Przejdź do głównej zawartości

Posty

Grudzien

Dziś sesja krzesełkowo domowa, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu mogę spokojnie spędzić cały dzień w domu. Dlatego nawet nie miałam ochoty wychodzić na żadne nawet spacery. ;) Powyginałam się ładnie do pana fotografa, żeby ładnie spotografował sweterek, jak wyszło tak już zostanie. ;) Cóż mogę napisać, podoba mi się i już  Sweterek robiłam dość długo, włóczkę kupowałam jeszcze dłużej. Bo etapami ze względów cenowych. Seledynowa góra to połączenie dwóch nitek, Gold Diamonds od Wioli z Woollala. Moher z jedwabiem kupiłam we Włoszech będąc u córki, nazwy zapomniałam. Dół to wełna zakupiona na grupie na FB.  Pomysł sweterka podpatrzony na Pinterest, wzór jakiś podobny znalazłam w starych gazetkach, coś tam lekko pozmieniałam, przeliczyłam oczka i zabrałam się do roboty.  Jedyny minus tego to taki, że przez tak długi czas jak robię sweterek to danych co do robótki jest mniej, bo nie zapisuje Sobie tego. Staram się za każdym razem robić coś innego, więc nie mam potrzeby rob...

Listopad

Nawet nie wiem kiedy zrobiła się połowa listopada. Cały czas coś mam wrzucone na druty, jednak moce przerobowe już nie te, a czasu jakoś też mniej na to, żeby posiedzieć z drutami. Zostają mi już tylko wieczory. Dziś pokażę mały drobiazg, który musiałam szybko zrobić bo mały łobuziak ściągał wszystko z głowy. Tu oczywiście też próbował, ale musiał dać za wygraną. ;) Czapkę zrobiłam z kanału La Panda, szybko nawet poszło, miałam szpulę wełny bardzo mięciutkiej i delikatnej, akurat na głowę dla dziecka. Jeszcze musze jedną taką zrobić, ale znowu się zrobiła przerwa na dzierganie, więc trudno powiedzieć kiedy będzie kolejna czapka. Uskuteczniam też spacery po lesie, choć ostatnio coraz mniej. W okolicy mamy dziki i łosie. Więc lekka obawa żeby ich nie spotkać jest.  A to jeden z wielu murali jakie są w naszym mieście. Muszę tylko zrobić wycieczkę w wolnej chwili i je obfotografować. Ten znajduje się tuż obok straży pożarnej.  Sweterek z włóczki przywiezionej z wakacji też już cze...

Październik post nr 2

 Już został opublikowany, więc mogę się pochwalić. Miałam okazję testować wzór Sweet Escape Renaty Grabskiej. To już drugi sweterek z jej kolekcji, który mam w swojej kolekcji i bardzo Sobie chwalę. Sweterki są proste ale z detalami i super się noszą. Spędził ze mną wakacje w Rzymie i tam już został u córki. Będę   musiała zrobić Sobie drugi.  Włóczkę miałam na szpuli kupowaną na Fb wełna jagnięca, miła w dotyku i cieplutka. Sweterka nie zdążyłam zważyć. Druty nr 4,5 . Więc szybko się robiło.    Tu już na nowej właścicielce :) Niech jej służy, a ja muszę teraz wypatrzyć sobie włóczkę na kolejny.

Pazdziernik

To był bardzo dobry i intensywny czas. Odwiedziłam córkę w Rzymie i duuuzo chodziłam . Wiec tym razem postawiłam na wypoczynek bardzo aktywny.   Razem z córką, która była naszym przewodnikiem , odwiedziliśmy wszystkie znane i turystyczne miejsca . Oraz te mniej znane i mało turystyczne . Był to super czas dla nas głównie, kolejne odwiedziny bowiem będą dopiero za rok.  Wrocilam wypoczęta i z chęcią do dziergania, przywiozłam Sobie również moteczki na sweterek. 🤭 Ale juz dostalam zlecenie na czapeczki dla wnuków, wiec one powstaną w pierwszej kolejności.  Okazalo sie ze większość fotek z wakacji mam w sweterku którego jeszcze Renata Grabska nie opublikowała, wiec nie bardzo mogę tu cos pokazać 😂 ale znalazłam jedna fotkę gdzie sweterek zdjęty 😉 O Rzymie wyczytałam ze płacze sie trzy razy” jak sie przyjeżdża, jak sie wyjeżdża i jak sie wchodzi na wagę „ 😂🙈 podpisuje sie pod tym dwoma rękoma.  Rzym jest drogi, nie ma zmiłuj , wyjeżdża sie z żalem , No i wróciłam ja...

Wrzesien

Wrzesień był bardzo pracowity, robótkowo też, ale ponieważ brałam udział w teście , wiec chwilowo nie mogę pokazać co tam dziergałam 😉 Wakacje już minęły, a ja jeszcze nie odczułam, ze były jakieś wakacje, bardzo to był intensywny czas dla mnie . Wesele syna za mną, rodzina sie powiększa 🙂 Młody dostał się ma studia i za tydzień z dobytkiem zawozimy go do akademika .  W domu dopiero zrobi się pusto. 🤔 Gdzieś pomiędzy było jeszcze rwanie orzechów .  Więc muszę Wam powiedzieć ze z utęsknieniem czekam na moje wakacje. W planach mamy wyjazd do córki do Włoch , wiec juz odliczam dni 🙂. W prezencie zrobiłam kilka serwetek, pokaże jak już trafią do obdarowanych. 😁   W planach są oczywiście zakupy włoskiej włóczki. 🙈 Mam nadzieję , że jak wrócę to wróci też wena na dzierganie .  Pozdrawiam Was moje drogie, do zobaczenia po powrocie . 🙂

Sierpień post nr 2

 Z resztek skarpetkowej włóczki z dropsa zrobiłam jedna pare skarpetek.  Trwało to ponad miesiąc 🙈 . Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to  Mnóstwo radości i imprez wakacyjnych 😂. Wieczorami już jakoś nie miałam sił żeby wziąść do ręki druty. Ale są, kolorowe radosne z mnóstwem nitek do chowania 😂 …, nigdy więcej tak szalonych pomysłów.  Zeby jednak przegnać lenia i znowu uszczuplić zapasy zapisałam sie do testowania sweterka. Teraz się zastanawiam jednak czy wystarczy mi tej włóczki co  mam stanie i czy nie będę musiała zrobić zakupów 😂🙈. Pozdrawiam z upalnej centralnej . 

Sierpień

 Pozwólcie moje drogie , ze tu Wam podziękuje za miłe słowa pod adresem ostaniej bluzeczki.  Udało mi się skończyć do kompletu tez spodenki, choć trzeba będzie je przedłużyć , ale dopiero jak wnusia się nacieszy nowym ciuszkiem 😂 . Prawdziwa z niej mała kobietka  🤭 Dziś tylko wrzucę kilka fotek z sesji , gdzie moja mała modelka bardzo się starała zaprezentować nowy ubiór .  Pozdrawiam Was nadal w wakacyjnym klimacie .