czwartek, 29 października 2009

Jak mija dzień

Zaczął się od podpatrywania urwisa który przyleciał na słonecznik, zostawiony celowo. Podpatrywanie go to prawdziwa frajda – tak nawiasem mówiąc czy to sikorka?
Obraz 128Obraz 132
Potem przyszedł Lucjan poprosić o mleko
Obraz 137 Obraz 138
a potem odbyła się sesja szala na tarasie, zmarzłam ale ciemny kolor ma to do siebie że potrzebuje odpowiedniego oświetlenia i tła, mam nadzieję ze fotki wyszły nie najgorzej a i z szala jestem zadowolona ;)
Obraz 151 Obraz 154 Obraz 156
Obraz 153 Obraz 158
włóczka Kid Mohair Monaco firmy YarnArt,
poszło 3 motki, druty nr 5
można go nosić jeszcze na wiele innych sposobów, ale to już zależy od pomysłowości nowej właścicielki do której jutro trafi. Mam nadzieję że przypadnie jej do gustu.
A teraz wracam do zaległych robótek typu sweterki i obrus, szale będę jednak nadal dziergać ale już tylko w przerwach między innym robótkami i tylko dla siebie i moich dziewczyn z myślą o zbliżających się weselach :)
A i jeszcze jedno byłabym zapomniała wczoraj oglądałam i jestem pod wrażeniem tej dziewczyny, niesamowite :)

8 komentarzy:

  1. Ptaszek to sikorka bogatka, jakem siostra leśniczego i o ile mnie pamięć nie myli ;)
    Szal piękny! Na pewno nowa właścicielka będzie zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szal bajeczny widziałam go już na Marancie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny szal zrobiłaś!

    I serdecznie dziękuję za filmik - dziewczyna rzeczywiście ma niesamowity talent!

    OdpowiedzUsuń
  4. to juz wiem dlaczego nie masz czasu przyjśc do mnie na kawę. Szal super, po filmiku szczęka mi opadła. Zima idzie i ja wełenkę zakupiłam, tylko czy sweterek skończę do końca zimy! Dorota G.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu szal piękny, o Lucjanie nie wspomnę

    OdpowiedzUsuń

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem :)