Przejdź do głównej zawartości

Posty

Walka z wiatrakami......

tak można powiedzieć o leczeniu się u specjalistów, kto się leczy ten wie.........już nawet zaczęłam się sama diagnozować z wujkiem google, bo po pół roku albo więcej nadal nie wiadomo co mi dolega, worek pieniędzy już zostawiłam na prywatnej rehabilitacji, więc w sumie nie mam czym się martwić, że nie mogę trzymać w łapkach drutów bo i tak już by na włóczkę nie starczyło (śmiech przez łzy )  po ostatnim leniwym dzierganiu, które pokazywałam ostatnio znowu zaczęły mi drętwieć paluchy - co za cholera??? ;)  do tego doszły bioderka, które rano nie bardzo chcą się podnieść........ ale żeby nie było, że narzekam, nie... nie...rano zsuwam się z łózka i pomalutku zaczynam ćwiczonka systematycznie czy chcę ....czy nie.... nie ma wyjścia ponieważ robótkowo nie bardzo mam co pokazać to upubliczniam trochę fotek z ćwiczeń :D   lecę...lecę...leceeę.... :D ta ostatnia pozycja jeszcze budzi moje obawy bo ciągle się boję, ze polecę :) to do miłe...

W trakcie dziergania

dawno....dawno..... nie miałam w ręku drutów :) postanowiłam ten stan lekko zmienić i wyciągnęłam z zakamarków szafy resztki lnu ze starych projektów, zrobiłam z tego mały mix i narzuciłam na druty bez pospiechu......bez konkretnego projektu....baz nacisku......... oczko za oczkiem.....rządek za rządkiem........... co wyjdzie? a sama nie mam pojęcia, ale mnie to absolutnie nie martwi :) przerabiam dla samej przyjemności trzymania drutów w łapkach po tak długiej przerwie i cieszę się chwilą :) wszystko oczywiście pod kontrolą  ;)  spoglądam na niebo  podziwiam kolory  co jakiś czas rozkładam robótkę i patrzę :)  taaaaaaaaaaaaaaaaak to jest to............. ;) do miłego kolejnego wpisu, wypoczywajcie sobie i korzystajcie z pięknej pogody, a ja za chwilę wyciągam rower i jadę na wycieczkę :)

Włosy raport nr 5

od pierwszego wpisu w tym temacie minęło pół roku dość intensywnych starań, żeby włosów przybyło, żeby przestały wypadać i żeby poprawić ich kondycję właściwie można powiedzieć, ze jestem zadowolona, choć jak zauważyłyście nie obyło się bez radykalnego cięcia, stwierdziłam, ze jednak to co już za bardzo wysuszone trzeba obciąć - zadowolona jestem bo dzięki temu włosy mają zdrowszy wygląd, dużo ich przybyło i przestałam mieć problemy ze skóra na głowie niestety maj był dość intensywny więc poszłam na łatwiznę i zakupiłam gotowe kosmetyki do odżywiania, ale zaczął się sezon pokrzywowy, więc pokrzywę zrywam i piję :) nadal do mycia głowy nie używam szamponów i po raz pierwszy od listopada położyłam na nich kolor, który na zdjęciach jest zdecydowanie przekłamany odżywki, które używam okazjonalnie poszalałam i zakupiłam piankę do układania włosów ale tylko na większe wyjście - wiec mogłam sobie pozwolić wszystko przetestowałam i jestem zadowolona, włosy są fajne po tych...

Odwiedzamy sąsiadów ;)

w końcu się ruszyłam z włości i odwiedziłam swoją siostrę w Berlinie - okazja do tego była zacna bo dziecko przystępowało do pierwszej komunii muszę wam powiedzieć, że zdjęć raczej mało zrobiłam, chyba ta droga już nie na moje lata :) zmęczona ale zadowolona już na swoich śmieciach  Polska Misja Katolicka w Berlinie - tutaj jest ich strona w tej części Berlina podobało mi się mnóstwo zieleni wokół, natomiast parkowanie to był brrrr koszmar ;) właściwie czułam się jak u siebie, wszędzie polski język, nie miałam okazji bardzo posłuchać jak sobie po niemiecku ludziska gadają ;) dzieci do komunii ponad sto - zaskoczona jestem, że tyle polaków na obczyźnie, no ale co się dziwić ..... jedyne zdjęcie na którym jestem - tak to bywa jak człowiek biega z aparatem :D  zdjęcie okrojone- osoby towarzyszące musiałam ukryć -  ;) w planach mam znowu odwiedzić sklep z materiałami, wiec może coś powstanie w najbliższym czasie :) pozdrawiam Was słoneczn...

Bluzeczka na lato

czyli wykrój ten sam co poprzednio - zmienił się tylko materiał zostało mi jeszcze tego materiału na spódniczkę, więc może spróbuje ją uszyć, początkowo miała być sukienka, ale materiał jest dość ciemny więc zdecydowałam się na bluzkę i spódnicę, bardziej praktyczne, no i ciepełko nas nie rozpuszcza, więc nadal chodzę w spodniach Po pół roku diagnozowania okazało się, ze boląca ręka to nie wina ani łokcia tenisisty lub golfisty, nie jest to też żadna cieśń nadgarstka, winy należy szukać w kręgosłupie. Dostałam skierowanie na rezonans kręgów szyjnych z napisem pilne co w praktyce oznaczą badanie na koniec września?!?! Ja już sama nie wiem czy mam się z tego śmiać czy płakać. Druty nadal leżą, ja zaciskam zęby i biegam prywatnie na rehabilitację, od czasu do czasu uszyję bluzeczkę.  Jedyna pozytywna strona to taka, że bluzek w tym sezonie mi nie braknie ;) :)

Bluzeczka na lato

zostało mi kawałek materiału z sukienki, wiec postanowiłam iść za ciosem i go wykorzystać na krótki topik :) trochę mi z nim zeszło bo z wykończeniem to mi jeszcze idzie opornie, ale się udało, wyszło nawet... nawet :) gazeta ta sama co poprzednio czyli szycie ekstra nr 1/2017 co tu dużo gadać jakoś to wyszło same popatrzcie cykl foto z serii - gwiazda na ściance   buhahaha :D  początki głupawki ;) jeszcze - dama ze zwierzyńcem  - łasiczki nie miałam pod ręka ;) :) :) no i jak się Wam podobało?, podeszłam do tego na luzaka, bo jak tu pokazać że jestem zachwycona zwykłą bluzką :D tylko się delikatnie ktoś może popukać w czółko haha :D miłego majowania, oby to słońce już wyszło zza chmur i zostało

Letnia sukienka

tym razem jestem przed środą, książka nadal ta sama wiec tu raczej nie zabłysnę ;) ale ale....skończyłam sukienkę, bardzo prostą... bardzo luźną.... ale zarabistą hahaha...bo sama ją uszyłam :D nadal jestem na etapie zachwytu nad swoimi uszytkami :) a jak cieszy to znaczy, że będę nadal szyła, tylko następnym razem podniosę stopień trudności materiał to jakaś dzianina wiosenno - letnia ....... nie jestem jeszcze na etapie fachowego nazewnictwa materiałów, wiec musicie wybaczyć brak wiedzy w tym temacie, ale materiał jest świetny, lejący ale nie ciągnie się, szyłam na normalnej maszynie i nie było żadnego problemu. Miękki i miły, nie było potrzeby żeby szyć z podszewką Pokażę dwie wersje - przy okazji oglądania fotek stwierdziłam, że muszę wrócić do jaśniejszych kolorów na głowie bo ciemne brrrrrrrr ;)   prosta z kimonowym rękawem, z tyłu dwie zaszewki, czyli to samo co poprzednio tylko z innego materiału i z paskiem sukienka jest uszyta  gazetki - Szyc...