Przejdź do głównej zawartości

Marzec post nr 2

Nowe ze starego czyli kolejny recykling.

Sweterek z 2015-roku, który zalegał od dawna na półce. Wełna z jedwabiem z tego co pamietam,  po spruciu starczyło na takie „coś”. Chciałam z rękawami, no ale brakło włóczki.

Wzór to radosna twórczość własna , ozdobiona kilkoma cekinami, żeby kreacji nadać błysku 😉



Zdjęcia zrobione na szybko przed wyjazdem, błysk słabo widać o dziwo, bo cekiny biły po oczach 😂. 

Przed nami Wielki Tydzień i Święta , dlatego przyjmijcie życzenia 

Niech ta Wielkanoc przyniesie Wam
radość oraz siłę do pokonywania wszelkich trudności.
Wesołych Świąt!

I do następnego wpisu 🙂




Komentarze

  1. Recykling udany. Dziękuję za życzenia świąteczne, wzajemnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyglądasz w tej radosnej twórczości własnej :0)
    Bez rękawków to chyba nawet lepiej, kolor bluzki pod spodem "zrobi robotę" ;0) a cekiny widać :0)
    Pozdrawiam Aniu cieplutko, choć już poświąteczenie :0)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Luty nr 2

Babciu, zrób mi różowy sweterek…” 💕 W pudełku z włóczkami zostały tylko dwa odcienie różu, a nowych zakupów nie było w planach. Trzeba więc było trochę pogrzebać w zapasach i wyczarować coś z małych motków. Oczko do oczka — i powstał sweterek jak z bajki. ✨ Zdążył akurat na Tłusty Czwartek, bo wnusia przyjechała z wizytą. Próbowała nawet zapozować do zdjęcia… ale mini pączusie wygrały z sesją 😅🍩 Trochę włóczki, dużo miłości i gotowe 💗

Styczeń

  Styczeń zawsze przychodzi trochę ciszej niż grudzień. Bez fajerwerków, za to z obietnicą nowego początku. To miesiąc, w którym świat zwalnia, przykryty miękką warstwą śniegu, a my możemy na chwilę zatrzymać się razem z nim. Zimowe poranki skrzypią pod butami, herbata smakuje lepiej, a dłonie same szukają włóczki, drutów albo szydełka. Czasem wystarczą trzy nitki. Każda inna, każda w swoim kolorze, z własnym charakterem. Osobno były piękne, ale dopiero gdy połączyły siły, wydarzyła się magia. Razem splatały się cierpliwie, oczko po oczku, tworząc sweterek o przecudnej urodzie — miękki, harmonijny i jedyny w swoim rodzaju.