Przejdź do głównej zawartości

Posty

Len

Zmobilizowałam się w końcu i zrobiłam kilka fotek wnusi w nowych wdziankach. Miałam po jednym motki lnu zakupionego dawno temu. Niestety przewinięty więc nie mam pojęcia ile tam było metrów. Robiłam szydelkiem nr 2. Falbanki wygrały, więc zrobię jeszcze jedna falbaniastą, tylko chwilowo, znowu przerwa, bo pękła żyłka na palcu, ech. Wzoru ma bluzeczki nie mam, robiłam jak miałam fantazję. 😂 A teraz muszę powtórzyć falbanki i się zastanawiam czy się uda. 😅 Pozdrawiam Was w upalny poranek. Wypoczywajcie i nabierajcie sił. 🙂

Recykling nadal trwa

Kolejne moteczki, które mi wpadły w ręce to len z domieszką wiskozy kupiony dawno temu, przewinięty, więc metek brak. Trzy klebuszki w trzech kolorach. Pewnie kupiłam na próbę i zostały takie samotne. Mała ilość i ciężko coś z nich zrobić, razem kolory też mi do końca nie pasowały. Powstają więc trzy oddzielne projekty. Idzie dość powoli, bo trzeba to połączyć z materiałem. A krawcowa że mnie taka słaba. Wszystko rozgrzebane, choć sukienka dla wnusi, prawie prawie. Reszta wymaga oprócz dopracowania, jasnej wizji, a takiej jeszcze brak. W każdym razie pozdrawiam Was letnio z placu boju i idę się wylegiwać. Ostatnio przeciążyłam kręgosłup i dziś mam dzień przymusowego nic nie robienia. 🤔

Szydelkowa sukienka

 Jakieś 6 lat tu zrobiłam na szydełku sukienkę. Nadal ją mam, ale widać po niej już upływ czasu. Ponieważ bardzo ja lubię postanowiłam zrobić taką samą. Zostało mi akurat 3 notki maxi. Niestety schemat zaginął, próbowałam więc że starej sukienki odtworzyć. Nawet wyszło podobnie. Sukienka już jest noszona. W roli modelki tym razem moja córcia. 😉☺️ O sukience powiem tylko ze szydełko nr 0, 3 motki maxi, schematu brak. 🤔 Skoro najpierw mi się wkleiły foty a potem tekst, to już niech tak będzie. 😅😁 Pozdrawiam wakacyjnie i idę uszczuplać dalej zapasy. 

Lniany

Jako odskocznia od wyrabiania zapasów,  zakupiona na promocji, (żal było nie skorzystać 😉) włóczka lniana z dropsa Bomull Lin. Proponowana na druty nr 5 i takimi też robiłam. Zakupiłam 10 motków, poszło 7, czyli moim zdaniem bardzo wydajna. Jak będzie wyglądała po sezonie, nie mam pojęcia. To moje pierwsze spotkanie z tym lnem. Mam nadzieję że będzie mi służył kilka lat, bo sweterek już jest ulubiony. ☺️ Potrzebowałam czego krótkiego do sukienek, czegoś w stonowanym kolorze, czegoś, żeby szybko narzucić. No i mam. 😁 Pomysł na taki krój znalazłam na pinterest, zastanawiałam się co prawda czy będzie wygodnie się nosiło, ale dla mnie bomba.  Chyba poddam recyklingowi stary sweterek, który mi ciągle zsuwa się z ramion i przerobię go w podobny sposób.  Sweter robiłam w całości od dołu do góry. Pod pachami rodzielilam robótkę i robilam dalej przody i tył oddzielnie. Na górze połączyłam za pomocą trzech drutów. Nie mam pojęcia czy przy tym kroju robi się jakieś rzędy skrócone ...

Szydełkowy sweterek

 Zupełnie o nim zapomniałam, służy mi już od jakiegoś czasu. Jakoś nie było okazji, żeby zrobić fotkę. Wygrzebałam trzy rodzaje wełny, pozostałość po wcześniejszych swetrach. Dla odmiany postawiłam na szydelko i o dziwo, spodobał mi się efekt końcowy. Ile tej wełny było, to nie wiem. Szydelko nr 3. Wzór najprostszy z możliwych czyli słupki półsłupki. Bo ja na szydełku to tak najprościej jak się da. 😉🙂 Chyba 180 oczek nabrałam początkowo, a potem już leciałam mierząc co jakiś czas. Rękawy 3/4 i tym razem nie dlatego, że lubię, ale na tyle starczyło. Na upartego coś bym tam wygrzebała w innym kolorze, ale nie bardzo chciałam, bo taka długość bardzo lubię. No i w sumie kolorystycznie w zieleniach też fajnie mi się zgrało. Zadowolona jestem, sweterek leży pod ręką i praktycznie codziennie go zakładam, szczególnie że pogoda nas nie rozpieszcza, a wieczory w domu są chłodne. Wczoraj była ładniejsza pogoda, więc mi córka zrobiła kilka fotek, dziś dla odmiany już pada. Ciekawi mnie jakie...

Szydełkowa bluzeczka

 Wyrabianie małych klebuszków, zalegających w pudle, idzie bardzo szybko. 😁 Szczególnie jak się złapie w rękę szydełko i robi rozmiar bardzo malutki. Robiłam na wyczucie i nawet wyszła dobra, trochę luźna więc wnusia troszkę ponosi. Taka prosta od góry robiona, słupkami. Szydełko nr 3, bawełna z szuflady bez metek, pozostałości po innych udziergach. Co tu więcej można pisać, lepiej pooglądać. 😉 Już zrobiłaś? To nara... 😂 Rękawki celowo krótsze, żeby nie było problemów, tak podobno wygodniej.   A na szydełku kolejne wdzianko, tym razem jako kamizelka.  Turbo babcia 😂😂😂 no ale małe szybko się robi, a jeszcze jak wnusia nosi, to z chęcią łapie za szydełko albo druty.  Oczywiście dla Siebie też zaczęłam letnie wdzianko, mam nadzieję, że skończę w miarę szybko. 🤔😉  Kwiaty i warzywa zaczynają się rozrastać, więc pracy w ogrodzie sporo, niestety mały psiak rozkopuje mi grządki. 🙈 I zaprzyjaźnia się z wnusią. 😁 Nareszcie ktoś kto chodzi na czterech jak i ...

Sukienka dla wnusi.

 Zacznę jednak od tego, że mam problem z zamieszczaniem komentarzy u Was na blogach. Próbowałam w ostatnich dniach kilka razy i nie poszło. Czyżby znowu jakąś aktualizacja cud, która namieszała? Sukienkę dla wnusi zrobiłam wcześniej niż myślałam. Bawełna tasiemkowa, mimo że na druty 3,5 robiło się szybko i rewelacyjnie. Niestety nie mam metki bo znalazłam w przecenach 3 ostatnie motki, metki gdzies porwane, znalazłam tylko kawałek karteczki bez nazwy w kłębku z informacją, że to bawełna. I jeszcze, że 10dg to 260m. Robiłam na wyczucie, wyszła sukieneczka lekko za duża, ale to dobrze, będzie do jesieni spokojnie służyła. Zawsze oglądam na dropsie inne sweterki i sukienki z opisami, żeby mieć orientację, ale czasem mam wrażenie, że te wyliczenia to z kosmosu. Reglan od góry, na gładko bo wlóczka wielokolorowa. Że zdjęciami też nie było łatwo, ale się udało trochę zrobic. No nie mogłam się zdecydować, wszystkie dla mnie śliczne 😂😂☺️☺️.  Powiem Wam, że korci mnie zrobić do kompl...