To już ostatni czerwcowy wpis. Ten miesiąc był wyjątkowo owocny pod względem robótek i udało mi się wydziergać naprawdę sporo. Korzystam z każdej wolnej chwili, bo w lipcu czeka mnie remont, a jak wtedy będzie z robótkami – tego jeszcze nie wiem.
Dziś moja wnusia zapozowała w najnowszym sweterku. Po chwili, z bardzo poważną miną, oznajmiła mi, że na razie sweterków już jej wystarczy, bo nie mieszczą się w szafie. 😅🤣
Wygląda więc na to, że następny udzierg będzie musiał być w rozmiarze dla dorosłych.
Co prawda mam jeszcze na szydełku jeden sweterek dla niej, więc zapytałam, czy mam go dokończyć. Wnusia wyraziła zgodę, ale pod jednym warunkiem – że to już będzie ten ostatni. No dobrze... przynajmniej ostatni na razie. 😉
Także zapraszam na sesję zdjęciowa w przedostatnim sweterku 🙂







Sesja zdjęciowa takiej dziewczynki. to rzeczywiście tańce i swawole. Sweterek jest uroczy.
OdpowiedzUsuńTo prawda i weź tu zrób jakieś zdjęcie szybko żeby też i sweterek w ruchu uchwycić 😅🤭 pozdrawiam
UsuńŻywe srebro, sweterek uroczy, kombinacja drutów i szydelka ,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak, tym razem połączyłam szydelko z drutami, żeby było ciekawiej 😁 pozdrawiam
UsuńModelka pełna wigoru a sweterek......SUPER!
OdpowiedzUsuńOj wigor to ona mało, aż czasem brakuje sił 😅🫣 pozdrawiam Aniu
UsuńSweterek śliczny, fajny kolor i połączenie dzianiny na drutach z szydełkową. Wnusia bardzo energiczna, wygląda na okaz zdrowia, sportowe ubranka będą jej bardziej pasowały. Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńTo prawda energiczna jest, a sweterek akurat jak ulał, pozdrawiam
Usuń