Przejdź do głównej zawartości

Posty

Środa z Maknetą

w kwestii czytania to raczej nie zabłysnę, nic nowego ...nadal " złodziejka książek" niestety brak czasu mocno mnie ogranicza ...........życie .....życie ;) :) ale czytamy ....czytamy ........ cała nasza rodzinka :D to był dzień, kiedy brak prądu wyzwolił w rodzince najbardziej kreatywne pomysły buhahaha tresura piesa - chciałam uchwycić moment kiedy mój pies oblizuję się i przełyka ślinkę na widok jedzenia tak jak człowiek.... nie udało się ......... :) ja zachęcona piękna pogodą wykorzystałam czas bawiąc się w kreta ;) w towarzystwie kocicy która sprawdzała co chwila czy nie ma tam jakiegoś prawdziwego kreta muszę Wam powiedzieć, że przynosi mi czasami na taras w postaci prezentu oprócz myszy również kreta o ptakach nie będę może wspominała - powinnam ja nazwać  Kiler   :)  było jeszcze - winobranie :) będzie sok na zimę i ciepłe skarpety :) bo postanowiłam wyciągnąć z pudła druty  rzucam wyzwanie szarościom (które zr...

Czytam

zaczęło się......... większość rodziców lubi ten moment - ja akurat odwrotnie...znowu zacznie się -  wczesne wstawanie i odrabianie lekcji    oraz milion innych codziennych obowiązków... dzisiaj tylko dlatego że pada, mam chwilkę wolnego i jestem tutaj z Wami zamiast w sadzie w towarzystwie orzechów :) dlatego tak szybko zanim się nie przejaśni, wrzucam kilka książek przeczytanych i tych które akurat czytam zdecydowanie polecam, książka opisuje losy dwóch kobiet w Karolinie Południowej czarnej niewolnicy i jej białej pani, wzruszająca, wstrząsająca, oparta częściowo na faktach. złodziejkę książek dopiero zaczęłam, więc jeszcze nic o niej nie napiszę, ale zapowiada się ciekawie, podam linka do opinii osoby która ją już przeczytała http://lubimyczytac.pl/ksiazka/204005/zlodziejka-ksiazek/opinia/53516#opinia53516 taki opis znajdziecie na okładce książki - trudno tu coś dodać, czytałam ją powoli, żeby nie zgubić się w kilku wątkach, do tego całe zwroty po...

Orzechy

Chciałabym się pochwalić jakąś robótką ale niestety....jedyną moją wakacyjną robótką jest spędzanie czasu w sadzie i praca..... ;) dzisiaj cały dzień pada, więc odpoczywam i zbieram siły bo od jutra czeka mnie bardzo pracowity tydzień  http://allegro.pl/swieze-orzechy-laskowe-zbior-2017-r-gratis-i6924268409.html#thumb/3 mianowicie zbiór orzechów, mam nadzieję, że się wypogodzi bo urlopy pobrane...klienci na orzeszki czekają....a tu pada piesio łakomczuch myśli, że dostanie jedzonko ;) :D z podziwem i lekką zazdrością  w wolnej chwili obserwuję, co tam ciekawego powstaje u Was - muszę przyznać, że bardzo kreatywnie i ciekawie .... jest na niektórych blogach... u mnie takiego zastoju nie było jeszcze....ale mam nadzieję, ze to się zmieni, obiecuję sobie, że jak młody pójdzie do szkoły to będę miała więcej czasu hmmmm ....  pozdrawiam was nadal w letnim nastroju ;) :) 

Leniwy poranek

dzisiaj niedziela i chwila oddechu, więc spędzam ten poranek leniuchując na huśtawce i podziwiając wszystko co mnie otacza :) wiem, że przyjdzie taka pora roku, kiedy mi będzie tej zieleni brakowało, dlatego staram się na zapas nią cieszyć :) więc tak sobie leniuchuję  i słucham piosenek Bajora zostawiam więc Was z jedną jego piosenek na dobry dzień, a ja idę coś ugotować ;)

W trakcie dziergania

chyba to z wiekiem przychodzi bo nagle odczułam potrzebę, żeby mieć kwiaty...na balkonie...na podwórku...oj, oj, oj  ;) no i dzisiaj Was tymi kwiatami będę zanudzała, ale tylko fotograficznie, jakby ktoś jednak chciał poznać je bliżej, to niech pyta - uzupełnię zdjęcia nazwami ;) dlaczego wybrałam takie kwiaty do ogrodu - urzekły mnie swymi kolorami i skojarzenia miałam jednoznaczne - od razu pomyślałam - takie wełenki w cudnych kolorach   :D w duszy człowiekowi gra jednoznacznie, co tu dużo mówić ;) :) czyż to nie cudny kolorek? albo taki zestaw kolorystyczny? zaraz zaraz ja taki robiłam kiedyś o proszę - klikamy  ta apetyczna czerwień - wiśniowa albo arbuzowa - nie potrafię jej nazwać- ale jest cudna - kojarzy mi się z tym sweterkiem -  -klikamy    no i tak sobie posadziłam, żeby oko cieszyło, teraz będę obserwować jak rośnie i się rozrasta :) jednak z robótką, którą postanowiłam pomalutku pchnąć do przodu zasiadam często ...

Z wizytą w stolicy

na chwilkę dosłownie wpadliśmy z młodym do stolicy ukulturalnić się grzecznie ;) upały były okrutne, więc bardzo kulturalnie moczyliśmy nogi w fontannie na Starym Rynku udało nam się obejrzeć pokaz w multimedialnym park fontann,miałam pod ręką tylko telefon więc jakość zdjęcia nie powala, ale pokaz warto obejrzeć :) obowiązkowo też wstąpiłam do empiku, tym razem nabyłam książkę ks. Jana Kwaczkowskiego "Grunt pod nogami" i teraz czytam....czytam...czytam pozdrawiam letnio :D

Walka z wiatrakami......

tak można powiedzieć o leczeniu się u specjalistów, kto się leczy ten wie.........już nawet zaczęłam się sama diagnozować z wujkiem google, bo po pół roku albo więcej nadal nie wiadomo co mi dolega, worek pieniędzy już zostawiłam na prywatnej rehabilitacji, więc w sumie nie mam czym się martwić, że nie mogę trzymać w łapkach drutów bo i tak już by na włóczkę nie starczyło (śmiech przez łzy )  po ostatnim leniwym dzierganiu, które pokazywałam ostatnio znowu zaczęły mi drętwieć paluchy - co za cholera??? ;)  do tego doszły bioderka, które rano nie bardzo chcą się podnieść........ ale żeby nie było, że narzekam, nie... nie...rano zsuwam się z łózka i pomalutku zaczynam ćwiczonka systematycznie czy chcę ....czy nie.... nie ma wyjścia ponieważ robótkowo nie bardzo mam co pokazać to upubliczniam trochę fotek z ćwiczeń :D   lecę...lecę...leceeę.... :D ta ostatnia pozycja jeszcze budzi moje obawy bo ciągle się boję, ze polecę :) to do miłe...