nadzieję ż...

Włóczka Dindondandy

  Śmieszna nazwa, ale włóczka bardzo wydajna i ma całkiem zacny skład. Zakupiona na grupie fb. Tu link do strony  https://www.filatiitaliani.it/ru/30-merino-s-kashemirom  Na sweterek poszło 280g, więc jak same widzicie, malutko.  Rozmiar sweterka to takie duże L, druty nr 3,75.  O samej włóczce niewiele mogę chwilowo powiedzieć, oprócz tego, ze ciepło w sweterku, choć cieniutki. Sweterek robiłam od góry metodą contiguous. Dół postanowiłam rozdzielić, przód zrobić troszkę krótszy. W sumie bardzo jestem zadowolona z tego sweterka. Przód i tył ma po 110 oczek, więc szerokość taka w sam raz jak dla mnie. Na rękawy nabrałam po 62 oczka. Od góry zaczynałam od 90 oczek i dobierałam aż na drutach było po 130 oczek z przodu i tyłu.  Tyle zapamiętałam. :) Zdjęcia robione tak trochę szybko, bo z nieba padała jakaś mżawka. Słońca brak, a w domu słabe oświetlenie.   Z dole sweterka zostawiłam taki wywietrznik, jeszcze nie wiem czy tak zostawić. Co myślicie? Tr...

Luty pod hasłem - makrama

Na fb dziewczyny wymyśliły zabawę, co miesiąc do zrobienia jedna rzecz inną techniką. Luty zaczął się wyzwaniem z makramy.Tak się złożyło, że dziś Walentynki, więc proszę bardzo Serducho - moja pierwsza makrama ;) Oczywiście do doskonałości jej daleko, ale cieszę się, ze spróbowałam. Plecenie tych sznurków wciąga równie mocno jak drutowanie ;) Dlatego potem powstała mała podkładka pod filiżankę. Jednak w wersji podkładek sznurek jakoś mnie nie urzekł, więc poprzestałam na tej jednej. tu link do filmiku jak taką podkładkę zrobić https://www.youtube.com/watch?v=AaXtixr8dCE  Potem jeszcze znalazłam sówkę no i wiadoma sprawa, że musiałam taką też mieć ;) Sowa spodobała mi się, wiem, ze jeszcze jedną muszę zrobić dla siostry tylko z białego sznurka.   filmik dla tych, którzy mają ochotę też taką sowę upleść - https://www.youtube.com/watch?v=EqG0hoff0XY    Przeglądają filmiki znalazłam sowę w innej wersji, więc wiadomo powstała druga sowa :D  https://www.youtube.com...

Szal szydełkiem tkany

Jako przerywnik między kolejnymi sweterkami zrobiłam szalik tak na próbę.  Nie wiedziałam czy będzie mi się podobał. Poszperałam w zapasach i znalazłam włóczkę, którą dostałam od siostry z Niemiec. Z początku miałam obawy, czy będzie mi się podobał taki szalik, ale po zrobieniu całości można dopiero ocenić robótkę. Okazało się, że szal jest miękki i ciepły, więc pewnie jeszcze coś zrobię tym sposobem. Może jakiś sweterek, a może pled lub kocyk. 😉😁 Tutaj podaję link do filmiku, jak taki szal zrobić   Wzór szala A teraz już tylko zdjęcia. Szydelko nr 3, 2 motki Northern lights -150g/450m i całkiem spory szalik. I see you 😉😉 Trzymajcie się cieplutko, bo za oknem nadal zima. :)

Merino tweed

 Po raz drugi, tym razem jednak w kolorze czerwonym. Włóczka z allegro, ta sama co zrobiłam siwy sweterek z cekinami. Mięciutka, cienka, grzeje super. Polubiłam ją. Pomieszałam trochę nitek. Trzy czerwone to był jeden kłebuszek, drugi składa się z dwóch czerwonych i jednej siwej. Oba te kłebuszki przeplatałam, z efektu jestem zadowolona. Zdjęcie kanapowe, jakże by inaczej 😉😂.  Druty nr 3,75, sweterek waży 220g. Zważyłam go specjalnie dla jednej czytelniczki 😉.    Jest lekki i bardzo cieplutki, cieszę się, że nie poddałam się i mimo że zaliczyłam prucie to od razu wrzuciłam na druty po raz drugi. Tak, tak było prucie i to całości. Pierwsza wersja wyszła za mała, w sumie sama sobie byłam winna, już przy karczku mi nie pasowało. Ale ambitnie brnęłam dalej no i zemścilo się okrutnie. 😂😂 Jednak nie ma co się rozczulać, ważne że dobrnęłam do finiszu, tempo było ślimacze, sytuację ratowały kolejne odcinki Rancza. 😉 Mój ci on. 😉😁😁😁