Przejdź do głównej zawartości

Posty

Maj nr 2

Ten post jest bardziej, żeby pokazać, że nie zawsze wychodzi tak jak sobie w wyobraźni dziewiarka zaplanuje 🤣 Miał być krótki sweterek do sukienki, jakiegoś zaćmienia dostałam, bo jeden taki już mam w szafie i leży. Wyparlam to że świadomości i zapragnelam jeszcze jednego takiego sweterka. Po raz kolejny jednak okazało się, że to nie był dobry pomysł, pokazuje jednak go, bo trochę pracy w niego włożyłam 😅 Ostatnio jednak bardziej noszę sie tak i chyba tu nie pasuje mój sweterek 🤔 Len z cekinami i moher to będzie trudno pruć, więc obmyslam plan, żeby jak najmniej tego prucia było. Niestety córki i siostry są conajmniej o 10cm wyższe odemnie, więc żadnej go nie podaruje w prezencie.  Sweterek wyjątkowo robiłam od dołu do góry, więc będę musiała się nagimnastykowac jak go przedłużyć. Muszę sobie dużymi literami gdzieś zapisać, że krótkie sweterki - nie i nie 🫣🤣😅 Czasem wyobraźnia pokazuje co innego, a rzeczywistość co innego. Ale ogólnie sweterki em jestem zachwycona, to był dob...

Maj

Był sweterek dla wnusi, zostało trochę włóczki to udało się też jeszcze zrobić i dla wnusia. Choć muszę przyznać, że nitki starczyło jak to mówią na styk. A sweterek jest akurat na teraz, więc do jesieni może być już za krótki 🤔 a może jednak starczy na dłużej. Tu musiałam już trochę improwizować z rękawami bo skończył się biały kolor.  Ale ważne, że sweterek jest praktyczny i mały misio już dał go sobie założyć. Z pozowanie już było gorzej. 😉 Mam nadzieję, że coś tam jeszcze w maju uda mi się zrobić robotkowego,. Choć planów ambitnych nie mam, w końcu to czas kiedy więcej czasu spędzam w ogrodzie, sadzie czy ogródku warzywny. Ale nie zapeszam. Pozdrawiam Was cieplutko, bo na dworze się trochę ochłodzilo. 🙂

Kwiecien

 Dziś prawdziwa modelka i dużo zdjęć, no bo jak wybrać jedno albo dwa? 🤣😅🤭 Bawełna jeszcze z tamtego roku została, wymieszalam dwa kolory, żeby starczyło. Ale okazało się, że jest tak wydajna, że może starczy jeszcze na sweterek dla wnusia. Wzór znalazłam na YouTube, druty 3,5. Ilość włóczki nieznana, nie zdążyłam zważyc sweterka.  Nie robię też notatek, bo dziewczę rośnie i każdy następny sweterek ma inne wymiary. Ten oczywiście zrobiony lekko ma wyrost, bo wiadomo, że maluchy szybko rosną.  Trzymajcie się cieplutko, wypoczywajcie w tym okresie świątecznym, cieszcie się obecnością najbliższych. Ma być ładnie i ciepło, więc pewnie spacery będą i kawusia na tarasie. 🙂

Marzec

 To chyba najdłużej robiony przeze mnie sweter, nie obyło się bez prucia. Obawa czy starczy włóczki, bo kupiłam końcówkę 30dg i więcej nie było. Skład fajny bo bawełna z wełna i cekinami. Druty cienizna bo 3,25.  Na szczęście włóczki starczyło. W sumie to mogłam go zrobić spokojnie bez tych pasków, ale z obawy, że braknie zrobiłam wstawki i w sumie to chyba nawet dobrze. 🤔 W każdym razie, nie miałam ochoty pruc kolejny raz. Sweterek jest przewiewny, także spokojnie można go nosić w ciepłe wiosenne dni. No i w słońcu cekiny blyskaja wszystkimi kolorami. Także chyba będę dość widoczna 🤔 Zakup przez internet ma to do siebie, że do końca nie wiesz jak to wygląda na żywo. Moja koleżanka powiedziała żebym nie marudzila, że się będę błyskać. No i w sumie, jak nie teraz to kiedy 😅🤣.  Sesja szybka , bo mimo że słońce świeciło, to było dość zimno i wietrznie. Więc tylko cyk cyk, a dopiero potem w domu oglądałam czy udało się uchwycić jak fajny jest ten sweter.  Prosty, luź...

Luty

Zdjęcie zrobione przy dwóch różnych oświetleniach  Serwetka zrobiona dla siostry. Mam nadzieje że będzie ozdabiała jej stół i cieszyła oko. Nici Maximus 2 motki, szydełko nr 1,5.   Chwilowo zastój robótkowy, powstają tylko małe serwetki do koszyczka. Jeszcze w lutym postaram sie wrzucić zdjęcia.

Styczen

Żeby tradycji stało się zadość i jeden post w miesiącu przynajmniej został zamieszczony, postanowiłam się zmobilizować i coś napisać.  Czas mi biegnie pracowicie i rozrywkowo. zima to niby dla rolnika czas odpoczynku, ale przy takiej pogodzie to prawie codziennie jestem w sadzie i przycinam drzewka, a jest ich sporo. Styczeń to również dzień babci, więc obowiązkowo w tym roku już miałam w przedszkolu dwie imprezki :) Tyle z dobrych informacji, mniej ciekawe są takie, że mam wolne od robótek (problemy zdrowotne) tak w skrócie, żeby się nie zagłębiać.  Wieczorami więc nadrabiam zaległości w czytaniu i od czasu do czasu machnę coś szydełkiem. Tak żeby nie obciążać stawów, coś małego i mało pracochłonnego. Po raz pierwszy bawiłam się w usztywnianie serwetki i nawet mi się spodobało, choć serwetka w wersji mini to znalazłam dla niej zastosowanie.  Ta sama serwetka co koszyczek, ale tym razem na obręczy.  Druga mała serwetka będzie ozdobą koszyczka wielkanocnego, wiem...

Grudzien

Dziś sesja krzesełkowo domowa, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu mogę spokojnie spędzić cały dzień w domu. Dlatego nawet nie miałam ochoty wychodzić na żadne nawet spacery. ;) Powyginałam się ładnie do pana fotografa, żeby ładnie spotografował sweterek, jak wyszło tak już zostanie. ;) Cóż mogę napisać, podoba mi się i już  Sweterek robiłam dość długo, włóczkę kupowałam jeszcze dłużej. Bo etapami ze względów cenowych. Seledynowa góra to połączenie dwóch nitek, Gold Diamonds od Wioli z Woollala. Moher z jedwabiem kupiłam we Włoszech będąc u córki, nazwy zapomniałam. Dół to wełna zakupiona na grupie na FB.  Pomysł sweterka podpatrzony na Pinterest, wzór jakiś podobny znalazłam w starych gazetkach, coś tam lekko pozmieniałam, przeliczyłam oczka i zabrałam się do roboty.  Jedyny minus tego to taki, że przez tak długi czas jak robię sweterek to danych co do robótki jest mniej, bo nie zapisuje Sobie tego. Staram się za każdym razem robić coś innego, więc nie mam potrzeby rob...