Przejdź do głównej zawartości

Posty

Październik 2

Nadrabiam trochę zaległości.  Jeszcze przed urlopem, w ramach wyrabiania resztek, powstały u mnie dwa małe wdzianka. Jedno dla 11-miesięcznego maluszka, a drugie dla wnusi — z tych samych resztek udało się jeszcze zrobić kamizelkę. Trzeci sweterek zrobiłam dla wnusia. I tutaj postanowiłam trochę poeksperymentować. Zamiast wrabianego wzoru wyszyłam lokomotywę. Powiem Wam jednak szczerze, że zdecydowanie bardziej odpowiada mi wrabianie. Z wyszywania nie jestem do końca zadowolona, ale spróbowałam i przynajmniej już wiem, że to chyba nie moja bajka.  Trochę kolorowych resztek jeszcze zostało, ale na razie wędrują do pudła. Może kiedyś przyjdzie na nie odpowiedni moment. A teraz pora na większy projekt. Już od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie kolejny rozpinany sweterek. Włóczka już przyszła, tylko cały czas się zastanawiam, czy nie dodać do niej cienkiej nitki moheru. I tak się zastanawiam, i zastanawiam… a włóczka leży i czeka.  W międzyczasie powoli ogarniam warzywniak ...

Październik

Zakynthos, wakacje, na które prawie nie pojechałam.  Dawno nie było u mnie urlopu. Takiego prawdziwego – bez pośpiechu, bez myślenia, co trzeba zrobić, i przede wszystkim z dala od codzienności. Tym razem do ostatniej chwili nie wiedziałam, czy w ogóle uda mi się wyjechać. Zdrowie postanowiło jeszcze przed urlopem trochę mną sponiewierać 😉. Ostatecznie jednak spakowałam… pół apteki, leki wzięłam ze sobą w ilości zdecydowanie „na wszelki wypadek” i pojechałam. I wiecie co? Bardzo się cieszę, że podjęłam tę decyzję. Trafiłam na Zakynthos – wyspę, która naprawdę potrafi zachwycić. Turkusowa, krystalicznie czysta woda, ogromne skały, groty, piękne zatoki i widoki, przy których człowiekowi po prostu opada szczęka. 😍 Zakynthos, nazywana też Zante, jest jedną z greckich Wysp Jońskich. Kojarzy się przede wszystkim z charakterystyczną Zatoką Wraku, błękitną wodą i oczywiście żółwiami Caretta caretta , które upodobały sobie tutejsze plaże do składania jaj. I właśnie żółwie były dla mnie j...

Wrzesień

Wrzesień w kolorach mojego swetra  Wrzesień zawsze kojarzy mi się z kolorami, które wybrałam do tego swetra. Niby jeszcze lato, a jednak już nie do końca… Wieje chłodny wiaterek, poranki i wieczory robią się zdecydowanie chłodniejsze, a jesień powoli zagląda nam przez ramię. A dziś, przy próbie zrobienia zdjęć swetra, wiatr niemal chciał mi urwać głowę 😂. Na szczęście sweter, zanim trafił do swojej właścicielki, zdążył szybko zazdjęciować na tarasie .  Kilka danych technicznych 🧶 • włóczka: Ispe Merino 100 • druty: 4,5 mm • zużycie: 90 dag • motek: 50 g / 100 m Zostało mi jeszcze około 40 dg włóczki i właśnie zastanawiam się, czy wystarczy jej na jakiś mały projekt. Może czapka?  A może coś dla dziecka? 🤔 Sama włóczka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest sprężysta, przyjemna w dotyku i bardzo fajnie pracuje na drutach . Myślę, że jeszcze do niej wrócę, szczególnie przy projektach dla dzieci.  A Wy macie już ochotę na jesienne dzierganie, czy jeszcze tr...

Sierpień 2

  Kolorowe lato na drutach  Na początku lipca, trafiłam na jedwab w e- dziewiarce w przepięknych kolorach. Tak mi się spodobał, że nie mogłam się nie skusić i nie kupić. Wybrałam dwa kolory, żeby trochę urozmaicić sweterek. W tym roku postanowiłam przełamać swoją miłość do jednokolorowych dzianin i odważniej sięgnąć po kolory. 😅 Na razie jestem jeszcze ostrożna – dwa kolory w jednym sweterku to już dla mnie mały krok w stronę większej różnorodności. 😉 Włóczka okazała się niezwykle wydajna – na cały sweterek zużyłam zaledwie 260 g , a dziergałam na drutach 3,5 mm . Niestety, gdzieś zapodziała mi się metka. Może kiedy już uporam się z remontami, porządkami i całym tym domowym zamieszaniem, uda mi się ją odnaleźć. Wtedy uzupełnię informację o składzie i nazwie włóczki. Sweterek jest typowo letni – lekki, przewiewny i bardzo przyjemny w noszeniu. Sprawdził się zarówno podczas cieplejszych, jak i chłodniejszych dni. Oczywiście pomijam te momenty, kiedy temperatura przekraczał...

Sierpień

Dwa kwiatowe sweterki dla moich wnuczek  Mimo trwającego remontu, wszechobecnego kurzu i robienia przetworów udało mi się zdążyć z wrześniowym prezentem dla moich obu wnuczek. Wydziergałam dla nich dwa kwiatowe sweterki.  Dziewczynki zachwycone, a ja mam nadzieję, że sweterki będą im dobrze służyły i dzielnie znosiły jesienne harce. ❤️ Tym razem zrobiłam mały eksperyment i zamiast mojej ulubionej wełny czy bawełny wybrałam antypilingową włóczkę akrylową przeznaczoną dla małych dzieci . Skusiła mnie przede wszystkim jej praktyczność – można ją spokojnie wrzucić do pralki i odwirować, bez obaw o to, że sweterek straci swój kształt. I muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona . Włóczka okazała się niezwykle miękka, przyjemna w dotyku i bardzo sprężysta, a dzianina ładnie trzyma formę. Teraz pozostaje mi tylko sprawdzić, jak sweterki spiszą się w codziennym użytkowaniu. 😉 Wzór kwiatów znalazłam na pinterest, a sweterki robiłam w kawałkach od dołu, a potem po zszywalam. Dawno j...

Czerwiec 3

 To już ostatni czerwcowy wpis. Ten miesiąc był wyjątkowo owocny pod względem robótek i udało mi się wydziergać naprawdę sporo. Korzystam z każdej wolnej chwili, bo w lipcu czeka mnie remont, a jak wtedy będzie z robótkami – tego jeszcze nie wiem. Dziś moja wnusia zapozowała w najnowszym sweterku. Po chwili, z bardzo poważną miną, oznajmiła mi, że na razie sweterków już jej wystarczy, bo nie mieszczą się w szafie. 😅🤣 Wygląda więc na to, że następny udzierg będzie musiał być w rozmiarze dla dorosłych. Co prawda mam jeszcze na szydełku jeden sweterek dla niej, więc zapytałam, czy mam go dokończyć. Wnusia wyraziła zgodę, ale pod jednym warunkiem – że to już będzie ten ostatni. No dobrze... przynajmniej ostatni na razie. 😉 Także zapraszam na sesję zdjęciowa w przedostatnim sweterku 🙂 Uśmiałam się przy tych jej wygibasach, więc wrzuciłam tu więcej zdjęć żeby Wam pokazać, że jeszcze większą frajda niż dzierganie  jest potem sesja zdjęciowa. Pozdrawiam 🤭☺️ 

Czerwiec 2

 Czerwiec z szydełkiem w ręku trwa w najlepsze. Dziś chciałam pokazać Wam małą, szybką robótkę, która sprawiła mi ogromną frajdę, a wnuczce mnóstwo radości. Ponieważ ostatnio bardzo modne stały się szydełkowe bandanki, sięgnęłam po kolorowe motki bawełny i stworzyłam trzy różne modele – każdy w innym kolorze i wzorze. Inspiracje znalazłam na Pinterest, gdzie można znaleźć prawdziwe bogactwo pomysłów. Wzorów jest tak dużo, że naprawdę trudno się zdecydować, który wybrać. Praca nad nimi była bardzo przyjemna i stanowiła świetną odskocznię od większych, bardziej czasochłonnych projektów. Przyznam szczerze, że miałam ochotę zrobić jeszcze kilka, ale na razie te trzy w zupełności wystarczą. Jeśli jednak pojawi się zapotrzebowanie na większą kolekcję, z przyjemnością wrócę do ich szydełkowania. A żeby już więcej nie opowiadać, zapraszam do obejrzenia efektów mojej pracy – oto trzy bandanki, które powstały w ostatnich dniach. A że pogoda uparcie zachęca do siedzenia w domu z szydełk...

Czerwiec 1

 O sweterku już pisałam w maju, dziś tylko chciałam pokazać go na małej osobie. Dostałam zdjęcia i muszę przyznać, że sweterek idealnie się wpasował, choć miałam nadzieję że będzie trochę na wyrost. Jednak wnusio rośnie jak na drożdżach i chyba na jesieni będę musiała zrobić drugi 🤭 Pozdrawiam do kolejnego postu już za momencik. 🙂 

Czerwiec

 Czerwiec zaczął się kolorowo. W Dzień Dziecka udało mi się skończyć projekt, który sprawił ogromną radość pewnej małej osóbce. Moja wnusia ma swoje kurki, kaczki i indyczki – słowem, prawdziwa mała gospodyni. Najbardziej lubi do nich zaglądać i zbierać jajka. Dostała odemnie specjalny koszyczek, ale ostatnio na Pintereście córka wypatrzyła fartuszek przeznaczony właśnie do tego celu. Zdjęcie szybko trafiło do mnie z prośbą o zrobienie kompletu dla mamy i córki. Na razie powstał tylko jeden fartuszek. Mam nadzieję, że z materiałów, które jeszcze posiadam, uda mi się zrobić drugi, ale to już za chwilę. Zdjęcie tylko w wersji leżącej, bez modelki. Z modelka wstawię przy okazji. Sporo też mam książek do pokazania, wszystkie które tu wrzucam są dla mnie ciekawe i warte odsłuchania lub przeczytania. Już dawno nie czytam książek które mnie nie zainteresowały w pierwszym rozdziale. Odkładam i biorę następna. Dotarła modelka  Pozdrawiam serdecznie 🙂