Przejdź do głównej zawartości

Maj - narzuta


 No to mamy kolejny wpis. Tym razem wyciągnęłam pudło z materiałami, a raczej kawałkami materiałów . Leżakowały cztery lata, mysle ze nabrały już mocy urzędowej 😂🙈. 

Tak wiec pozszywalam, coś tam próbowałam pomieszać tymi kolorami. Ale w sumie chodziło żeby uszczuplić zapasy, a narzuta ma być dla wnuków jak przyjadą babcie odwiedzić . Wnusia zachwycona a to najważniejsze . 😁




W temacie narzut to jeszcze nie koniec , bo się szyją już dwie następne . Pogoda deszczowa w sam raz na szycie, choć mam nadzieję, ze w końcu zaświeci słońce i będę mogła cieszyć oko kwiatami. Rododendron pięknie zakwitł a tu ciagle pada. 😉





Komentarze

  1. Resztkowce są najpiękniejsze, jest cudowna.Czekam na kolejne.pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana ☺️ następne w drodze 😂

      Usuń
  2. Dziecięce wzory i pastelowe kolory dały piękny efekt. Narzuta jest odjazdowa. Czekam na następne. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następne się już szyją, niewiem czy będą odjazdowe bo resztek na szczęście coraz mniej 😉 ale napewno będą kolorowe . Pozdrawiam Iwonko

      Usuń
  3. Cudownie umieć wykorzystać takie resztki, narzuta fajna i co też ważne bardzo przydatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Basiu, taka narzuta zawsze się przyda. 😁

      Usuń
  4. Ale wspaniała narzuta wnusia będzie miała do czego się przytulać otulać super :) pozdrawiam pięknie zakwita rh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otula się otula, a kolory cieszą oczy 😁 Pozdrawiam

      Usuń
  5. Piękna 🌼 Te Twoje narzuty coraz bardziej siedzą mi w głowie. Ta w gąski skradła moje serce. Nachodzi mnie ochota, żeby wyciągnąć maszynę do szycia...
    Pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podobają takie quilt/narzuty, ale nie ciągnie mnie do maszyny, to sobie przynajmniej u Ciebie poogladam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądaj do woli 😉 Ja tez wole druty, ale czasem potrzebuje odmiany.

      Usuń
  7. Cudny resztkowiec. Pełen podziw za cierpliwość i dokładność szycia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie dziwota, że wnusie zachwycone! Takie bajkowe opowieści na tej narzucie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Luty nr 2

Babciu, zrób mi różowy sweterek…” 💕 W pudełku z włóczkami zostały tylko dwa odcienie różu, a nowych zakupów nie było w planach. Trzeba więc było trochę pogrzebać w zapasach i wyczarować coś z małych motków. Oczko do oczka — i powstał sweterek jak z bajki. ✨ Zdążył akurat na Tłusty Czwartek, bo wnusia przyjechała z wizytą. Próbowała nawet zapozować do zdjęcia… ale mini pączusie wygrały z sesją 😅🍩 Trochę włóczki, dużo miłości i gotowe 💗

Styczeń

  Styczeń zawsze przychodzi trochę ciszej niż grudzień. Bez fajerwerków, za to z obietnicą nowego początku. To miesiąc, w którym świat zwalnia, przykryty miękką warstwą śniegu, a my możemy na chwilę zatrzymać się razem z nim. Zimowe poranki skrzypią pod butami, herbata smakuje lepiej, a dłonie same szukają włóczki, drutów albo szydełka. Czasem wystarczą trzy nitki. Każda inna, każda w swoim kolorze, z własnym charakterem. Osobno były piękne, ale dopiero gdy połączyły siły, wydarzyła się magia. Razem splatały się cierpliwie, oczko po oczku, tworząc sweterek o przecudnej urodzie — miękki, harmonijny i jedyny w swoim rodzaju.