Przejdź do głównej zawartości

Książka z akcji Włóczykijka

Tym razem dotarła do mnie książka Agaty Kołakowskiej – Siódmy rok.
siódmy rok
Na pozór dobrze funkcjonujące małżeństwo, a jednak czegoś w nim brakło, każde z bohaterów oczekiwało od życia czegoś innego, wiec za obopólną zgodą rozwodzą się.
Ku mojemu zaskoczeniu przy książce uśmiałam się, wzruszyłam i chociaż przeczuwałam zakończenie to wcale nie byłam zawiedziona.
Autorka pokazuje życie zwykłych ludzi, okrasza to dużą dozą humoru, uświadamia nam co naprawdę w życiu jest ważne, umiejętnie wplecionymi wątkami trzyma czytelnika cały czas w napięciu.
Więcej nie napisze bo zaraz opowiem cała historię i będzie po zabawie, a zabawa przy czytaniu jest.
Książkę obiecałam sobie rozłożyć na raty, ale się niestety nie dało… czytałam aż północ wybiła, potem czytałam jeszcze dalej…. bo musiałam skończyć. :))

Komentarze

  1. Super :)) Też, gdy dorwę ciekawą książkę, nie spocznę, póki całej nie przeczytam :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyobraź sobie, że pare dni temu też przeczytałam tą ksiąźkę! Czytało się lekko i przyjemnie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. prawda ze lekka i można przy niej odetchnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Sierpień 2

 Co prawda udziergu dziś nie będzie, no chyba że jeden stary. Udało mi się odwiedzić brata nad morzem i wykąpać się w Bałtyku. Co prawda krótki to był pobyt, ale zawsze coś. W trasie byłam prawie 7 godzin, potem powrót, więc leciałam na dwa druty, wyszło z tego  pół swetra. Dziś się suszy, więc niebawem będzie jakaś fotka. Dziś tylko dwie z naszych pięknych polskich plaż. Tu akurat Dźwirzyno.  I moje dwa ulubione wakacyjne zdjęcia 😅 wiało okrutnie, więc sweterek jak najbardziej się przydał.  W Dźwirzynie i Mielnie byłam pierwszy raz, na otwartym morzu też, zawsze jeździłam do Gdyni na wakacje. Teraz chyba jednak zmienię miejscówkę, mimo że mam dość daleko. Lubię małe miejscowości, gdzie jest mniej tej całej turystycznej otoczki, a bardziej spokojniej. Wiem że za rok tam wrócę 🙂 I jeszcze krótka wizyta żeby nowego wnusia poprzytulac 🤭 Niestety okres letni pomału się kończy, ogarniam więc pomału rabatki kwiatowe, dokupilam sobie jeszcze dwa floksy 🫣 i nie ukrywam ż...

Wrzesien

 Wrzesień u mnie miesiącem przetworów, porządkowania ogródka i wieczornym drutowaniem. Miałam okazję testować nowy sweterek od @comfortzoneknits.  Sweterek nosi nazwę Msr Grey odsyłam na stronę Renatki   https://www.instagram.com/comfortzoneknits?igsh=MWpweGIybTJ6N211Ng== Bardzo praktyczny sweterek, szybko go przybywało bo robiłam na drutach 3.75. Wzór powtarzalny więc wieczory przy filmie i drutach spedzalam.  Mam go zawsze pod ręką, a ponieważ zagościła już jesień, więc praktycznie codziennie go narzucam przed wyjściem. Napewno zrobię taki jeszcze w ciemniejszy kolorze. Chciałam zrobić go z ciemnego brązu, ale wzór byłby wtedy mało widoczny.  Muszę jeszcze przemyśleć, ale póki co wnusia spytała czy jej też taki zrobię 😅🤣 Chcialam schować się przed słońcem a fotograf zamiast powiedzieć że słabo widać to cyknął i gotowe. Ech coraz trudniej o dobrego fotografa 😅🤣. Innych fotek nie posiadam, może jeszcze się trafi okazja, żeby zrobić wyrazniejsze zdjęcia swete...

Październik

Sweterek od Renaty Grabskiej tak mi się spodobał, że robiłam dwa równocześnie. Jeden ze wzorem tak jak w opisie, a drugi z ciemniejsze włóczki też z opisu ale bez wzoru tylko na gładko. Ciemny kolor tłumił wzór, więc z niego zrezygnowałam. Włóczke miałam ze starych zapasów, jedwab z bawełna i cekinami.  W sierpniu jadąc nad morze spędziłam 7 godzin w aucie w jedną stronę i potem tyle samo wracając. Więc wykorzystałam ten czas bardzo owocne. ☺️ Sweterek dostała w prezencie córka.  Link do opisu Renatki we wcześniejszym poście.  Pozdrawiam wszystkich zaglądajacych. 🙂