Przejdź do głównej zawartości

Maj 3

 Na dworze zrobiła się już prawdziwie ciepła wiosna. Zakwitły kwiaty, wszystko się zazieleniło i właśnie wtedy zaczynam odczuwać nieodpartą potrzebę sięgnięcia po szydełko. Druty powędrowały już do kartonu — w takie ciepłe dni wełniane robótki zupełnie mnie nie kuszą. Za to w głowie mnożą się pomysły na lekkie, szydełkowe letnie wdzianka 

Zdążyłam jednak jeszcze przed nadejściem tych cieplejszych dni zrobić sweterek dla wnusi. Włóczka jest ta sama co w poprzednim poście, zmieniła się tylko kolorystyka. Wzór karczku znalazłam na Drops Design, a reszta to już moja własna twórczość. 




Pozdrawiam 😁 




Komentarze

  1. Przepiękny sweter a modelka troszkę zawstydzona, pozdrawiam serdecznie. Ciężko czyta mi się wzory z Dropsa ,Ty jesteś wspaniałą druciarką,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie to tylko czasami korzystam z graficznych opracowań, reszty nie czytam, robię po swojemu. Modelka tak pozowala, żeby nie pokazywać twarzy, teraz każdy na to wyczulony, więc staram się takie robić ujęcia. Dziękuję Ula za miłe słowa 🙃

      Usuń
  2. Sweterek śliczny. Dziewczynka na pewno jest zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda miłość do sweterkow ma po babci 🙂

      Usuń
  3. Do tej pory nie korzystałam ze wzorów Dropsa, ale niedawno się przełamałam i wydziergałam parę swetrów inspirując się Dropsem. Podobnie jak Ty, robię tylko karczek ściśle trzymając się wzoru, a potem to już dopasowuję fason pod siebie.
    Masz wielkie szczęście, że wnuczka z radością nosi Twoje dzianinki. Ten sweterek jest bardzo dziewczęcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że lubi. 🙂 Drops pomocny jest tak ogólnie żeby zobaczyć ile włóczki na sweterek, jakie druty, a reszta to już samemu 😅 pozdrawiam

      Usuń
  4. Cudownie mieć dla kogo dziergać takie śliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Basiu, też się cieszę że jedna z wnuczek zapala miłością do dzierganych rzeczy i nawet chce się nauczyć robić na szydełku 🤭

      Usuń
  5. Prześliczny, delikatny, jak właścicielka, sweterek. Piękny karczek i na nim warkoczyki wnusi cudowne, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko ❤️ pozdrawiam Cie również serdecznie 🙂

      Usuń
  6. Sweterek i wnuczka - przeurocze, czysta radość. Cudna jest ta dzianinka, bardzo słodka i dziewczęca. Ciekawa jestem Twoich szydełkowych pomysłów:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Mario w imieniu wnusi, co do szydełka to pomysłów jest ich sporo i zdecydować się nie mogę 🫣. Obawiam się że na koniec i tak druty wygrają 😅. Choć mam jednak nadzieję że jednym szydelkowy wyrobem zaskocze. Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Sierpień

Dwa kwiatowe sweterki dla moich wnuczek  Mimo trwającego remontu, wszechobecnego kurzu i robienia przetworów udało mi się zdążyć z wrześniowym prezentem dla moich obu wnuczek. Wydziergałam dla nich dwa kwiatowe sweterki.  Dziewczynki zachwycone, a ja mam nadzieję, że sweterki będą im dobrze służyły i dzielnie znosiły jesienne harce. ❤️ Tym razem zrobiłam mały eksperyment i zamiast mojej ulubionej wełny czy bawełny wybrałam antypilingową włóczkę akrylową przeznaczoną dla małych dzieci . Skusiła mnie przede wszystkim jej praktyczność – można ją spokojnie wrzucić do pralki i odwirować, bez obaw o to, że sweterek straci swój kształt. I muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona . Włóczka okazała się niezwykle miękka, przyjemna w dotyku i bardzo sprężysta, a dzianina ładnie trzyma formę. Teraz pozostaje mi tylko sprawdzić, jak sweterki spiszą się w codziennym użytkowaniu. 😉 Wzór kwiatów znalazłam na pinterest, a sweterki robiłam w kawałkach od dołu, a potem po zszywalam. Dawno j...

Październik

Sweterek od Renaty Grabskiej tak mi się spodobał, że robiłam dwa równocześnie. Jeden ze wzorem tak jak w opisie, a drugi z ciemniejsze włóczki też z opisu ale bez wzoru tylko na gładko. Ciemny kolor tłumił wzór, więc z niego zrezygnowałam. Włóczke miałam ze starych zapasów, jedwab z bawełna i cekinami.  W sierpniu jadąc nad morze spędziłam 7 godzin w aucie w jedną stronę i potem tyle samo wracając. Więc wykorzystałam ten czas bardzo owocne. ☺️ Sweterek dostała w prezencie córka.  Link do opisu Renatki we wcześniejszym poście.  Pozdrawiam wszystkich zaglądajacych. 🙂