Przejdź do głównej zawartości

Sukienka

moja pierwsza własnoręcznie uszyta, absolutnie cudowna - pełna wad i niedoskonałości podobnie jak jej właścicielka ;) :)
już wiem że ją będę nosiła tak często jak tylko się da :))
ob 038
ob 037 ob 039 ob 040 ob 041
małe oczywiście asystowało podczas zdjęć
ob 036
tak sobie myślę że cudownym uzupełnieniem tej sukienki byłby lekki zwiewny szal własnoręcznie wydziergany z przepięknej włóczki która jest do wygrania u Laury – link w pasku bocznym

Komentarze

  1. Aniu sukienka rzeczywiście cudowna, wad żadnych nie widzę ani w niej, ani u właścicielki :) Chcę taką sukienkę (tylko krótszą) :) Piękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu mały cos jakby nieśmiały sie zrobił-hihi. Sukienka oczywiście elegancka. A jesli sukieneczka nie ma wad to ty napewno też- jestes idealna

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu - dziecko mi ciągle choruje więc może i jakoś oklapło ;)
    a sukienka ma wady ale dobrze zatuszowane,
    podobnie jak ja - bo wiadomo że ideałów nie ma kochane ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka śliczna! Gratuluję zdolności szyciowych :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna sukienka:) A ja tam żadnych wad nie widzę!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna sukienka i bardzo Ci w niej ładnie!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, piekne nowe hobby masz. sukienka fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. super sukienka...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Więc życzę powrotu do zdrowia i powrotu energii twojemu synusiowi- żółwik

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Tu znajdziesz kogoś kto może być dla Ciebie przyjacielem

Popularne posty z tego bloga

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Luty nr 2

Babciu, zrób mi różowy sweterek…” 💕 W pudełku z włóczkami zostały tylko dwa odcienie różu, a nowych zakupów nie było w planach. Trzeba więc było trochę pogrzebać w zapasach i wyczarować coś z małych motków. Oczko do oczka — i powstał sweterek jak z bajki. ✨ Zdążył akurat na Tłusty Czwartek, bo wnusia przyjechała z wizytą. Próbowała nawet zapozować do zdjęcia… ale mini pączusie wygrały z sesją 😅🍩 Trochę włóczki, dużo miłości i gotowe 💗

Styczeń

  Styczeń zawsze przychodzi trochę ciszej niż grudzień. Bez fajerwerków, za to z obietnicą nowego początku. To miesiąc, w którym świat zwalnia, przykryty miękką warstwą śniegu, a my możemy na chwilę zatrzymać się razem z nim. Zimowe poranki skrzypią pod butami, herbata smakuje lepiej, a dłonie same szukają włóczki, drutów albo szydełka. Czasem wystarczą trzy nitki. Każda inna, każda w swoim kolorze, z własnym charakterem. Osobno były piękne, ale dopiero gdy połączyły siły, wydarzyła się magia. Razem splatały się cierpliwie, oczko po oczku, tworząc sweterek o przecudnej urodzie — miękki, harmonijny i jedyny w swoim rodzaju.